UFC

Cris Cyborg nie jest zdziwiona, że Germaine de Randamie chce przerwy

Uznawana od lat za najlepszą zawodniczkę kategorii piórkowej Cris Cyborg podsumowała walkę wieczoru gali UFC 208 pomiędzy Germaine de Randamie i Holly Holm oraz zdradziła swoje plany na przyszłość.

Nie jest tajemnicą, że kategoria piórkowa kobiet w UFC została utworzona tylko i wyłącznie z powodu Cris Cyborg. Brazylijka odrzuciła jednak dwie propozycje walk o inauguracyjny tytuł mistrzowski, tłumacząc, że potrzebuje więcej czasu niż 10 tygodni – które obejmowała jedna z ofert – na przygotowania i ścięcie wagi. Później okazało się na domiar złego, że oblała kontrolę antydopingową.

Jak jednak ujawnił kilka dni temu Dana White, sytuacja Brazylijki przedstawia się optymistycznie, co może zwiastować szybszy niż zakładano powrót do oktagonu.

Sternik UFC zaprosił też Cyborg na galę UFC 208 w Brooklynie, gdzie ważyły się losy pierwszego pasa mistrzowskiego kategorii piórkowej w starciu Germaine de Randamie z Holly Holm. Holenderka ostatecznie wygrała jednogłośną decyzją sędziowską, ale w pojedynku nie zabrakło kontrowersji – zwyciężczyni dwukrotnie bowiem zdzieliła Amerykankę ciosami po gongu, które w ocenie tej ostatniej były zamierzone.

Na pierwszy rzut oka nie zauważyłam, że było po gongu.

– powiedziała w rozmowie z ESPN.com obserwująca walkę spod oktagonu Cris Cyborg.

Ale widziałam, że wielu ludzi to mówiło. Holly upadła po tym ciosie. Mógł zmienić wynik walki. To knockdown. Jeśli de Randamie zrobiła to po gongu, nit było to fajne. Nie szanuję takiego zachowania. Ale musiałabym obejrzeć to raz jeszcze. W tamtej chwili sądziłam, że stało się to równo z gongiem. Nie sądzę, żeby wyprowadziła ten cios celowo, po prostu była zła – stało się to zaraz po tym, jak Holly kopnęła ją w głowę i może nie potrafiła się opanować.

Jednomyślna punktacja sędziów, którzy zgodnie przyznali zwycięstwo de Randamie w stosunku 48-47, również wywołała szereg komentarzy. Cześć fanów i dziennikarzy przychyla się do opinii Amerykanki, która uważa, że wygrała trzy ostatnie rundy. Jednak Cyborg widziała walkę inaczej.

Sądzę, że Holly wyprowadzała więcej ciosów, ale nie trafiała de Randamie zbyt często. De Randamie wyprowadzała mniej uderzeń, ale po twarzy Holly widać było, że była trafiana częściej. Próbowała walki na chwyty, bo czuła siłę de Randamie w stójce. Wydawało mi się, że, tak, de Randamie wygrała tę walkę.

Po zakończeniu pojedynku, zapytana o pierwszą obronę pasa przeciwko Cris Cyborg, Holenderka niespodziewanie stwierdziła, że teraz robi sobie przerwę, aby poddać się operacji kontuzjowanej ręki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że powiedziała, iż urazu nabawiła się… dwa lata temu, przy okazji walki z Larissą Pacheco, po której stoczyła później inny pojedynek, w maju zeszłego roku ubijając Annę Elmose.

Usłyszawszy to, Cyborg nie była jednak szczególnie zdziwiona.

Razem z moim zespołem spodziewaliśmy się tego. Myśleliśmy, że którakolwiek wygra tę walkę, powie potem „O, muszę przejść na emeryturę” albo coś w tym stylu – cokolwiek, co pozwoli im utrzymać pas jak najdłużej. Byliśmy więc na to przygotowani. Jak tylko (Joe Rogan) powiedział „twoją kolejną rywalką będzie Cyborg”, zaczęła mówić o swojej ręce. Tak naprawdę to jednak nic nie zmienia. Wiem, że jestem mistrzynią świata. Nie ma znaczenia, czy walczę o pas.

– powiedziała 31-letnia Brazylijka, zdradzając następnie możliwe scenariusze powrotu do oktagonu.

Nadal jestem mistrzynią Invicty FC. Może mogę walczyć z (tymczasową mistrzynią) Megan Anderson w kolejnej walce. Ona ma pas tymczasowy, a ja jestem mistrzynią. Jeśli ta dziewczyna tutaj ma kontuzję, zrobię dobrą walkę dla swoich fanów. Myślę, że UFC mogłoby sprowadzić Anderson tutaj i zrobić tę walkę, bo nie widzę, żadnych innych rywalek. Miałam bić się z dzisiejszą zwyciężczynią. Nie ma nikogo innego.

*****

Anderson Silva: „W ostatniej rundzie pomyślałem: 'O mój Boże, jestem już stary!’”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button