Marcin Wrzosek: „Mam przeczucie, że Koike do tej walki nie podejdzie, wymięknie”


Marcin Wrzosek zabrał głos na temat potencjalnego rewanżowego starcia z Kleberem Koike Erbstem.

W maju zeszłego roku podczas historycznej gali KSW 39: Colosseum zmierzyli się po raz pierwszy – i ówczesny mistrz kategorii piórkowej Marcin Wrzosek potyczki tej nie będzie wspominał miło. Oddane w pierwszej i trzeciej rundzie obalenia przesądziły o tym, że przegrał jednogłośną decyzją sędziowską z Kleberem Koike Erbstem, tracąc złoto.

W grudniu ubiegłego roku Polski Zombie powrócił jednak z nie lada przytupem do gry o najwyższe cele w 66 kilogramach – po świetnym w swoim wykonaniu pojedynku pokonał Romana Szymańskiego, torując sobie drogę do walki o utracony tron. Tron, z którego zresztą sam strącił się brazylijski Japończyk, przed zwycięskim ostatecznie rewanżowym starciem z Arturem Sowińskim nie mieszcząc się w limicie wagowym.




Póki co nie wiadomo, kiedy Wrzosek i Koike staną do drugiego boju, choć wydaje się, że w grę wchodzą dwie gale – albo kwietniowa KSW 43 we Wrocławiu, albo czerwcowa KSW 44 w Gdańsku. Polak bierze jednak pod uwagę jeszcze jeden scenariusz…

Czekam na oficjalne ogłoszenie mojej walki z Kleberem. Chociaż mam przeczucie, że on do tej walki nie podejdzie, wymięknie.

– powiedział Marcin w rozmowie z Mateuszem Borkiem podczas transmisji z gali KSW 42 w Łodzi.

Wie, że byłem kontuzjowany wtedy, wie, że trafiło mu się jak ślepej kurze ziarno. Wie, że drugi raz tak łatwo mu nie pójdzie i wróci z tej klatki na noszach.

Póki co nie wiadomo, jaki obecnie jest status kontraktowy Japończyka w KSW.

*****

Mamed Khalidov – tropem Conora McGregora


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply