„Nie chcę tutaj przed wami płakać…” – Dustin Poirier rozważa zakończenie kariery po porażce z Khabibem Nurmagomedovem


Załamany porażką z Khabibem Nurmagomedovem w walce wieczoru gali UFC 242, Dustin Poirier nie wykluczył zakończenia sportowej kariery.

W drodze do najważniejszej walki w karierze Dustinowi Poirierowi nie brakowało pewności siebie. Wypowiadał się co prawda z dużym uznaniem o umiejętnościach Khabiba Nurmagomedova, ale był przekonany, że posiada niezbędne narzędzia, aby zadać Dagestańczykowi pierwszą w karierze porażkę.

Zobacz także: Khabib Nurmagomedov i Dana White wesprą działalność charytatywną Dustina Poiriera

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna, bo w walce wieczoru gali UFC 242 w Abu Zabi Luizjańczyk stanowił tylko tło – pomijając krótkie fragmenty – dla świetnie dysponowanego rywala. Ostatecznie w trzeciej rundzie zmuszony był odklepać duszenie zza pleców.

Jego świat zawalił się. Tak mocno, że Amerykanin rozważa zakończenie kariery.

To naprawdę trudne pytanie. Dzisiaj stoczyłem 41. walkę.

– powiedział podczas konferencji prasowej, zapytany o dalsze plany.

Mam dopiero 30 lat, ale przeszedłem już przez bardzo wiele w mojej karierze. Nie wiem, co będzie dalej. Przez ostatnie dziesięć tygodni przygotowań do tej walki szczerze sądziłem, że wszystko układa się dobrze i będzie to moja noc. Myślałem, że to moje przeznaczenie, ale… Nie chcę tutaj płakać przed wami… To po prostu wiele dla mnie znaczyło…

Dla rywalizującego na zawodowej scenie od 2009 roku Amerykanina starcie z Khabibem Nurmagomedovem było już 23. pod banderą UFC. Po raz pierwszy walczył o pas mistrzowski, nie wliczając zwycięskiej potyczki o tymczasowe złoto z Maxem Hollowayem.

Wcześniej pokonywał natomiast takich tuzów jak Justin Gaethje, Eddie Alvarez czy Anthony Pettis.

Czuję, że mam w sobie jeszcze wiele walk, gdybym ich chciał.

– powiedział w rozmowie z BT Sport po gali.

Tyle że to była moja 41. walka MMA. Takie chwile, gdy masz szansę wejść na szczyt, nie zdarzają się często w karierze. Będę musiał z tym żyć do końca. Pracowałem na to przez czternaście lat.

Muszę wrócić do domu i zobaczymy co dalej. Nie biję się po to, żeby się bić. Biję się, bo chcę być mistrzem świata. Po prostu zobaczymy…

Na tym jednak nie koniec, bo o możliwości zakończenia sportowej kariery Dustin Poirier powiedział wprost w krótkim nagraniu, jakie opublikował w mediach społecznościowych.




Dziękuję za wsparcie. To wiele dla mnie znaczy.

– powiedział Diament.

Jeśli zdecyduję się nadal walczyć, powrócę silny. Jeśli nie, zobaczymy, co innego Bóg dla mnie przygotował. Dziękuję.

*****

„Do końca życia będę się zastanawiał, dlaczego tego nie zrobiłem” – załamany Dustin Poirier po porażce z Khabibem Nurmagomedovem

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply