„Jon, los chce, abyśmy walczyli w tym roku” – Jan Błachowicz dąży do walki z Jonem Jonesem


Jan Błachowicz opowiedział o sytuacji w kategorii półciężkiej i swoich szansach na konfrontację o złoto z Jonem Jonesem.

Sobotnia porażka Daniela Cormiera w rewanżowym starciu ze Stipe Miocicem podczas gali UFC 241 w Anaheim w zasadzie przekreśliła potencjalne trzecie starcie byłego mistrza z rozdającym karty w 205 funtach Jonem Jonesem.

Tym samym biorąc pod uwagę sytuację w kategorii półciężkiej, najpoważniejszym kandydatem do sprawdzenia się z Bonesem został powracający po brutalnym nokaucie na Luke’u Rockholdzie Jan Błachowicz, który kilka dni temu zdążył nawet ponowić wyzwanie pod adresem mistrza. Póki co nie doczekał się jednak odpowiedzi.

Zobacz także: Nate Diaz chce walki z Jorge Masvidalem

Jon, los chce, abyśmy walczyli w tym roku.

– powiedział cieszynian w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Będę gotów, zróbmy to!

Jones do akcji chciałby powrócić jeszcze w tym roku. Wspominał o występie podczas listopadowej gali UFC 244 w Nowym Jorku, ale bardziej prawdopodobna wydaje się grudniowa gala UFC 245 w Las Vegas. Kingping 205 funtów nie ukrywa bowiem, że system podatkowy panujący w Nowym Jorku nieszczególnie zachęca do toczenia tam walk.

Wolałbym grudzień, ale będę w stanie przygotować się także na listopad.

– powiedział Błachowicz.

Jestem w treningu, zapewne w tym tygodniu wrócę na matę. Łokieć jest już sprawny w 80 procentach.

Bardzo wierzę w ten pojedynek, ale pytanie, czy tę wiarę podzielają Dana White i sam Jon Jones. Czekają nas kolejne walki, być może ktoś wskoczy przede mnie w kolejce? Jones powiedział, że chce się bić w tym roku. Ale kto wie, czy UFC nie zorganizuje mu pojedynku na przykład w styczniu?

Polak wcale nie musi rozmijać się z rzeczywistością, bo zwycięzcy szykowanych na październik i listopad starć Dominicka Reyesa z Chrisem Weidmanem oraz Johnny’ego Walkera z Coreyem Andersonem prawdopodobnie zdystansują Cieszyńskiego Księcia w rajdzie po oktagonowe usługi Bonesa.




Wszystko jest możliwe, UFC ma dużo możliwości.

– powiedział Błachowicz.

Sam chciałbym już coś wiedzieć na sto procent. Na razie jest cisza.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. Konewa

    22 sierpnia 2019 at 12:18

    Może i zdystansują, ale pojawia się kilka pytań:
    1. Czy zwycięzcy tych walk , będą po nich na tyle zdrowi by zawalczyć grudzień , styczeń czy nawet luty.
    2. Czy zgodzą się stoczyć ,najważniejszą walkę w swym życiu , w tak krótkim czasie od poprzedniej walki (brak przerwy, skrócony obóz , etc).
    3. Czy UFC przy tylu niewiadomych będzie chciało zwlekać z ogłoszeniem kolejnej walki JBJ do rozstrzygnięcia rzeczonych walk.

    Dużo zależy od Jonsa. Trzeba go przekonać że to dobre dla niego rozwiązanie. Zawalczy teraz w grudniu z Jamkiem, a potem może czekać na Lesnera, aż Brocka przemielą tryby usady 😉

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply