
Sean Strickland złożył broń? Poznaliśmy nieoficjalnie nazwisko jego rywala i przybliżony termin oraz miejsce walki
Wygląda na to, że biznesowe targi Seana Stricklanda z UFC dobiegły końca – i to nie Amerykanin wyszedł z nich obronną ręką.
Wojujący od kilku tygodni z UFC mistrz wagi średniej Sean Strickland prawdopodobnie zmuszony był do złożenia broni i uszanowania kontraktu, jaki podpisał przed ostatnią wiktorią nad Khamzatem Chimaevem. A przynajmniej na to wskazują wypowiedzi uznanego dziennikarza Mike’a Bohna.
Tarzan publicznie domagał się podniesienia gaży, argumentując to zarobkami innych zawodników, także bokserów z ZUFFA. Twierdził, że stracił miłość do MMA i ma tego sportu dość, także z uwagi na swój opłakany stan zdrowia. Groził zwakowaniem pasa i migracją do wagi półciężkiej, zapowiadając też, że jeśli kwestia jego płacy nie zostanie rozwiązana, nie podpisze kontraktu na kolejną walkę.
Na mieście inne są już jednak treście. Dziennikarz Mike Bohn poinformował bowiem nieoficjalnie na swoim kanale YT, że na horyzoncie majaczy już pojedynek Seana Stricklanda z Nassourdinem Imavovem.
– Słyszałem, że następny będzie Imavov – powiedział Bohn. – Być może nawet kontrakty są już podpisane albo jest tego blisko. Luty, gdzieś na Florydzie. Myślę więc, że ta walka się odbędzie.
Bohn zasugerował, że na renegocjację kontraktu Strickland może liczyć, jeśli pokona Imavova.
Tarzan nie był widziany w akcji od maja, gdy zadał pierwszą w karierze porażkę wspomnianemu czeczeńskiemu Wilkowi. Z kolei rozpędzony pięcioma wiktoriami Nassourdine Imavov ostatni pojedynek stoczył we wrześniu zeszłego roku, pokonując Caio Borralho.
Poniżej rzecz o splamieniu nogawki (?) przez Islama Makhacheva.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






