Bellator

Bił się jak równy z równym z Makhachevem i Gamrotem, zarobił milion dolarów, a teraz z przytupem zadebiutował w Bellatorze – Mansour Barnaoui mierzy w pas mistrzowski

Po ponad trzech latach rozbratu ze sportem do akcji powrócił Mansour Barnaoui, który efektownie zadebiutował pod sztandarem Bellatora.




Pomimo iż powracał do akcji po ponad 3-letniej przerwie, w poczynaniach Mansoura Barnaouiego nie było widać żadnej bitewnej rdzy. W walce wieczoru sobotniej gali Bellator 287 w Mediolanie debiutujący pod sztandarem amerykańskiej organizacji świetnie dysponowany tunezyjski Francuz zdominował w parterze i w drugiej rundzie poddał Adama Piccolottiego.

30-latek to zaprawiony w bojach weteran, który od ponad dekady wojował na całym świecie. Sięgał po pasy mistrzowskie wagi lekkiej BAMMA, M-1 Global czy ostatnio ROAD FC, gdzie występował w latach 2017-2019, wygrywając warty milion dolarów turniej. W półfinale rzeczonego turnieju Tarzan brutalnie i efektownie rozprawił się z Shamilem Zavurovem. Znokautował wówczas jednego z głównych trenerów dagestańskiej ekipy Khabiba Nurmagomedova srogim kolanem na głowę.




Nie było to pierwsze spotkanie Francuza z dagestańską ekipą. W 2013 roku pod egidą M-1 Global 20-letni wówczas Mansour Barnaoui stoczył piekielnie równe starcie z aktualnym mistrzem wagi lekkiej UFC Islamem Makhachevem. Co prawda ustępował Dagestańczykowi w obszarze zapaśniczym, ale w parterze sprawił mu masę problemów, atakując różnorodnymi poddaniami. Ostatecznie przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Islam Makhachev przyznał później, że starcie z Mansourem Barnaouim było jednym z najtrudniejszych w jego zawodowej karierze. Przed walką spodziewał się łatwej przeprawy, będąc przekonanym, że siłowo będzie zdecydowanie nad Francuzem górował, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Poniżej cały pojedynek.

Tarzan miał też w swojej karierze epizod – a w zasadzie dwa – nad Wisłą. W 2016 roku w starciu o pas wagi lekkiej przegrał jednogłośnie z Mateuszem Gamrotem, zawieszając jednak Polakowi poprzeczkę bardzo wysoko. Pół roku później Francuz rozbił Łukasza Chlewickiego, ale szefom KSW nie udało się zatrzymać go na dłużej.



Pokonawszy w Mediolanie wspomnianego Adama Piccolottiego, mogący pochwalić się obecnie serią aż ośmiu zwycięstw przed czasem Mansour Barnaoui zapowiedział rajd po tytuł mistrzowski wagi lekkiej Bellatora – najprawdopodobniej w ramach przyszłorocznego Grand Prix. O losach złota za trzy tygodnie zadecyduje starcie mistrza Patricky Freire z niepokonanym Usmanem Nurmagomedovem.

W walce o najwyższe laury w 155 funtach amerykańskiej organizacji liczą się też między innymi Tofiq Musayev czy Alexandr Shabliy.




Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button