
„Zaproponowali mi walkę z Pratesem” – Islam Makhachev wyjaśnia, dlaczego nie wystąpi na gali UFC 336 w Toronto
Islam Makhachev potwierdził, że miał propozycję walki z Carlosem Pratesem, wyjaśniając, dlaczego jej nie zaakceptował.
Gdy w sierpniu pokonywał Iana Machado Garry’ego, po raz pierwszy broniąc pas mistrzowski wagi półśredniej UFC, Islam Makhachev zapowiadał rychły powrót w progi oktagonu. Liczył, że kolejną walkę stoczy jeszcze w tym roku albo – jeśli scenariusz ten by się nie ziścił – w najgorszym wypadku w styczniu 2027 roku, aby zdążyć przed lutowym ramadanem.
Z planów tych nic jednak nie wyszło. Ba! Wygląda na to, że w międzyczasie z nie do końca jasnych powodów zostały one zrewidowane. A przynajmniej na to wskazywać mogą najnowsze wypowiedzi Dagestańczyka w tym temacie.
W sobotę organizatorzy oficjalnie poinformowali, że Islam Makhachev wbrew wcześniejszym planom nie wystąpi podczas styczniowej gali UFC 336 w Toronto. Pytany podczas konferencji prasowej po gali UFC 333 w Abu Zabi o powód absencji Dagestańczyka, Dana White rozłożył ręce.
Na galę w Toronto ogłoszono pojedynek o tymczasowy pas mistrzowski wagi półśredniej pomiędzy Carlosem Pratesem i Michaelem Moralesem.
Dlaczego Islam Makhachev nie będzie walczył w styczniu? Zapytany o to na kanale Pound4Padel, Dagestańczyk nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, między wierszami sugerując jednak, że nie miałby w zaproponowanym mu na Toronto pojedynku wiele do ugrania.
– Prates i Morales będą walczyć w styczniu, żeby wyłonić prawowitego i zasłużonego pretendenta – powiedział Islam. – Potem ja zmierzę się z wygranym. Dobrze. Będzie ciekawie.
– Zaproponowali mi walkę z Pratesem, który niedawno przegrał z gościem (Ianem Garrym), którego ja pokonałem. Gdybym go teraz pokonał, to Morales byłby następny w kolejce, czekając i nie walcząc. Niech się biją między sobą i zobaczymy, kto jest prawdziwym pretendentem.
Głos zabrał też trener Dagestańczyka Javier Mendez, który na kanale Submission Radio podkreślił, że starcie z Carlosem Pratesem nigdy nie było z ich strony potwierdzone.
W przestrzeni medialnej spekuluje się, że następna walka może być dla Islama Makhacheva ostatnią w karierze i dlatego nie chce on marnować jej na Carlosa Pratesa. Liczy jakoby na to, że zwycięzca brazylijsko-ekwadorskiej konfrontacji zyska na znaczeniu sportowym i medialnym, stanowiąc później znacznie cenniejszy łup.
Carlos Prates nie był widziany w akcji od maja, gdy zdemolował Jacka Dellę Maddalenę, podczas gdy rozbrat Michaela Moralesa z oktagonem jest jeszcze dłuższy, bo Ekwadorczyk nie gościł tam od listopada zeszłego roku, gdy znokautował Seana Brady’ego.
Poniżej podsumowanie gali UFC 333.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






