UFC

„Ludzie będą wtedy chcieli, żebyś walczył wyłącznie o pas” – titleshot dla Chimaeva? White wskazał warunek!

Rozpędzony serią czterech dominujących zwycięstw w UFC Khamzat Chimaev opowiedział o spotkaniu z szefem organizacji Daną Whitem.




Już za nieco ponad dwa tygodnie Khamzata Chimaeva czeka najważniejsza walka w sportowej karierze, która może zagwarantować mu pojedynek o tytuł mistrzowski wagi półśredniej. W ramach zaplanowanej na 9 kwietnia w Jacksonville gali UFC 273 czeczeński Wilk skrzyżuje rękawice z byłym pretendentem do złota Gilbertem Burnsem.




Khamzat Chimaev zadebiutował w UFC w 2020 roku, w ledwie dwa miesiące odnosząc trzy dominujące zwycięstwa. Problemy zdrowotne zastopowały jednak jego karierę na rok. Do akcji powrócił w październiku zeszłego roku, koncertowo rozprawiając się z Jingliangiem Li.

Obecnie Wilk jest sklasyfikowany na 11. miejscu w rankingu 170 funtów. Nie brak opinii, że zwycięstwo z okupującym 2. pozycję Durinho zapewni Czeczenowi pojedynek o tytuł mistrzowski. Okazuje się, że podobnie do tematu podchodzi sternik amerykańskiego giganta Dana White, z którym Khamzat Chimaev spotkał się niedawno w Las Vegas.

– Teraz muszę się skupić na tym gościu (Gilbercie Burnsie) – powiedział w najnowszej odsłonie swojego videobloga. – Muszę odebrać mu serce. Skończyć gościa. A potem kolejnego.




– Spotkałem się z Daną. Razem z Darrenem (Tillem) poszliśmy na obiad z Daną. Spytałem go, co będzie dalej ze mną, gdy skończę tego gościa. Odpowiedział, że może walka o pas.

– Powiedział, że jeśli skończę go z łatwością, jak wszystkich dotychczasowych gości… Powiedział, że „ludzie będą wtedy chcieli, żebyś walczył wyłącznie o pas”. Powiedział, że może da mi tę szansę.

– Zobaczymy, co się wydarzy. Wrócę potem do Vegas. Po walce mam ramadan. Będę tutaj w trakcie ramadanu. Po ramadanie może odwiedzę jakieś kluby w innych miastach, żeby tam potrenować. Może pojadę do Henry’ego Cejudo.




Rozdający od lat karty w wadze półśredniej Kamaru Usman w szóstej obronie tytułu zmierzy się z Leonem Edwardsem, najprawdopodobniej w lipcu. Walka ta nie została jednak jeszcze oficjalnie zapowiedziana.

Marudzący od kilku tygodni o bokserskiej walce z Saulem Alvarezem Nigeryjczyk zdążył wyrazić już pewne zainteresowanie potencjalną konfrontacją z Khamzatem Chimaevem, choć zastrzegł, że ten musi najpierw pokonać jakiegoś mocnego rywala – wydaje się jednak, że Gilbert Burns spełnia ten warunek.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button