UFC

„Mówiłem, że trafi do piekła – i właśnie tam się znalazł” – Justin Gaethje wskazał klucz do pokonania Ilii Topurii na UFC Freedom 250

Justin Gaethje po raz pierwszy na spokojnie opowiedział o oktagonowej rzezi, jaką w niedzielę w Białym Domu zgotował Ilii Topurii.

Fantastyczne zwycięstwo odniósł w pojedynku wieńczącym historyczną galę UFC Freedom 250 w Biały Domu gremialnie skreślany Justin Gaethje. Amerykanin miał co prawda problemy – szczególnie w końcówce rundy drugiej – ale na dystansie czterech rund tak zdeformował twarz faworyzowanego Ilii Topurii, że ten nie był w stanie wyjść do ostatniej odsłony.

Tym samym 38-letni prawie Justin Gaethje w swoim trzecim podejściu do niekwestionowanego pasa wagi lekkiej w końcu założył go na biodra.

W jaki sposób pokonał El Matadora? Co było kluczem do zwycięstwa w niedzielę? O tym Justin Gaethje opowiedział w czwartek na kanale Pata McAfee.

– Jedno słowo to wszystko opisuje – chodzi o wyczucie czasu – powiedział Justin. – Im częściej oglądasz ten sport, tym lepiej możesz to pojąć, ale chodzi o to, żeby tworzyć kąty, a jednocześnie kierować proste linie energii przez ciało przeciwnika, prosto w jego twarz.

– Gdy patrzysz moją twarz i widzisz, że nie jest poobijana, myślisz sobie: „O, coś jest nie tak z jego skórą”. Tak naprawdę nie o to chodzi. Chodzi o to, że jeśli obejrzysz tę walkę klatka po klatce, to zobaczysz, że kiedy atakuje, to nieustannie rozpraszam tę energię, którą on próbuje wysłać w linii prostej. W rezultacie wszystkie te uderzenia odbijają się i ślizgają po moim ciele – i to właśnie jest moje wyczucie czasu.

– Mówiłem o tym już we wcześniejszych wywiadach – moje przechodzenie od punktu A do punktu B nie ma sobie równych. Wchodzę do klatki i działam racjonalnie. Gdy jestem w niebezpieczeństwie, moje ciało robi szalone rzeczy i jestem w stanie działać niezwykle technicznie, intuicyjnie i racjonalnie, a wszystko dzieje się niesamowicie szybko. Jesteśmy jak komputery przetwarzające dane, a jeśli nieustannie dokonujesz korekt… Chodzi tak naprawdę o to, że byłem w stanie zmuszać go do zmiany ustawienia stóp co 1–2 sekundy. Podchodziłem do tego bardzo sumiennie i stoczyłem idealną walkę.

– Został kompletnie zaskoczony. Nie spodziewał się tego. A to oczywiście kolejna część tej całej gry – oczekiwania. Mówiłem to wiele razy. Nie wchodzę w walkę z żadnymi oczekiwaniami, dzięki czemu nigdy nie jestem zaskoczony. I właśnie w ten sposób walczę. On podszedł do tego odwrotnie. Mówiłem już o tym wcześniej w twoim programie: gdy wejdziemy w rundę drugą, w rundę trzecią, trafisz do piekła. I właśnie tam się znalazł.

Pojedynek z Justinem Gaethje niepokonany wcześniej Ilia Topuria skończył z dwoma pękniętymi oczodołami i złamanym nosem. W tym roku do oktagonu już najprawdopodobniej nie zawita, zmuszony do rehabilitacji i długiej przerwy.

Gruzin nie jest jedynym zawodnikiem, którego tak urządził Highlight. Wcześniej deformował twarz Paddy’ego Pimbletta, Rafaela Fizieva, Tony’ego Fergusona czy Michaela Chandlera.

– Właśnie dlatego ich twarze są tak zniekształcone, bo atakuję z kątów i wykorzystuję zmiany rytmu – wyjaśnił Justin. – Wszystko, co się wydarzyło, wszystko w życiu, wszystkie walki – to wszystko dzieje się w określonym rytmie. Jeden, dwa, trzy. Jeśli potrafisz uderzyć i złapać ich w połowie ruchu, to właśnie o to chodzi. To jest gra, w którą gram w oktagonie cały czas. To prawdziwa nauka, a jednocześnie sztuka. Bardzo trudno dostrzec to gołym okiem. Nawet pomimo tego że robię to tyle lat, nikt nie pojął koncepcji, że w moim szaleństwie jest metoda, w chaosie jest metoda, a ja tworzę okazje. I właśnie tak walczę.

Po walce Justin Gaethje nie wykluczył zawieszenie rękawic na kołku, zastrzegając, że decyzję podejmie na spokojnie, po rozważeniu wszystkich za i przeciw.

Czy finalnie zawita jeszcze w progi oktagonu UFC, nadal nie wiadomo, ale zapytany o 6-miesięczne zawieszenie, jakie otrzymał od Komisji Lekarskiej, Highlight szat nie rozdzierał, sugerując, że jednak ostatniego słowa jeszcze w MMA nie powiedział.

– W tym roku walczyłem już dwa razy, a bardzo rzadko zdarza się, żebym walczył dwa razy w ciągu jednego roku – powiedział. – Jest więc bardzo, bardzo, bardzo mała szansa, abym w ogóle rozważył stoczenie jeszcze jednej walki w tym roku.

Poniżej zapowiedź i wstępny typ na walkę Islama Makhacheva z Ianem Machado Garrym na UFC 330.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button