UFC

„Nie twierdzę, że przejechałbym się po wszystkich półciężkich” – Usman znów podskubał Błachowicza! Zdradził, do którego półciężkiego by nie wyszedł!

Mistrz wagi półsredniej Kamaru Usman ponownie opowiedział o niedoszłych w zeszłym roku planach podboju kategorii półciężkiej.




Retorycznie zapytany – bo inaczej tego pytania traktować nie sposób – w najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił TMZ Sports, czy pokonałby Khamzata Chimaeva, mistrz kategorii półśredniej UFC Kamaru Usman odpowiedzią co prawda nie zaskoczył, ale… Poszerzył temat o nowy-stary wątek…

– Nigdy nie miałem żadnych wątpliwości, że pokonam czy pokonałbym każdego na świecie – stwierdził. – Na przykład przed tą ostatnią walką, szczerze – szczerze! – możecie zapytać Danę White’a – napisałem do niego, że chcę iść do 205 funtów, że chcę pasa w 205 funtach.




– Nie uważam więc, że pokonam każdego z powodu tego czy tamtego gościa. Nie ma znaczenia, kto to będzie. Uważam, że jestem w stanie pokonać każdego.

Nigeryjski Koszmar nawiązał do swoich niezwerbalizowanych planów sprzed roku, gdy – jak niedawno zdradził – dybał jakoby na pas mistrzowski wagi półciężkiej, który był wówczas w posiadaniu Jana Błachowicza. Niezainteresowany rywalizacją z czempionem 185 funtów Israelem Adesanyą, Kamaru Usman miał wówczas rozważać przejście dwie wagi wyżej, aby dokonać historycznego wyczynu, przejmując tron od Cieszyńskiego Księcia.

Polak z czasem odpowiedział na słowa Nigeryjczyka, przypominając, że pokazał już innym zawodnikom przenoszącym się do 205 funtów z niższej wagi – Israelowi Adesanyi i Luke’owi Rockholdowi – gdzie raki zimują.

Od października zeszłego roku karty w wadze półciężkiej rozdaje już Glover Teixeira, który przejął go po Janie Błachowiczu. Taką konfrontacją Nigeryjczyk nie wydaje się już zainteresowany. Zapytany bowiem, czy nadal rozważa migrację do 205 funtów, podszedł do tematu z rezerwą.

– Nie każdego w 205 funtach bym pokonał – zastrzegł z uśmiechem. – Bądźmy szczerzy. Nie każdego. Są tam goście pokroju (Magomeda) Ankalaeva. Tego rodzaju goście mnie nie interesują.



– Po prostu czułem, że ówczesny mistrz byłby dla mnie dobrym zestawieniem pod kątem stylu walki. Niczego nie ujmując mistrzowi. Uważam, że mistrz jest świetny. Czułem jednak po prostu, że to dobre stylowo zestawienie, abym poszedł wyżej i dowolnym momencie pokazał, że jestem numerem jeden P4P i mogę przeskoczyć o dwie kategorie wagowe, zdobywając ten pas.

– Tylko o to chodziło. Nie twierdzę, że przejechałbym się po wszystkich półciężkich. Nie przesadzajmy. To szaleństwo. Nie jestem tego typu gościem. Mówiłem to już wcześniej – nie rzucam słów na wiatr. I tyle.

– Nie dyskredytuję całej kategorii półciężkiej, opowiadając, że jest marna i że wszystkich bym porozstawiał. Są tam prawdziwi rzeźnicy w 205 funtach i jestem tego w pełni świadom.




W wadze półciężkiej niebawem dojdzie do dwóch kluczowych zestawień – w maju Jan Błachowicz stanie w szranki z Aleksandarem Rakiciem, a miesiąc później Glover Teixeira w pierwszej obronie złota pójdzie w bój z Jirim Prochazką.

Kamaru Usman ma natomiast w tej chwili przed sobą kilka opcji – przede wszystkim wspomnianego Khamzata Chimaeva oraz namaszczonego już na kolejnego pretendenta przez Danę White’a Leona Edwardsa, choć sam chętnie wspomina też o niestroniącym od podskubywania go Conorze McGregorze.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button