UFC

„Ta walka pokazała luki w jego grze” – Paddy Pimblett uważa, że Arman Tsarukyan wyglądał „g*wnianie” do momentu KO

Paddy Pimblett wziął pod lupę wiktorię Armana Tsarukyana z Mauricio Ruffym na UFC 331, nie szczędząc Ormianinowi krytyki.

Cały niemal świat MMA zachwyca się efektownym zwycięstwem Armana Tsarukyana z Mauricio Ruffym w co-main evencie gali UFC 331 w Los Angeles, ale Paddy Pimblett wielkiego entuzjazmu nie okazał. Ba! Stwierdził, że starcie to w pewien sposób obnażyło Ormianina.

Przechrzczony ostatnio na Batmana Ahalkalakets próbował przez kilka minut przewrócić Brazylijczyka przy ogrodzeniu, ostatecznie nokautując go pięknym łokciem z klinczu na kilka sekund przed końcem rundy pierwszej.

Oglądając nokaut, Baddy skomplementował co prawda finalne uderzenie Tsarukyana, ale spojrzał też na walkę szerzej, nie szczędząc zwycięzcy słów krytyki.

– Trzeba mu to oddać – przyznał Pimblett, obserwując przebieg walki. – Choć go nie lubię, to był naprawdę srogi łokieć.

– Moim zdaniem wyglądał jednak g*wnianie aż do momentu tego ciosu łokciem. Miał już rozbite oko i żałuję, że trafił tym łokciem, bo chciałbym zobaczyć, jak potoczyłaby się druga i trzecia runda. Ruffy myślał tylko o zapasach w tej akcji.

– Gdy rozdzielono ich na 15 sekund przed końcem, Ruffy powinien był spróbować go przycisnąć. Trzymał się zbyt blisko ogrodzenia.

– To była pieczęć, ale i tak rozłupałbym mu łeb. Ta walka pokazała luki w jego grze. Jego zapasy nie są tak dobre, jak mu się wydaje.

– Jego oko było rozbite po jednym prawym i chciałbym zobaczyć, jak potoczyłaby się ta walka dalej, bo nie udało mu się powalić Ruffy’ego. A przecież w ostatnich latach Ruffy nie wykazywał się najlepszą obroną przed obaleniami.

– Wszyscy gadają, jakoby Arman miał najlepsze zapasy w UFC, a on tam pokazał, że wcale tak nie jest. W ogóle nie spodziewałem się, że go znokautuje, nawet jeśli stało się to w klinczu krótkim łokciu.

Nieukrywający mistrzowskich aspiracji i od dawna drący medialnie koty z Armanem Tsarukyanem Paddy Pimblett ostatni pojedynek stoczył w lipcu, poddając ekspresowo Benoita Saint-Denisa.

Nie wiadomo póki co, kto będzie kolejnym rywalem Brytyjczyka, który liczy na powrót do oktagonu pod koniec roku.

Poniżej najważniejsze wnioski z walki Iwo Baraniewskiego.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button