UFC

„Mój Boże, jakie to było piękne!” – Sean O’Malley zachwycony występem Petra Yana na UFC 333

Sean O’Malley był pod wielkim wrażeniem występu Petra Yana z Merabem Dvalishvilim na UFC 333, choć po dwóch rundach był zaniepokojony nie na żarty.

Nie szczędził Sean O’Malley komplementów i okolicznościowych przytyków Petrowi Yanowi po gali UFC 333 w Abu Zabi. Tamże kapitalnie dysponowany Rosjanin po fantastycznej trylogii pokonał na pełnym dystansie Meraba Dvalishviliego, pomimo iż dwie pierwsze rundy przegrał.

– Stary, po dwóch pierwszych rundach sądziłem, że naprawdę Petr musi go zranić, musi wypracować sobie szacunek, bo inaczej wszystkie rundy będą tak wyglądać – przyznał O’Malley na swoim kanale YT. – W trzeciej rundzie w końcu go grzmotnął i Merab zaczął go szanować.

– No ale to 25-minutowa walka i Petr wiedział po poprzedniej, że jeśli powstrzyma większość obaleń w pierwszych dziesięciu minutach, to potem zacznie łamać go mentalnie i wygrywać wymiany stójkowe, przejmując stery walki. (…)

– Czy trzecia runda tej walki była dyskusyjna? Nie wydaje mi się. Petr to wygrał. Petr zasłużenie wygrał tę walkę. Nie sądziłem, żeby tam były jakiekolwiek wątpliwości, a słyszałem, jak Ilia mówił: „Jaką walkę oglądali ci sędziowie?”. Myślę sobie, jak mocno ty musiałeś wyłapać od Justina? Czy ty, bracie, oglądałeś ten sam pojedynek? Rozumiem, że jesteś stronniczy, bo to twój człowiek, ale… Obaj są rzeźnikami, ale Petr to wygrał.

– Mój Boże, Petr wyglądał tak dobrze, gdy powstrzymywał już obalenia Meraba. Coraz łatwiej je powstrzymywał. Rzucał piękne kombinacje. Pam-pam, pam-pam, pam! Trzy uderzenia, podbródek, hak na korpus. Mój Boże, jakie to było piękne!

– Pomimo że teraz z nim walczę, to dla mnie nadal jeden z ulubionych zawodników do oglądania. Jest niesamowicie utalentowany. Mały, niski, ale kogo to obchodzi! Może i przeszedł przeszczep włosów, ale to bez znaczenia! Nie dbam o to, nadal uwielbiam jego walki.

– Czy ktoś kiedyś posłał go na deski? – dodał chytrze Sean, nawiązując do zwycięstwa, jakie kilka lat temu odniósł nad Sybirakiem. – Czy ktokolwiek posłał go kiedyś na deski? Czy ktoś zafundował mu kiedyś rozcięcie soczystym kolanem między gardę? No ale, tak, ciężko trafić go czystym ciosem. Merab czasami robił dobrą robotę z tą prawicą bez obalenia albo z obaleniem.

– Nie ma wielu gości, którzy pokonają w tej kategorii Meraba. Mówię to, ale jednocześnie oczami wyobraźni widzę Mario Bautistę, który może sprawić mu problemy. Widzę Songa Yadonga, który sprawi mu problemy. Petr oczywiście pokonał go dwukrotnie. Cholera… No ale obaj są legendami. Możemy się cieszyć, że oglądamy dwie legendy.

– Merab zapisze się na kartach historii jako jeden z największych. Petr jest największy. Myślę, że wszyscy zgodzą się z tym, że ta walka o tym decydowała. Możliwość oglądania tych dwóch legend u szczytu formy to coś wspaniałego. Epicka, k***a, walka.

W rywalizacji o bitewne usługi Petra Yana poza Seanem O’Malleyem liczy się też Yadong Song. Amerykanin nie ma jednak wątpliwości, że zasługuje na titleshot bardziej od Chińczyka, szczególnie że dziewięć miesięcy temu pokonał go w bezpośrednim starciu.

– Potrzebuję tej walki – powiedział Sean. – Nie mogę się, k***a, doczekać. To będzie monumentalna walka. W zasadzie na samą myśl o niej czuję ekscytację. No, k***a, Petr Yan to kawał absolutnego pie***lonego rzeźnika! Dwa razy rozmontował Meraba. Jest w szczycie formy. Wraca po operacji zmiany płci… tzn. operacji pleców. Koleś jest, k***a, rzeźnikiem.

– Jestem w pełni skupiony na tej walce. Biję się z Petrem Yanem. Czy dojdzie do tego za cztery miesiące, pięć czy sześć, nie ma to znaczenia. Jestem skupiony. Musisz, k***a, zachować skupienie, bo to będzie epicka walka na bardzo, bardzo wysokim poziomie.

Sean O’Malley wygrał dwie ostatnie walki, pokonując wspomnianego Yadonga Sonta oraz Aiemanna Zahabiego.

Petr Yan zapowiadał po UFC 333, że wyjdzie do każdego przeciwnika, jakiego zaproponuje mu organizacja.

Petr Yan vs. Sean O'Malley 2 - kto wygrałby?

Poniżej podsumowanie UFC 333 w formie 8 najważniejszych wniosków.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button