UFC

„Jedne z najcięższych tygodni” – Mateusz Gamrot poinformował trudny obóz przygotowawczy do walki z Quillanem Salkilldem na UFC Vegas

To nie był łatwy obóz przygotowawczy! A przynajmniej na to może wskazywać najnowszy wpis w mediach społecznościowych Mateusza Gamrota.

Ledwie kilka dni zostało do powrotu Mateusza Gamrota w progi oktagonu UFC. W walce wieczoru sobotniej gali w META Apex w Las Vegas polski lekki skrzyżuje rękawice z idącym jak burza Quillanem Salkilldem.

Nad Wisłą zadumę wywołały ostatnie nagrania i zdjęcia polskiego reprezentanta, który miał w górnej części nosa spory plaster. Czy z powodu jakiegoś zadrapania, czy może stało się coś poważniejszego, nie wiadomo.

Powyżej Mateusz Gamrot podczas sobotniej rozmowy z Polsat Sport.

Najnowszy wpis Gamera na Instagramie raczej spekulacji nt. stanu jego zdrowia nie uciszy. Polak przyznał bowiem, że lekko nie było.

– Tydzień walki!!! – napisał. – Obóz jest zakończony. To były jedne z najcięższych tygodni w przygotowaniach, ale każda sekunda była tego warta.

– Wielkie podziękowania dla wszystkich klubowych kolegów za to, że cisnęli mnie, abym każdego dnia stawał się lepszy!

– Jestem gotowy, jestem podekscytowany! Jestem zaszczycony, że po raz kolejny wejdę do oktagonu UFC w walce wieczoru. Jazda!

Praktycznie cały obóz przygotowawczy Mateusz Gamrot spędził na matach American Top Team na Florydzie, gdzie przebywał od połowy czerwca. Kudowianin rozstał się wcześniej z Czerwonym Smokiem, a wokół jego osoby toczyło się sporo dyskusji, nie zawsze najprzyjemniejszych.

Pojedynek z legitymującym się w oktagonie UFC bilansem 5-0 będzie dla Polaka kluczowy pod kątem utrzymania się w szerokiej czołówce wagi lekkiej, na przedpolu rozgrywki o tron.

Poniżej wnioski z walk Polaków na UFC Belgrad.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button