Patricio Pitbull vs. AJ McKee – analiza i typ

Techniczna analiza i typowanie starcia Patricio Pitbulla Freire z AJ-em McKee, które zwieńczy galę Bellator 263.

Pojedynek podwójnego mistrza Patricio Freire z utalentowanym AJ-em McKee, który uświetni galę Bellator 263, wyłaniając też triumfatora Grand Prix, wzbudza zdecydowanie największe zainteresowanie spośród wszystkich weekendowych.




Nie brak bowiem opinii, wedle których Brazylijczyk to jeden z najlepszych piórkowych na świecie – a może nawet najlepszy – podczas gdy Amerykanin uchodzi za gigantyczny talent, który ma wszystko, aby wejść na sportowe szczyty.

Na szali pojedynku znajdzie się należące do Pitbulla złoto 145 funtów oraz milion dolarów.

Minimalnym bukmacherskim faworytem zawodów jest niepokonany McKee. Czy słusznie?

145 lb: Patricio Freire (32-4) vs. AJ McKee (17-0)

Kursy bukmacherskie: Patricio Freire vs. AJ McKee 1.90 – 1.80

Jak walczy Pitbull?

34-letni Brazylijczyk w ostatnich latach odrobinę zmodyfikował swój styl walki. Wcześniej był typem boksera-zapaśnika, z naciskiem na ten pierwszy element, a teraz we wszystko wplótł elementy karateckie wespół z mocnym nastawienie na kontruderzenia.

Ustawiony klasycznie, walczy obecnie w nieco szerszym ustawieniu, dzięki czemu porusza się na nogach znacznie szybciej. Potrafi idealnie w tempo skrócić dystans, zaskakując rywali krótkimi, bitymi z luzu, a jednocześnie piekielnie mocnymi i niebywale precyzyjnymi ciosami. Szczególnie lubuje się w lewym sierpowym – głównie w kontrach, ale tu i ówdzie doskakuje też z bezpośrednim lewym sierpem, inicjując nim ofensywę.




Nierzadko korzysta też z prawego overhanda w charakterze kontry na jaba klasycznie ustawionego przeciwnika, vide chociażby nokaut na Michaelu Chandlerze.

Pomimo niezachwycających – delikatnie rzecz ujmując – gabarytów potrafi też dobrze operować lewym prostym – a to z uwagi na bardzo szybkie nogi i ręce.

Brazylijczyk nie jest natomiast gigantem, jeśli chodzi o techniki nożne. Kopie rzadko, a jeśli już zaprzęga do działania nogi, to najczęściej w charakterze niskich kopnięć.

Freire cechuje się bardzo dużą cierpliwością. Potrafi długimi minutami czaić się na okazję do kontry, unikając ataków rywali, próbując ich rozczytać, uśpić ich czujność, by w końcu w okamgnieniu doskoczyć z ciosami.

Pomimo iż jest przede wszystkim uderzaczem, Pitbull lubi od czasu do czasu zaprząc do działania zapasy – i na ogół czyni to z powodzeniem. Niska częstotliwość takowych podejść sprzyja oczywiście ich skuteczności – stanowią bowiem zaskoczenie dla przywykłych do szermierki na pięści i kopnięcia oponentów.

Patricio jest zawodnikiem niezwykle doświadczonym. Aż sześć razy rywalizował na dystansie 25 minut, cztery z tych walk zwyciężając. Dobra kondycja, solidna szczęka, ciężkie ręce.

Jak na jego tle prezentuje się AJ McKee?

Jak walczy McKee?

26-letni Amerykanin ma co prawda na swoim koncie kilka zwycięstw przez nokauty, ale jest to przede wszystkim grappler – widać to, słychać i czuć.

W obszarze stójkowym walczący głównie z odwrotnego ustawienia i dysponujący fantastycznymi warunkami fizycznymi AJ jest agresywny, nastawiony na ofensywę. Szuka kopnięć bocznych, obrotówek, latających kolan, sierpowych, prostych – a niemal wszystko wyprowadza z morderczymi intencjami. Gdy trafia, na ogół jest po wszystkim. Gdy pudłuje – kompletnie się odsłania, wpada w zasięg rażenia, traci równowagę, mocno narażając się na kontruderzenia.

Jego stójkowy chaos przypomina odrobinę styl młodego Jona Jonesa. Bonesowi brakowało szlifów technicznych, ale nadrabiał to gabarytami, kreatywnością i w pewnym stopniu także dynamiką oraz rzecz jasna grapplingiem, który pozwalał mu na stójkowe szaleństwa. Podobnie rzecz się ma z AJ-em McKee. Jego kickboksersa frywolność kamufluje stójkowe braki.

Młodzian wyróżnia się natomiast pod kątem zapaśniczym i przede wszystkim parterowym. Szalone stójkowe ataki wykorzystuje czasami do skrócenia dystansu, przechodząc następnie do prób zapaśniczych.



W walce na chwyty jest piekielnie groźny – i to nawet wtedy, gdy znajdzie się na plecach. Potrafi wyczarować coś z niczego. W kotłowaninach i kulankach potrzebuje dosłowne milisekundy, aby zaatakować techniką kończącą – a arsenał tychże jest u Amerykanina przebogaty. Potrafi czynić kapitalny użytek ze swoich długich kończyn. Innymi słowy, w walce na chwyty Najemnik czuje się jak ryba w wodzie.

Konfrontacja

Słuchajcie, nie będę ukrywał, że po bliższym przyjrzeniu się stylom walki obu zawodników delikatnie unoszę brew, widząc takie a nie inne kursy bukmacherskie. Dlaczego? Istnieje kilka powodów…

Po pierwsze, w obszarze stójkowym to Pitbull powinien rozdawać karty. Walczy na nogach jak prawdziwy profesor. Sposób, w jaki rozmontował niedawno Pedro Carvalho, jak żywo przypominał fantastyczne zwycięstwo Conora McGregora z Eddiem Alvarezem. Kapitalna czutka do kontr, niebywałe wyczucie czasu i dystansu, piekielnie szybkie nogi, ciężkie i precyzyjne ręce. Wszystko na pełnym luzie. Absolutny majstersztyk.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Owszem, przyznaję, że w pierwszej rundzie gabaryty McKee – będzie miał po 20 centymetrów przewagi wzrostu i zasięgu ramion! – wespół z jego dynamiką mogą sprawić Brazylijczykowi pewne problemy. To bowiem typ zawodnika, który poświęca kilka pierwszych minut na rozczytanie rywali. Nie jest natomiast łatwo rozczytać zawodnika, który walczy tak nieschematycznie – a wręcz: chaotycznie – jak AJ McKee. Tutaj nie ma wiele ładu i składu, na podstawie którego można wyrzeźbić jakąś kontrę.

Dodatkowo, z uwagi na odrobinę karateckie podejście Freire ma pewne problemy z bronieniem niskich kopnięć. Trochę zresztą podobnie do wspomnianego McGregora. Na jego jednak szczęście gigantem w tym obszarze – tj. rąbania lowkingami – AJ nie jest.

W szermierce na pięści i kopnięcia przydać może się też młodzianowi grappling – nie powinien bowiem szczególnie obawiać się wylądowania na deskach. Może sobie pozwolić na ekwilibrystyczne ataki.

Rzecz jednak w tym – pozostając w obszarze kickbokserskim – że prędzej czy później chaos przestanie Najemnikowi wystarczać. Jego nieumiarkowanie w stójkowej ofensywie w końcu może się na nim zemścić. Pitbull to jeden z najlepszych kontruderzaczy w MMA, który dodatkowo dysponuje naprawdę ciężkimi pięściami.

Brazylijczyk nie jest może tytanem, jeśli chodzi o defensywę zapaśniczą, ale… Jest w tym obszarze naprawdę solidny. Treningi z Henrym Cejudo nie idą na marne. To jednak nie wszystko, bo Patricio ma też smykałkę do gilotyn – jeśli zatem AJ popełni najdrobniejszy błąd przy próbie sprowadzenia, może skończyć w gilotynie właśnie. Dość powiedzieć, że spośród 12 zwycięstw przez poddania, Freire aż 6 skończył duszeniem gilotynowym.

W parterze oczywiście Amerykanin będzie piekielnie groźny, ale… W całej zawodowej karierze – 36 walk! – Pitbull jeszcze nigdy nie przegrał przez poddanie! Pamiętacie, jak Michael Chandlernotabene jedna z ofiar Brazylijczyka – opowiadał przed starciem z Charlesem Oliveirą o złoto wagi lekkiej UFC, że poddań się nie lęka także między innymi z uwagi na swoją zwartą, kompaktową budowę ciała? Otóż, podobnie rzecz się ma z Patricio. Nie dość, że posiada wysokie umiejętności grapplerskie, to z uwagi na budowę ciała jest też bardzo trudny do poddania – ciężko złapać go za szyję czy wybrać jakąś (krótką) kończynę.

Ponadto spodziewam się, że wyrachowane, cierpliwe i nastawione głównie na kontrolę podejście do walki na chwyty Brazylijczyka może okazać się przeszkodą nie do sforsowania dla niezwykle ofensywnie nastawionego Amerykanina.

Wreszcie grzechem byłoby nie wspomnieć o doświadczeniu i kondycji. W tych aspektach Pitbull powinien mieć sporą przewagę. Doświadczenie? Oczywista sprawa. Kondycja? W starciu z Derekiem Camposem, które weszło w trzecią rundę, AJ McKee Jr. nie wyglądał na tytana kondycji… Z kolei Freire, jak wspomniałem, wojował na 25-minutowym dystansie aż sześciokrotnie.




Generalnie styl walki McKee nie służy najlepiej konserwacji energii. W stójce atakuje z pełnym impetem, w parterze jest w nieustannej ofensywie. Jeśli nie zdoła szybko pokonać Freire, każda upływająca minuta rywalizacji powinna działać na korzyść Brazylijczyka.

Typowanie

Zapytacie zatem być może – dlaczego stawiam na Patricio Freire z kciukiem pomarańczowym? Otóż, z powodu jednego czynnika, który może całą tę analizę wywrócić do góry nogami. Chodzi mianowicie o możliwy rozwój McKee.

Amerykanin ma na karku dopiero 26 lat. Chaosu w jego grze co prawda nadal nie brakuje, ale… Jest go i tak mniej niż chociażby 2-3 lata temu! Najemnik rozwija się z każdą walką. Pół roku dla zawodnika o jego umiejętnościach i potencjale może oznaczać przejście z wersji 1.0 na 2.0. Kto wie, może tym razem okiełzna nieco swoje mordercze żądze? Może przez pół roku szlifował proste i pracę na nogach, aby trzymać mniejszego rywala na dystans i stamtąd go rozbijać? Może w parterze przesunie akcenty na kontrolę?




Tym niemniej, analizując i typując, muszę brać pod uwagę przede wszystkim historię, stoczone walki. Trudno w tym kontekście nie widzieć faworyta w osobie podwójnego mistrza.

Świetnie kontrolujący dystans – ważne także w defensywie zapaśniczej! – i metodyczny Freire da się wyszumieć McKee w pierwszej rundzie, być może w dwóch pierwszych, później stopniowo przejmując stery walki w swoje ręce. Wygra przez techniczny nokaut w dalszych rundach, gdy Amerykanin opadnie już z sił.

Zwycięzca: Patricio Freire przez (T)KO

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

„Biorę nawet za miesiąc!” – Mateusz Gamrot o walkach z Tonym Fergusonem i Bradem Riddellem

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. czungumangu

    29 lipca 2021 at 20:32

    Szkoda, że Belek jest traktowany po macoszemu przez wszystkich polskich bukmacherów (w tym Fortunę), bo nie ma szczegółowych zdarzeń do obstawiania.

    AJ przed czasem
    Pitbull Dec

    Do tego mi najbliżej. Sumarycznie 55-45 na korzyść AJa

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply