UFC

„Nie jestem twoim ziomkiem, zazdrosna pi*do” – Justin Gaethje odpowiedział na szyderstwo ze strony Nate’a Diaza

Nate Diaz i Justin Gaethje wymienili się uprzejmościami w mediach społecznościowych.




Nie przypadły do gustu Nate’owi Diazowi wypowiedzi Justina Gaethje przed sobotnią galą UFC 274 w Phoenix, gdzie Highlight stanie przed szansą sięgnięcia po złoto wagi lekkiej, krzyżując pięści z Charlesem Oliveirą.

W najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił Megan Olivi, Justin Gaethje wysłał brazylijskiemu mistrzowi ostrzeżenie, nawiązując do walki z Khabibem Nurmagomedovem.




– Będzie musiał przejść przez piekło jak Khabib – powiedział Amerykanin. – Niech codziennie modli się, aby udało mu się sprowadzić walkę do parteru.

Co na to młodszy ze stocktońskich braci?

– Ziomek został uduszony trójkątem z dosiadu – napisał na Instagram Stories. – O czym on gada.

Wpis ten Nate’a Diaza, który zyskał niemałą popularność w mediach społecznościowych, nie uszedł uwadze Justina Gaethje. Pretendent do złota krótko i konkretnie odpowiedział Diazowi.

– Nie jestem twoim ziomkiem, zazdrosna pizdo – wypalił.

Justin Gaethje wielokrotnie w przeszłości wyrażał gotowość na pójście w oktagonowe tany z Natem Diazem, zawsze jednak powtarzając, że stocktończyk nigdy na takie zestawienie by się nie zdecydował.



Nate Diaz nie był widziany w glorii zwycięzcy od prawie trzech lat, gdy wypunktował Anthony’ego Pettisa. Dwie ostatnie walki skończył na tarczy, ulegając przez techniczny nokaut – a konkretnie przerwanie lekarza – Jorge Masvidalowi oraz przez decyzję Leonowi Edwardsowi.

W kontrakcie z UFC 37-latkowi pozostała już tylko jedna walka, do której od wielu miesięcy wściekle się garnie. Wieść gminna niesie jednak, że Dana White i spółka szykują dla niego trylogię z nadal rehabilitującym się po złamaniu nogi Conorem McGregorem, którą Amerykanin nie jest natomiast kompletnie zainteresowany, przynajmniej wedle forsowanej przez się narracji.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button