KSWPolskie MMA

Roberto Soldic przed walką z Dricusem Du Plessisem: „Okaże się w drugiej rundzie”

Mistrz kategorii półśredniej KSW Roberto Soldic opowiada o kwietniowym starciu w obronie tytułu z Dricusem Du Plessisem, do którego dojdzie podczas gali KSW 43.

Do KSW wdarł się szturmem, na kilkanaście dni przed galą KSW 41 zastępując kontuzjowanego Dricusa Du Plessisa w walce z Borysem Mańkowskim o złoto kategorii półśredniej – i ostatecznie w dominującym stylu strącając Tasmańskiego Diabła z tronu.

Teraz ma przed sobą kolejne zadanie – pierwszą obronę złota. Dojdzie do niej 14 kwietnia podczas gali KSW 43 we Wrocławiu, gdzie stanie w szranki właśnie ze wspomnianym Dricusem Du Plessisem.

Nie mogę się doczekać następnej walki. Pierwsza walka była świetna.

– powiedział w rozmowie z PolsatSport.pl.

Dricus Du Plessis to dobry zawodnik. To będzie dobre widowisko dla fanów w Polsce, dla wszystkich, którzy będą oglądać. Obrona pasa jest dla mnie ważniejsza niż zdobycie pasa. Zrobię wszystko, aby pas pozostał ze mną.

23-letni Chorwat zdradził, że dwa lata temu był bliski pojedynku z Du Plessisem o pas mistrzowski afrykańskiej organizacji EFC, w której walczył wtedy Afrykaner. Ostatecznie jednak z nieznanych Soldicowi powodów Du Plessis kontraktu nie podpisał i do pojedynku nie doszło.

Byłem gotowy na tę walkę.

– powiedział Roberto.

Teraz będzie nawet lepiej niż wtedy.

Trenujący w niemieckim klubie UFD wspólnie z między innymi Hectorem Lombardem i Davidem Zawadą Chorwat w swojej pierwszej batalii dla KSW wypadł wybornie, nie dając Borysowi Mańkowskiemu żadnych szans. Nie ma jednak wątpliwości, że nadal może się rozwijać.

Zawsze mogę być lepszy. Jestem kompletnym zawodnikiem.

– powiedział.

To dla mnie bardzo dobra walka, bo lubię walczyć z wysokimi zawodnikami. Zawsze mogę się poprawić, choć ostatnia walka była dla mnie świetna. Czułem się po niej świetnie, ale teraz chcę się pokazać z jeszcze lepszej strony.

Wszystko się może wydarzyć, bo w pierwszej rundzie wszyscy są niebezpieczni. Okaże się w drugiej rundzie.

*****

Mamed Khalidov o limicie wagowym w walce z Tomaszem Narkunem: „A może 93 kg? Może o jego pas?”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button