Ali Bagov zdominował Adama Townsenda w debiucie w wadze półśredniej na ACA 104

Ali Bagov rozpoczął przygodę z kategorią półśrednią od pewnego zwycięstwa z Adamem Townsendem w ramach gali ACA 104.

Były mistrz kategorii lekkiej Ali Bagov (29-9) pewnie na pełnym dystansie porozbijał twardego jak skała i solidnego w obszarze defensywy zapaśniczej Adama Townsenda (19-8) w swoim debiucie w kategorii półśredniej podczas gali ACA 104 w Krasnodarze.

Townsnd rozpoczął walkę niczym Masvidal, atakując latającym kolanem w kontrze na obalenie. W przeciwieństwie do Askrena, Bagov przetrwał jednak uderzenie, przewracając Amerykanina. Pod siatką zaatakował kolanem – ale nieprzepisowym. Na swoje szczęście nie trafił, choć walka została przerwana i Rosjanin został ostrzeżony przez sędziego Herba Deana.

Po wznowieniu Bagov natychmiast rzucił się na Townsenda, ale ten dobrze bronił się pod siatką. Ba, na krótkie rozerwanie posłał Rosjanina sierpem na deski! Bagov natychmiast wrócił jednak na nogi, kontynuując próby zapaśnicze przy ogrodzeniu. Tam jednak Amerykanin spisywał się dobrze, utrzymując walkę na nogach. Obaj zaczęli wymieniać się krótkimi uderzeniami i kolanami. Po krótkim rozerwaniu Bagov frontalem utorował sobie z powrotem drogę do klinczu, tym razem haczeniem przewracając rywala.

Unieruchomiwszy nogę Townsenda, ustawił go sobie przy siatce, tam okładając rywala krótkimi uderzeniami. Na dwie minuty przed końcem Amerykanin wrócił jednak na nogi, łapiąc nawet dystans. Serią frontali Rosjanin ponownie utorował sobie drogę do klinczu, ale Townsend znów utrzymał walkę na nogach.

W końcu jednak Bagov postraszył rywala zejściem do nóg na środku klatki, atakując w drugie tempo – i wymanewrował Townsenda, układając go na plecach. Utrzymał Amerykanina na dole do końca pierwszej rundy, częstując oponenta licznymi uderzeniami. Townsend niewiele jednak sobie z nich robił, spokojne, ze znudzoną miną schodząc do narożnika po sygnale kończącym pierwszą rundę.




Seria kopnięć ze strony Bagova na otwarcie drugiej odsłony. To Townsend idzie po obalenie, ale bez sukcesów. Ustawia jednak Rosjanina na siatce, tam wdając się z nim w klinczerskie boje. Bagov aktywniejszy, atakuje krótkimi kolanami, choć cały czas jest plecami na siatce. W końcu jednak Rosjanin odwrócił pozycję, ustawiając sobie oponenta na ogrodzeniu. Tam ostrzelał nieaktywnego i wyraźnie już zmęczonego Townsenda masą uderzeń – głównie prostych. Amerykanin zniósł je jednak dzielnie, broniąc się udanie przed próbami zapaśniczymi, które Rosjanin wplótł między uderzenia.

Z czasem Townsend odwrócił pozycję, wbijając Bagova w siatkę. Nie wyprowadzał jednak niemal żadnej ofensywy, a sam inkasował krótkie kolana i ciosy, nie będąc w stanie przewrócić Rosjanina. Minuta do końca drugiej odsłony. Kolejne kolana lądują na korpusie Townsenda. Bagov w końcu odwraca rywala, ale tylko na chwilę. Szybko jednak ponownie ustawia Townsenda na ogrodzeniu. Tam gnębi go krótkimi uderzeniami na korpus i głowę oraz kolanami. Amerykanin szuka obalenia, ale Rosjanin straszy go gilotyną. Krótkie rozerwanie – Bagov trafia seria ciosów, podczas gdy Townsend czai się na potężne sierpy, ale pruje nimi powietrze. Rosjanin dokłada też łokcie. Koniec rundy drugiej.



Ali ponownie rozpoczyna rundę – trzecią – od kopnięć. Atakuje obaleniem w drugie tempo, zachodząc Townsendowi za plecy i ciskając nim o deski. Próbuje przedrzeć się do dosiadu, ale Amerykanin dobrze pracuje motylą gardą. Hulk spuszcza jednak z góry uderzenia, dokłada łokcie. Atakuje nie tylko głowę, ale też korpus Townsenda – wszystko z motylej gardy rywala. Z czasem Townsend wraca jednak po siatce na nogi, ale zostaje wbity w ogrodzenie przez niedającego mu czasu i przestrzeni Bagova. Rosjanin aktywny w klinczu – hakami smaga korpus Amerykanina, dokłada krótkie sierpy na głowę oraz kolana na schaby. Townsend odwraca na chwilę pozycję, ale i tak inkasuje uderzenie za uderzeniem.




Na dwie minuty przed końcem Amerykanin łapie wreszcie dystans, ale teraz nawet tam to Bagov jest lepszy. Obija obawiającego się obaleń Townsenda ciosami, kopnięciami. Chwilami porozbijany już i bardzo zmęczony, ale nadal będący w grze Amerykanin zaczyna się chwiać. Klincz. Townsend obijany pod siatką, mocno już rozcięty. Łapie na chwilę dystans, czai się na latające kolano, ale Bagov czujny. W ostatnich sekundach bitny Amerykanin rozpuścił jeszcze szalone cepy i podbródki, ale nie był w stanie odwrócić losów walki.

Decyzja sędziowska była formalnością. Wszyscy sędziowie wypunktowali pojedynek dla Aliego Bagova, który nie był jednak w stanie zafundować Adamowi Townsendowi pierwszej w karierze porażki przed czasem.

Po zakończeniu walki Adam Townsend zostawił rękawice na deskach klatki, prawdopodobnie kończąc w ten sposób karierę. A może tylko przygodę z ACA?

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Błachowicz czy Reyes? „Nie wiem, jak można gościowi odmówić” – Jones zabiera głos!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply