„Ciągle jęczy jak dziecko” – Dana White krytykuje Coreya Andersona, odpowiada na jego żądania walki o pas

Głównodowodzący UFC Dana White pochwalił Coreya Andersona za pokonanie Johnny’ego Walkera, jednocześnie nie zostawiając na nim suchej nitki za podejście do sportu.

W wyróżnionym starciu karty wstępnej sobotniej gali UFC 244 w Nowym Jorku Corey Anderson już w pierwszej rundzie znokautował faworyzowanego Johnny’ego Walkera, przerywając tym samym serię trzech efektownych nokautów namaszczonego już medialnie na kolejnego pretendenta do pasa wagi półciężkiej Brazylijczyka.

Zobacz także: Conor McGregor reaguje na zwycięstwo Jorge Masvidala z Natem Diazem

Amerykanin nie ukrywał przed galą rozczarowania zestawieniem z Walkerem, nie mając wątpliwości, że zasługuje na znacznie wyżej sklasyfikowanego w rankingu przeciwnika. Ba, przyznał, że oferowano mu Brazylijczyka już wcześniej, ale odrzucił propozycje.

W trakcie całego tygodnia przed walką był wściekły.

– powiedział podczas konferencji prasowej po gali Dana White o Coreyu Andersonie.

Miał te wszystkie swoje teorie spiskowe: nienawidzimy go, robimy to, robimy tamto. Ciągłe jęczenie jak dzieciak. „Próbujemy doprowadzić do jego porażki!”. Stary, nie możemy doprowadzić do twojej porażki! Albo potrafisz wygrywać, albo nie potrafisz. „Lubią bardziej Walkera!” i reszta tych bzdur. Nie. Niektórzy goście idą w górę szybciej niż inni. Opowiadasz nam, na co to zasługujesz. Pokaż nam, na co zasługujesz! Dzisiaj nam pokazałeś. Przyjęte! Wiadomość odczytana! Teraz wiemy.

Nawet jedna osoba nie klasnęła, gdy wychodził na ważenie. Walker natomiast dostał sporą owację. Ale idę o zakład, że następnym razem ludzie go zapamiętają. Wyszedł i pokazał wszystkim. Dokonał czegoś. Teraz idziemy dalej. Nie mówię, że dostaniesz walkę o pas czy coś takiego. Reyes też wygrał w imponujący sposób.

W wywiadach po gali Corey Anderson obwieścił, że interesuje go teraz wyłącznie konfrontacja o pas mistrzowski z Jonem Jonesem. Ba, stwierdził nawet, że jeśli takowej nie otrzyma, chce zwolnienia z kontraktu.

Dana White stawia jednak w tym temacie sprawę jasno.

Zobaczymy, co będzie dla ciebie kolejne, a gdy skończy się twój kontrakt i nadal nie będziesz chciał tu być, możesz robić, co zechcesz.

– stwierdził.

W międzyczasie bierzesz walki, które ci proponujemy. Proste.

Nikt nie próbuje doprowadzić do twojej porażki. Nie próbujemy doprowadzić do niczyjej porażki. Jak mogę to zrobić? Jeśli uważasz, że zasługujesz na walkę o pas, jak mam cię pokonać z gościem z 14. czy tam 11. miejsca w rankingu? Skoro zasługujesz na walkę o pas.




Zapytany z kolei w rozmowie z EPSN.com o to, kto jest bliżej pojedynku o pas wagi półciężkiej – rozpędzony serią sześciu zwycięstw Dominick Reyes, który ostatnio ubił Chrisa Weidmana, czy Corey Anderson właśnie – nie zawahał się, wskazując na Dewastatora.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK z bonusem 500 PLN na start

*****

„Plan polega na tym, żeby powiedzieć im: pie*dolcie się, a potem może dojdziemy do porozumienia” – Nate Diaz po UFC 244

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply