UFC

Luke Rockhold: „DC przechodzi do kategorii ciężkiej i nie wraca, więc niebawem będę w 205 funtach”

Luke Rockhold opowiada o jutrzejszej batalii z Yoelem Romero podczas gali UFC 221 oraz potencjalnym przejściu do kategorii półciężkiej.

Już jutro Luke Rockhold stoczy kluczową dla swojej dalszej kariery walkę, mierząc się z Yoelem Romero podczas gali UFC 221 w Perth. Na szali pojedynku znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski, który stanie się dla zwycięzcy przepustką do starcia o właściwe złoto z mistrzem Robertem Whittakerem.

Zapytany podczas media treningu przed galą o to, jakie różnice widzi między starciem z Yoelem Romero a swoim poprzednim pojedynkiem z Davidem Branchem, Luke Rockhold nie oszczędził tego ostatniego.

Teraz jest inaczej. Mam gościa, który jest pewny siebie.

– powiedział w rozmowie z Submission Radio.

Nie rzuci się na mnie z przerażeniem w oczach. Będzie cierpliwy, będzie szukał swojej okazji. Dwóch zawodowców. Dwóch gości z najwyższej półki. Wiemy, że jest ryzyko, wiemy, co jest na szali. To będzie prawdziwa walka. Wiem, że on wyjdzie tam, żeby się bić, on wie, że ja wyjdę tam, żeby się bić. Przygotowaliśmy się do tego, bo mieliśmy walczyć od długiego, kurwa, czasu.

Uważam, że ciało Yoela ma swoje ograniczenia. Ma mistrzowski umysł, będzie szedł do przodu. Rywalizował z najmocniejszymi gośćmi na świecie na wielu różnych scenach. Będzie walczył do końca, bo tak mówi mu jego umysł – ale jego ciało padnie. Ciało zbudowane w ten sposób ma swoje ograniczenia. Jego eksplozywność będzie coraz mniejsza i mniejsza.

W ocenie wielu Amerykanin będzie szczególnie narażony w pierwszych minutach walki, gdy Kubańczyk będzie jeszcze dysponował solidnymi pokładami energii. Rockhold podchodzi jednak do tematu z dystansem, przypominając o swojej kontrującej grze.

Nie wiem, czy to zrobi (pójdzie mocno do przodu na początku).

– stwierdził Rockhold.

Zawsze, gdy ruszasz bardzo ostro do przodu, pojawia się ryzyko, że zostaniesz ustrzelony. Usadziłem więcej gości niż on moim prawym sierpem. Jestem defensywnym uderzaczem. David Branch prawie wylądował na deskach. Jeśli Yoel chce podjąć to ryzyko, to może zebrać. Każdego można trafić, każdego można posadzić. Tim Kennedy go ustrzelił, więc… Musi mieć tego świadomość. Nie jestem gamoniem ani na wstecznym, ani w ofensywie. Mogę się z tobą bić w każdej płaszczyźnie. Jeśli biegniesz przed siebie jak idiota, ryzykujesz. Jestem precyzyjnym zawodnikiem, walczę pięć rund, nie wychodzę tam, żeby tracić czas.

33-latek, który dysponuje rewelacyjnymi warunkami fizycznymi jak na kategorię średnią, od dłuższego już czasu przebąkiwał o przejściu do 205 funtów. Dopóki jednak na tronie kategorii półciężkiej zasiadał Daniel Cormier, scenariusz ten był nierealny. Teraz jedna wszystko się zmienia, bo DC w lipcu stoczy bój o złoto 265 funtów ze Stipe Miocicem i choć zapewnia, że do kategorii półciężkiej jeszcze wróci, Rockhold twierdzi inaczej.

(Ścinanie wagi) nigdy nie jest dla mnie łatwe.

– powiedział.

Jestem coraz starszy, moje kości są coraz grubsze i ścinanie jest coraz trudniejsze. Otwarty trening w piątek to ciężka sprawa, ale czuję się dobrze. Mam wokół siebie świetny team. Moje ścinanie wagi to czysta nauka. Tym razem idę nawet szybciej niż zakłada plan, więc będzie dobrze.

205 funtów jest jednak nieuniknione. DC przechodzi do kategorii ciężkiej i nie wraca, więc niedługo tam będę.

*****

Luke Rockhold: „Jeden głupi komentarz Conora McGregora wszystko zmienił”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button