„Pora, by świnia zakwiczała” – Usman kusi walką, Masvidal poddaje się testowi na koronawirusa

Wydawało się, że nieobecność Kamaru Usmana na gali UFC 251 w Abu Zabi jest już przesądzona, ale wiele wskazuje na to, że nie wszystko stracone.

Gdy późną piątkową porą gruchnęła wieść o pozytywnym wyniku testu Gilberta Burnsa na obecność koronawirusa, co przekreśliło jego starcie z Kamaru Usmanem, które miało uświetnić zaplanowaną na 11 lipca w Abu Zabi, Jorge Masvidal i Colby Covington natychmiast zgłosili swoją gotowość do zastąpienia Brazylijczyka.

Wydawało się jednak, że jest to jedynie medialne prężenie muskułów, bo Nigeryjski Koszmar nie poleciał do Abu Zabi, a portal ESPN.com nieoficjalnie doniósł, że walką wieczoru gali UFC 251 będzie rewanżowy pojedynek na szczycie wagi piórkowej pomiędzy Alexandrem Volkanovskim i Maxem Hollowayem.

Tymczasem w sobotę wieczorem pojawiło się kilka przesłanek wskazujących na to, że być może nie wszystko jeszcze stracone – tj. Kamaru Usman wystąpi jednak w Abu Zabi, krzyżując pięści z… Ulicznikiem z Miami!




Wszystko zaczęło się od tajemniczego wpisu mistrza…

– To może być czas, aby świnia zakwiczała – napisał Usman.

Chwilę potem menadżer Jorge Masvidala Malki Kawa opublikował na Instagram Live nagrania, na których jego klient negocjuje jakoby warunki walki i jest poddawany testom na obecność koronawirusa.

Na tym nie koniec, bo kilkadziesiąt minut później niejaki Charles Decca, przyjaciel Jorge Masvidala, opublikował na Instagramie niepozostawiające wątpliwości zdjęcie, które opatrzył wymownym komentarzem.

– Wynik negatywny – napisał Decca. – Fight Island, nadchodzimy!

Czy rzeczywiście istnieje zatem szansa na to, aby Usman i Masvidal – zawodnicy, którzy zdecydowanie nie pałają do siebie sympatią, co w ostatnich miesiącach chętnie sobie okazywali – stanęli naprzeciwko siebie 11 lipca w Abu Zabi? Tego póki co nie wiadomo. Menadżer Ulicznika z Miami zapewnił w rozmowie z Arielem Helwanim, że jego klient cały czas pozostawał w treningu i jest w świetnej formie.



To właśnie Jorge Masvidal był od wielu miesięcy przymierzany do pojedynku o złoto 170 funtów z Kamaru Usmanem, ale niezadowolony z gaży – a konkretnie z procentu z PPV – odmówił walki. Dana White i spółka zdecydowali się wobec tego desygnować do mistrzowskiego boju Gilberta Burnsa, którego oczekiwania finansowe były znacznie niższe.

Nie ulega natomiast wątpliwości, że w tej chwili Ulicznik z Miami znajduje się w dobrej pozycji negocjacyjnej. Jego potencjalne starcie z Usmanem byłoby medialnie znacznie większe nie tylko od konfrontacji Volkanovskiego z Hollowayem, ale też od oryginalnego zestawienia Nigeryjczyka z Burnsem. Czy jednak Dana White pójdzie na ustępstwa? Czy w ogóle pojedynek ten jest realny, skoro gala odbędzie się za ledwie sześć dni na drugim końcu świata, podczas gdy obaj zawodnicy przebywają nadal w Stanach Zjednoczonych?




Nie sposób wykluczyć, że powyższa aktywność medialna obu zawodników – szczególnie Masvidala – jest jedynie elementem negocjacji, celem wzmocnienia swojej pozycji, a w rzeczywistości porozumienia jak nie było, tak nadal nie ma.

Aktualizacja

Powołując się na swoje źródła, dziennikarz Ariel Helwani potwierdził, że trwają negocjacje, aby doprowadzić do walki Kamaru Usmana z Jorge Masvidalem w ramach dania głównego gali UFC 251 w Abu Zabi.

Porozumienie póki co nie jest bliskie, ale obie strony wierzą w to, że jest ze wszech miar możliwe do wypracowania.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Chciałem podać rękę, powiedział mi: spie*dalaj” – Okniński porównał zachowanie po walce Pudzianowskiego i Janikowskiego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. cesellolaroma

    5 lipca 2020 at 11:32

    Niezbyt mi się chce wierzyć, że dojdzie do takiego starcia na UFC 251, ale trzymam kciuki.
    W takim zestawieniu bliżej mi do Masvidala, to zdecydowanie efektowniejszy dla oka zawodnik. Z drugiej strony przydałby mu się kubeł zimnej wody, bo w przypadku ewentualnej wygranej jego oczekiwania finansowe i poziom gwiazdorstwa wyleci na orbitę :D
    Chociaż… Jakby tak odprawił Usmana przed czasem, to byłoby coś.

    BTW
    @Bartłomiej Stachura coś wiadomo o koszulkach o których mówiłeś w podcaście?

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply