„Mam dla niego rywala!” – nieoczekiwany powrót? Tomasz Sarara wskazał przeciwnika dla Salahdine’a Parnasse’a!

Sposobiący się do debiutu pod sztandarem KSW utytułowany kickbokser Tomasz Sarara przyjrzał się kilku walkom gali KSW 61.

Pokajawszy się częściowo za słowa z jednego z poprzednich nagrań na temat zwycięstwa Łukasza Różańskiego z Arturem Szpilką – stwierdził wówczas, że nie było to zwycięstwo sportu – Tomasz Sarara w najnowszym filmie opublikowanym na YouTube przyjrzał się też wybranym pojedynkom niedawnej gali KSW 61.




Opowiedział nieco o podwójnej gardzie Darko Stosicia w konfrontacji z Michałem Kitą, stanął w obronie zabrzanina skrytykowanego za ostre słowa pod adresem sędziego Tomasza Brondera, przyznał, że walka wieczoru pomiędzy Mariuszem Pudzianowskim i Łukaszem Jurkowskim nie stała może na wysokim poziomie sportowym, ale była emocjonująca – a to się liczy przede wszystkim.




Wreszcie były kickbokser wziął też pod lupę starcie Salahdine’a Parnasse’a z Filipem Pejiciem, wygrane przez Francuza w drugiej rundzie przez poddanie. Sarara przyznał, że pierwsza runda nieszczególnie przypadła mu do gustu – uderzeń było w niej bowiem jak na lekarstwo.

– Uratowało tę walkę fajne, takie charyzmatyczne, nieszablonowe skończenie przez Parnasse’a – ocenił. – Tym samym udowodnił, że jest twardy psychicznie i zasłużył na walkę o pas. Myślę, że Parnasse niebawem wróci na fotel króla.

Na tym jednak nie koniec, bo krakowianin pokusił się też o wskazanie zawodnika, który mógłby któregoś dnia powalczyć z francuskim młodzianem.

– A ja mam dla niego rywala – powiedział Sarara. – Mam dla niego rywala, bo, jak wiecie, mój sztab szkoleniowy również opiera się o mojego trenera od MMA, który niestety musiał przerwać swoją karierę ze względu na kontuzje, ale… Przy naszej współpracy, gdy ja się uczę od Sebastiana parteru, to dość mocno pomagam też Sebastianowi w walkach stójkowych.



– Sebastian również planuje się reaktywować do walk. I mam nadzieję, że obaj wjedziemy do organizacji i będziemy walczyć o jak najwyższe laury.

Mowa oczywiście o Sebastianie Kotwicy, który może pochwalić się bilansem 11-2.

Pochodzący z Kraśnika zawodnik był swego czasu uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych nad Wisłą, wyróżniając się przede wszystkim w obszarze zapaśniczym. Swego czasu na Lowking.pl poświęciliśmy mu obszerny tekst, przybliżając jego sylwetkę i karierę w MMA – tutaj.




29-letni obecnie Sebastian może pochwalić się serią siedmiu zwycięstw – w tym pięciu przed czasem – ale w akcji nie był widziany od listopada 2017 roku. Z powodu problemów zdrowotnych odstawił starty na bok, skupiając się przede wszystkim na roli trenera.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Całe nagranie – tutaj.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Czeski artysta chaosu – jak daleko zajdzie Jiri Prochazka?

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply