UFC

Mateusz Gamrot zareagował na dominujące zwycięstwo Armana Tsarukyana z Beneilem Dariushem: „Zrobiło się gęsto w czubie kategorii lekkiej”

Nieukrywający mistrzowskich aspiracji w wadze lekkiej Mateusz Gamrot zabrał głos po wiktorii Armana Tsarukyana z Beneilem Dariushem na UFC Austin.




W sobotę z przytupem do rozgrywki mistrzowskiej w kategorii lekkiej UFC dołączył najmłodszy zawodnik w Top 15, 27-letni Arman Tsarukyan. W pojedynku wieńczącym galę UFC Fight Night w Austin Ormianin w ledwie 64 sekundy zdemolował zaprawionego w bojach Beneila Dariusha, odnosząc zdecydowanie najcenniejsze zwycięstwo w swojej zawodowej karierze.

Mając na uwadze, że Benny był sklasyfikowany na 4. miejscu w rankingu, nie sposób wykluczyć, że w najnowszym jego notowaniu Ahalkalakets przedrze się do czołowej piątki. Sam zawodnik uważa, że powinien trafić na 3. pozycję, tuż za Justina Gaethje.




Dominujące zwycięstwo Ormianina nie uszło oczywiście uwadze Mateusza Gamrota, który w zeszłym roku miał okazję mierzyć się z oboma bohaterami walki wieczoru teksańskiej gali – Ormianina po fantastycznej walce pokonał jednogłośną decyzją, a z Amerykaninem w ten sam sposób przegrał.

W drodze do gali Polak nie ukrywał, że trzyma kciuki za Benny’ego, który zawsze wyrażał się o nim z najwyższym szacunkiem – w przeciwieństwie do Ahalkalaketsa, który z kolei tu i ówdzie podgryzał Gamera w różnych wywiadach.

W niedzielę reprezentant Czerwonego Smoka i American Top Team opublikował na Instagramie krótkie nagranie, w którym odniósł się do rozstrzygnięć w Austin.

– Interesująca noc dzisiaj była w UFC – powiedział Mateusz. – Niespodziewane zakończenia. Szkoda, że tak walka wieczoru się potoczyła, no ale taki jest sport.

– Zrobiło się gęsto w czubie kategorii lekkiej, więc… Chwila wakacji i wracam do ciężkiej pracy.

Co ciekawe, z nagrania wynika, że Mateusz Gamrot przebywa obecnie wspólnie ze swoją żoną na wakacjach na Malediwach. Czy ta przerwa od treningów może oznaczać, że opóźni się powrót Polaka do oktagonu UFC? Tego nie wiadomo.



Wiadomo natomiast, że od kilku tygodni kudowianin zapowiada duży pojedynek. W czwartek zdradził nawet, że podpisał już kontrakt i czeka na oficjalne ogłoszenie. Uchylił też rąbka tajemnicy w temacie rywala, prognozując, że nie będzie on obawiał się walki na chwyty.

Co zaś tyczy się potencjalnego rewanżu z Armanem Tsarukyanem, w najbliższym czasie na takowy się nie zanosi. Nie dość bowiem, że Polak ma na horyzoncie inne starcie, to Ormianin zapowiadał jeszcze przed pojedynkiem z Beneilem Dariushem, że po zwycięstwie ani myśli cofać się do rewanżu z Mateuszem Gamrotem – mierzy bowiem będzie w grubsze ryby. Jak zresztą zapowiadał, tak uczynił, bo do walki wyzwał już mistrza Islama Makhacheva oraz sklasyfikowanego na 2. miejscu Justina Gaethje.

Mateusz Gamrot vs. Arman Tsarukyan 2 - kto wygrałby?

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button