UFC

Kevin Lee zabiera głos po ważeniu: „Będę od niego większy i silniejszy”

Przed najważniejszą walką w karierze – podczas UFC 216 stanie do walki o tymczasowy pas kategorii lekkiej z Tonym Fergusonem – Kevin Lee opowiada o kulisach ważenia.

Podczas ważenia przed dzisiejszą galą UFC 216 w Las Vegas nie obyło się bez nie lada dramatów. Wszystko za sprawą Kevina Lee, który pojawił się na ważeniu dosłownie w ostatnich przewidzianych na to sekundach, wnosząc na wagę 156 funtów – a więc o funt za dużo, aby mieć możliwości walki o tymczasowy pas mistrzowski kategorii lekkiej z Tonym Fergusonem.

Po godzinie Lee powrócił – i tym razem wskazówka wagi zatrzymała się na 154,5 funta, co oznacza, że walka wieczoru odbędzie się zgodnie z planem, a zwycięzca założy na biodra tymczasowe złoto.

Ścinanie wagi zawsze jest dla mnie ciężkie.

– przyznał w rozmowie z Megan Olivi Lee już po oficjalnej prezentacji i staredownie z El Cucuy’em.

To moja pierwsza walka o tytuł, więc trochę źle oceniliśmy to czasowo. Teraz jednak czuję się jak milion dolarów, jestem już nawodniony. Będę tam od niego większy i silniejszy – zawsze jestem. Jak mówiłem wczoraj, nie jestem pizdą. Ścinanie zawsze jest trudne, ale zawsze robię swoje.

Poprzedniego dnia Lee ważył 174 funty, przekonując, że ścięcie 19 nie będzie stanowić dla niego większego problemu. Stanowiło – ale wyszedł z tej próby obronną ręką.

W zdecydowanej większości ze swoich dotychczasowych walk w oktagonie Lee wnosił na wagę 156 funtów, zgodnie z 1-funtowym marginesem przewidzianym na nie-mistrzowskie pojedynki. 154,5 funta to najniższy wynik w historii jego występów w UFC.

Ścinanie wagi prawdopodobnie było najtrudniejszym elementem drogi do walki.

– przyznał.

Teraz po prostu trzeba tylko tam wyjść, dobrze się bawić i wykonać robotę. Nikt nie powstrzyma mnie przed zdobyciem tego pasa. Nawet gdy byłem ponad limit i nie chciałem tego zrobić, nie chciałem wrócić, bo mam pas do zdobycia. I na tym się skupiam.

Już po ważeniu Kevin Lee udał się na… tiramisu.

Podczas oficjalnej prezentacji, już kilka godzin po porannym ważeniu, Lee wyglądał zdecydowanie lepiej, choć nadal wydawał się nieco osłabiony. Nieustannie też złorzeczył ignorującemu go – pochłoniętemu słuchaniu muzyki przez słuchawki – Tony’emu Fergusonowi.

Tony wie. Gadanie się skończyło. Koniec gadki.

– stwierdził 25-latek.

Pozwoliłem mu, żeby gadał podczas wczorajszego dnia z mediami. Żeby sobie poopowiadał o tych swoich scenariuszach i co tam tylko chciał. Ale gadanie się skończyło. Wyjdziemy tam i tylko to się liczy. Lepiej, żeby był gotowy na jutro. Nie gadałem bzdur w drodze do tej walki i nie zamierzam teraz zaczynać. Lepiej, żeby był gotowy.

*****

Typowanie UFC 216 – Ferguson vs. Lee

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button