UFC

Jamahal Hill nowym mistrzem wagi półciężkiej UFC! Amerykanin rozstrzelał nieludzko twardego Glovera Teixeirę podczas gali UFC 283!

Jamahal Hill został mistrzem wagi półciężkiej, w walce wieczoru gali UFC 283 w Rio de Janeiro dominując Glovera Teixeirę.




W starciu wieńczącym galę UFC 283, na szali którego znalazł się tytuł mistrzowski wagi półciężkiej, kapitalnie usposobiony Jamahal Hill (12-1) zdemolował na pełnym dystansie Glovera Teixeirę (33-9).




Teixeira szybko poszukał obalenia, ale Hill świetnie się wybronił, jeszcze strasząc rywala kolanami. Walka wróciła na środek oktagonu. Amerykanin wybronił się przed kolejną próbą sprowadzenia. I przed jeszcze jedną. Zdzielił Brazylijczyka dobrymi lowkingami. Hill dobrze pracował kopnięciami frontalnymi na korpus. Poprawił middlekickiem – weszło czysto!

Kilka soczystych ciosów doszło szczęki Teixeiry. Szybki Hill świetnie pracował z dystansu. Teixeira odpowiedział sierpem! Brazylijczyk poszukał kolejnych obaleń, ale znów Amerykanin z łatwością się wybronił. W stójce długie proste Hilla sprawiały problemy wolniejszemu Teixeirze. Ten jednak coraz częściej i śmielej odpowiadał sierpami – z pewnymi sukcesami. Jamahal polował na podbródki. Walkę na moment przerwano, bo Brazylijczyk wsadził palec w oko rywalowi.

Po wznowieniu Hill znów doskonale wybronił się przed zejściem do nogi w wykonaniu Teixeiry. Brazylijczyk trafił lowkingiem, ale zainkasował serię precyzyjnych uderzeń na głowę. Hill chętnie atakował kombinacjami. W końcówce obaj wdali się w ostre wymiany – więcej celnych ciosów wylądowało na głowie Glovera.

Teixeira natarł mocno od początku drugiej rundy, ale Hill świetnie orbitował. Brazylijczyk trafił mocnym lowkingiem, ale Amerykanin odpowiedział kilkoma. Trafiał też ciosami. W pewnym momencie trafił też jednak palcem w oko Glovera i walkę na moment przerwano.

Po wznowieniu Obaj potraktowali się potężnymi lowkingami. Hill zaatakował serią kopnięć na głowę, okrutnie wstrząsając Brazylijczykiem! Teixeira w opałach! Precyzyjne ciosy lądują na jego głowie! Jakimś jednak cudem Glover nie tylko przetrwał, ale odpowiedział ciosami! Jasny gwint! Co za wymiany! Jednak to Hill nadal skuteczniejszy, kolejne bomby wylądowały na głowie Brazylijczyka, także kopnięcia. Glover jednak przetrwał, odpowiedział ciosami i… Obalił Amerykanina! Z góry Teixeira trafił kilkoma uderzeniami, próbując ustabilizować oponenta. Ten jednak z czasem wrócił świetnie na nogi.

A w stójce? Wojna na wyniszczenie! Hill trafiał, Teixeira trafiał, przebijając się przez uderzenia zmęczonego jakby już Amerykanina. Brazylijczyk był już jednak mocno rozbity.



Teixeira szybko poszedł w obalenie, ale Hill rewelacyjnie wybronił się przy ogrodzeniu. Z czasem rozerwał klincz. Potraktował rywala serią szybkich prostych, chętnie mieszając ustawienie. Teixeira odpowiedział sierpem, ale przyjął kolejne proste. Wysokie kopnięcie! Teixeira na miękkich nogach! Okrutnie naruszony! Ląduje na deskach! Amerykanin rzucił się za rywalem! Bomby z góry spadły na porzobijanego już niebywale Brazylijczyka. Ten jednak pozostał w grze, cholera wie, jakim cudem. Hill pozwolił więc Teixeirze wrócić na nogi.

W stójce obaj trafiali bombami, ale ciosy Hilla siały zdecydowanie większe spustoszenie. Brazylijczyk ani myślał jednak składać broni. Zdzielił rywala dobrymi ciosami, ale uderzenia Amerykanina ważyły znacznie więcej. W końcówce rundy Hill potraktował byłego mistrza kolejnymi bombami.

Srogie kopnięcia na korpus w wykonaniu Jamahala Hilla na otwarcie rundy czwartej. Teixeira jednak jak zombie, nadal nacierał. Brazylijczyk spróbował obalenia, był bliski, ale… Hill doskonale się wybronił i walka wróciła na środek oktagonu. Mocny prawy w wykonaniu Teixeiry. Hill odpowiedział jednak kopnięciem na głowę i serią uederzeń, które doszły celu. Coraz więcej ostrych wymian. Obaj trafiali, ale Hill znacznie częściej.

Niesamowite! Teixeira odpowiedział potężną kombinacja sierpów! Oba weszły czysto! Hill oddał pole, ale… Tylko na chwilę. Szybko odzyskał rezon. Brazylijczyk nadal jednak nacierał. Jego twarz była zmasakrowana. Hill zamknął Teixeirę na ogrodzeniu! Masakra! Cios za ciosem! Wszystko lądowało na głowie Teixeiry! Sędzia bliski przerwania! Jakim cudem Brazylijczyk to przetrwał? Przyjął kanonadę uderzeń! Uratowany chyba przez syrenę kończącą czwartą rundę.




W przerwie do klatki zawitał lekarz, ale Teixiera wyraził pełną gotowość do dalszej walki.

Glover przyjął kilka uderzeń na początku ostatniej rundy, ale potem poszedł agresywnie w zapasy i… Przewrócił Hilla. Miał jednak poważne problemy z ustabilizowaniem Amerykanina, który świetnie bronił się z góry. Ba! Starał się przetaczać, będąc w pewnym momencie nawet bliskim sukcesu.

Teixeira doskonale jednak okiełznał rywala, przedzierając się do dosiadu! Hill broni jednak nie złożył – i fantastycznie odwrócił pozycję, trafiając na górę. Potraktował Brazylijczyka serią uderzeń, a następnie przedostał się do pozycji bocznej. Na minutę przed końcem Glover skręcił się mocno, a Jamahal zaprosił go z powrotem na nogi.

Teixeira poszukał desperackich cepów, niektórymi nawet trafiając, ale nie był w stanie odwrócić losów walki.

Wszyscy trzej sędziowie byli zgodni, punktując walkę w stosunku 3 x 50-44 dla Jamahala Hilla.

Po zakończeniu pojedynku Glover Teixeira ogłosił zakończenie sportowej kariery.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 3

  1. Rozpiszę się trochę przy niedzieli…Szanowny Bartłomiej Stachura mówił kiedyś, że to nie Jon Jones jest coraz słabszy, tylko czołówka kategorii zbliżyła się do niego. Otóż, pozwolę sobie nie zgodzić się z tym, według mnie 'prime’ Jones przerasta znacząco całą czołówkę półciężkiej ostatnich lat.

    Zacznijmy od Reyesa i Santosa z którymi Bones toczył trudne boje, tu sprawa jest prosta w słabej formie wymęczył z nimi decyzje, a sami zawodnicy z perspektywy czasu okazali się średniakami z krótkim szczytem formy i szybkim zjazdem.

    Z Gloverem Jones toczył walkę lata temu i wygrał, nie jakoś łatwo, ale bezdyskusyjnie.

    Nasz Jan, przez wzgląd na braki parterowo-zapaśnicze i rozchwianą psychikę odpada w przedbiegach.

    Rakic to głównie dobra stójka, ale nie wybitna, podatny na niskie kopnięcie, a wiadomo, że Jones był specjalistą od ataków na nogi.

    Ankalaev ma niezachwycający zasięg, takie sobie parter/ zapasy, walczy ślamazarnie, nie umiem sobie wyobrazić scenariusza w którym , on robi krzywdę Jonesowi.

    Prochazka…no ten to akurat mógłby coś z wyczarować… jednak atutem Jonesa jest to, że on nawet nie był za bardzo mocniej podłączony w karierze. Zapasy, parter dla Jonesa, przede wszystkim przepaść w fight IQ, Prochazka popełnia wiele błędów i walczy chaotycznie.

    O Hillu to trudno coś powiedzieć, dzisiaj świetnie się zaprezentował ze starym Gloverem , a wcześniej Santos kładł go na ziemię, trudno zakładać, że Jones by tego nie zrobił.

    Podsumowując funta kłaków, bym nie postawił na któregokolwiek z wyżej wymienionych starciu z 'prime’ Jonesem :)
    Wiadomo, że to tylko gdybalstwo- kto to wie jakby to było…no i, zawsze, byłaby szansa, że coś komuś siądzie np. szczególnie takiemu Prochazce czy Hillowi.
    Jednak tak to widzę, jak dla mnie, założenie, że czołówka dogoniła dawnego Jonesa jest błędne. Nie widzę nic wybitnego w tych zawodnikach, na ten moment nie dorastają do pięt Jonesowi w szczycie formy.
    I powiem więcej, jestem zdania, że gruby 'prime’ DC byłby dużym faworytem z każdym z listy.
    A i ŚP Rumble nie jednego by odpalił :)

    Ogólnie, dość ciekawy temat, stan półciężkiej kiedyś, a dziś, Jones etc może na jakiś artykulik kiedyś:)

Dodaj komentarz

Back to top button