Jak Błachowicz wyjaśnia, dlaczego sparingi z Marcinem Prachnio mogą okazać się pomocne przed walką z Nikitą Krylovem

Jan Błachowicz opowiada o zbliżającej się wielkimi krokami konfrontacji z Nikitą Krylovem, do której dojdzie podczas wrześniowej gali UFC Fight Night 136 w Rosji.

Od kilku dobrych miesięcy rozpędzony trzema wiktoriami Jan Błachowicz nie ukrywał, że do oktagonu chciałby powrócić na okoliczność gali UFC Fight Night 136, która odbędzie się 15 września w Moskwie. I życzenie jego zostało spełnione – właśnie bowiem podczas debiutanckiej gali amerykańskiego giganta w Rosji Cieszyński Książę zmierzy się z Nikitą Krylovem.

Pierwsza gala UFC w Rosji – to raz.

– powiedział polski zawodnik w rozmowie z Jarosławem Świątkiem z MyMMA.pl, wyjaśniając, dlaczego chciał walczyć w Moskwie.

Dwa – termin bardzo mi pasuje. Miejsce – ze względu na to, że lot króciutki, godzina lotu, klimat ten sam. To też jest fajne. I ogólnie dobrze się czuję po tamtej stronie. Parę razy byłem i ten klimat mi odpowiada.




Nikita Krylov nie był widziany w oktagonie od grudnia 2016 roku, gdy porażka z Mishą Cirkunovem przerwała jego serię pięciu zwycięstw z rzędu. Sklasyfikowany wówczas w czołowej dziesiątce Ukrainiec zdecydował się następnie rozstać z UFC, wybierając atrakcyjniejszą finansowo propozycję ze strony rosyjskiej organizacji Fight Nights Global. Poza oktagonem wygrał wszystkie cztery walki.

Jak odchodził, to był bodajże 8. w rankingu.

– powiedział o rywalu Błachowicz, przyznając, że nie zawahał się ani chwili, otrzymując propozycję walki z Górnikiem.

Mega zawodnik. Młody, dobry, doświadczony. Poza UFC trzy walki do przodu. Cieszę się i tyle. Lubię walczyć, będę walczył na gali, na której chciałem z mocnym, doświadczonym, fajnym przeciwnikiem. Hej, przygodo.

26-letni Krylov może pochwalić się piekielnie rzadką statystyką. Otóż, jeszcze żadna z 30 walk – w tym 25 zwycięskich – jakie stoczył w karierze, nie zakończyła się decyzją sędziowską. Błachowicz nie ma wątpliwości, że jest to w pewnym stopniu pochodną specyficznej gry stójkowej Górnika – pod którą jednak zamierza się dobrze przygotować.

To jest karateka. Jego ciosy wychodzą z takich dziwnych kątów i na to będzie trzeba najbardziej uważać.

– powiedział reprezentant warszawskiego Berkutu WCA Fight Team.

Na jego niestandardową walkę w stójce. Nie jest taki poukładany jak typowy bokser czy kickbokser, tylko jednak trzeba się przestawić na to, że te ciosy idą w troszeczkę innych płaszczyznach.

(…)

Pod kątem Nikity był Marcin Prachnio parę razy. To jest też karateka, też kopie, bije z tych dziwnych kątów. Praktycznie ten sam styl, jeśli chodzi o stójkę. Mamy też Olka Rychlika, które też walczy w podobny sposób.

Cały wywiad poniżej:

*****

Wielki sukces finansowy UFC 229 – rekordowe wpływy z bramki w Las Vegas

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply