
„Igor, co się tak obraziłeś? Co taki smutny się zrobiłeś?” – Marian Ziółkowski odpowiedział Igorowi Włodarczykowi, gotowy do walki
Marian Ziółkowski odpowiedział na słowa Igora Włodarczyka, w zawoalowany odrobinę sposób kwestionując gotowość do walki młodziana – pomimo iż ten wcześniej rzucał mu wyzwanie.
Od zeszłego tygodnia nadwiślańska scena MMA jest areną werbalnych bojów pomiędzy młodym, gniewnym, niepokonanym Igorem Włodarczykiem i zaprawionym w bojach byłym mistrzem KSW Marianem Ziółkowskim.
Wszystko zaczęło się od gali KSW 122, podczas której Igor rzucił wyzwanie Marianowi oraz Mateuszowi Makarowskiemu. Golden Boy rzuconą mu rękawicę podniósł, kwestionując wywiad młodziana po walce, w którym ten na jednym nieomal oddechu opłakiwał zmarłego przyjaciela, rzucając następnie wyzwania.
Słowa te Marian zdecydowanie do gustu Igorowi nie przypadły, który zarzucił weteranowi wykorzystywanie zmarłego do własnych rozgrywek. Reprezentant Czerwonego Smoka obwieścił wręcz, że Marian jest dla niego skończony jako człowiek i więcej ręki mu nie poda.
W najnowszym nagraniu, jakie opublikował na swoim kanale YT, Marian odpowiedział krótko Igorowi, tematu wywiadu po walce jednak dalej nie ciągnąc.
– Igor poszedł w tanią manipulację, no bo chyba dla każdego jest jasne to, że nie poruszałem tematu zmarłej osoby, tylko raczej tego, jak Igor płynnie przeszedł z rozpaczy do, jak powiedziałem, załatwiania spraw biznesowych – powiedział Marian. – Tylko się na tym skupiłem.
– Nie, nie skupiałem się na na temacie, który który poruszał chwilę wcześniej, tylko po prostu na tym, jak całkiem łatwo mu to przyszło. Ale już nie będę grzał tego tematu, bo rzeczywiście tam w tle jest czyjaś tragedia, więc myślę, że akurat to już warto skończyć i nie mówić nic na ten temat.
Stanowczo Golden Boy zareagował natomiast na sugestie Igora, jakoby poszukiwał atencji swoimi wypowiedziami.
– Cholera, no z jakiego powodu teraz ja tutaj nagrywam to? – skomentował Marian. – Z jakiego powodu ja teraz mówię do kamery? No dlatego że to Igor wyzywa, mówi o moim nazwisku, mówi o mnie, wyzywa mnie do walki, cały czas też strzela nazwiskiem Mateusza Makarowskiego. To on szuka atencji. To on gdzie tylko może, stara się na naszych nazwiskach podpromować siebie i budować swoją karierę.
Były mistrz skupił się w swoim nagraniu przede wszystkim na potencjalnej walce z Igorem. Przypomnijmy, że Marian zaproponował marzec lub kwiecień przyszłego roku, co nie spotkało się ze zrozumieniem z drugiej strony. Igor kategorycznie wykluczył tak długie oczekiwanie na Mariana, podkreślając, że walczyć zamierza w lutym.
Warszawiak przypomniał słowa samego Igora, który po wspomnianej wiktorii na KSW 122 powiedział: „Czerwiec, Olsztyn. Jestem tutaj.”
– Czerwiec, Olsztyn dla Igora jest okej, ale marzec, kwiecień, no to już za długo czekania? – powiedział Ziółkowski. – No cały czas widzę, że tu Igor celowo skupia się specjalnie na tym kwietniu. Powiedziałem marzec, kwiecień, więc teoretycznie możemy się też bić w marcu. Zawodnicy w KSW mniej więcej biją się dwa razy w roku, czyli wychodzi to 6 miesięcy czekania, więc skoro mieliśmy w październiku walkę, to gdzieś by wychodziło właśnie idealnie, że ten marzec, kwiecień i możemy wejść do klatki.
Marian stwierdził też, że Igorowi z łatwością przychodzą werbalne ataki na innych, ale gdy dostanie odpowiedź, zaczyna wycofywać się rakiem, obrażony.
– Nie ma problemów, żeby nas zaczepiać, ale w momencie, kiedy wszedłem w jego grę, kiedy odpowiedziałem mu, to już Igor się obraził, już się zrobił smutny, już się wycofuje, już nie chce słyszeć o moim nazwisku, ucina temat, jest w stanie powiedzieć, że jestem skończony jako człowiek, jako zawodnik – powiedział Marian. – Kurczę, Igor, co się tak obraziłeś? Co taki smutny się zrobiłeś? Przecież o to ci chodziło, żebyśmy sobie razem troszeczkę pobudowali swój wizerunek, żebyśmy nakręcili ludzi na ten pojedynek. No to zobacz, wszedłem w twoją grę i co? I czemu się obraziłeś? Czemu taki smutny jesteś? I teraz skupiłeś się tylko na na Mateuszu.
Okupujący 7. pozycję w rankingu 36-latek ocenił, że ze sportowego punktu widzenia jego starcie z niesklasyfikowanym w Top 10 Igora Włodarczykiem ma więcej sensu niż walka młodziana z okupującym 4. pozycję w klasyfikacji Mateuszem Makarowskim. Dlaczego młodzian ma od razu walczyć z numerem 4 – zapytał Marian.
– Igor za wszelką cenę uwziął się na ten luty, wbił sobie ten jeden miesiąc do głowy, mówiąc o tym, że przede wszystkim zależy mu na jak największej częstotliwości – powiedział Marian. – Ale powiedzmy sobie szczerze, myślę, że dla niego byłby to duży skok w karierze, gdyby zawalczył ze mną, gdyby jeszcze wygrał ze mną, więc wydaje mi się, że nie na darmo wyzywał mnie do walki. Wie, ile może zyskać. Widać było, że dla niego jest priorytetem. I nagle okazuje się, że priorytetem jest luty, nagle ten jeden miesiąc.
– Mówiłem wcześniej, słyszeliście to w nagraniu: może to być marzec. Mam krótki wyjazd w styczniu, który jest wyjazdem, którego po prostu nie mogę już przełożyć. Wracam około 20 stycznia, więc gdyby gala była w połowie marca czy pod koniec marca, to jak najbardziej jeszcze zdążyłbym się przygotować na walkę z Igorem. Czy więc wychodzi na to, że licytujemy się o jeden miesiąc? Igor aż tak mocno uwziął się na ten luty? Przecież sam wyzywał mnie do walki, sam wie, że potencjalne zwycięstwo ze mną byłoby kamieniem milowym dla jego kariery.
– I to jest po prostu dziwne, bo gość naprawdę licytuje się o jeden miesiąc. W marcu miałby duże walki, które sam chciał, o które sam prosił i nagle okazuje się, że ważniejsze jest te kilka tygodni wcześniej się bić. Coś tu jest w tym niespójnego.
Poniżej zaduma nad przyszłością Mateusza Gamrota – analizujemy wagę lekką i wskazujemy jego rywala.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








