UFC

„Bez dyrdymałów, bez politykowania, bez wygłupów!” – Jan Błachowicz z mocnym apelem do Dany White’a! Polak przytacza kilka kluczowych faktów!

Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe – z takiego prawdopodobnie założenia wychodzi Jan Błachowicz, który zaapelował do Dany White’a o walkę z Jirim Prochazką.




Może i coraz więcej znaków na niebie i ziemi zdaje się wskazywać na to, że Dana White i spółka szykują rewanżowe zestawienie na szczycie kategorii półciężkiej pomiędzy Jirim Prochazką i Gloverem Teixeirą – do którego zresztą dąży czeski mistrz – ale nieukrywający mistrzowskich aspiracji Jan Błachowicz nie składa broni w walce o oktagonowe usługi Denisy. Nie pozostawił co do tego najmniejszych wątpliwości w najnowszych wpisach, jakie opublikował w mediach społecznościowych.




– Oto fakty – napisał Polak, rozpoczynając wyliczanie. – Zostałem pierwszym męskim mistrzem UFC w Polsce. Dzięki mojej pracy moje nazwisko jest szanowane. Nigdy nie uchyliłem się przed żadnym wyzwaniem. Poszedłem do UFC, aby tworzyć niezapomniane chwile dla fanów. Nie powiedziałem ostatniego słowa.

Nasz zawodnik zwrócił się też z bezpośrednim apelem do Dany White’a.

– Bez dyrdymałów, bez politykowania, bez wygłupów – napisał. – Daj mi Prochazkę, a ja dam ci w zamian największą walkę MMA w historii Europy. W przeciwieństwie do niego, ja zawsze dotrzymuję słowa.



Cieszyński Książę nawiązał oczywiście do niedawnych wypowiedzi Jiriego Prochazki, który pierwotnie twierdził, że starcie z Polakiem stanowi dla niego największe wyzwanie, właśnie w jego kierunku się skłaniając, by później zdanie zmienić, obwieszczając, że jednak preferuje rewanż z Gloverem Teixeirą, aby udowodnić światu, że jego pierwsze wiktoria z Brazylijczykiem nie była przypadkowa.

Żadne oficjalne decyzje w temacie mistrzowskiej rozgrywki w kategorii półciężkiej jeszcze nie zapadły. Zdaniem wielu organizatorzy czekali do rozstrzygnięcia walki Magomeda Ankalaeva z Anthony Smithem, wygranej ostatecznie przez techniczny nokaut przez Dagestańczyka.




Zresztą Magomed Ankalaev – a raczej jego menadżer Ali Abdelaziz – kilka godzin wcześniej zasugerował, że zgodził się już na starcie właśnie z Polakiem.

– Zaakceptowałem już walkę z polską siłą Janem Błachowiczem – napisano. – Nowy Jork, Vegas, bez znaczenia.

Czy rzeczywiście Ankalaev otrzymał propozycję walki z Błachowiczem, czy może są to tylko medialne rozgrywki Abdelaziza? Póki co nie wiadomo.

Do walki o najwyższe laury doszlusował w miniony weekend Jamahal Hill, który znokautował w czwartej rundzie Thiago Santosa, ale wydaje się, że jednak Amerykanin zmuszony będzie uzbroić się w cierpliwość.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button