
„Chciałem walczyć z Dricusem, aby podtrzymać aktywność” – klamka zapadła? Nassourdine Imavov poinformował, że w kolejnym starciu zmierzy się z Seanem Stricklandem
Nassourdine Imavov wyjaśnił, dlaczego nie ma wątpliwości, że w swoim kolejnym starciu będzie rywalizował o tytuł mistrzowski wagi średniej UFC.
Smakiem będą musieli obejść się byli mistrzowie wagi średniej Khamzat Chimaev i Dricus Du Plessis, którzy garną się do kolejnego – w przypadku Czeczena drugiego, a Afrykanera trzeciego – boju z dzierżącym pas Seanem Stricklandem. A przynajmniej na to wskazują najnowsze wypowiedzi nieukrywającego również mistrzowskich aspiracji Nassourdine’a Imavova.
Francuski Dagestańczyk był przymierzany do walki o pas jeszcze za czasów, gdy na tronie zasiadał Khamzat Chimaev, ale ani jeden, ani drugi do wojaczki się nie garnęli, zwracając uwagę na swoje braterstwo. Jednak wraz z ustanowieniem swoich rządów przez Seana Stricklanda, który wykoleił Czeczena, wszystko się zmieniło.
W rozmowie z Jaidenem Cable francuski Dagestańczyk poinformował, jak się sprawy mają w rozgrywce o tron.
– Oczywiście, że w najbliższej walce biję się o pas – powiedział. – Przed walką Khamzata ze Stricklandem chciałem walczyć z Dricusem, aby podtrzymać aktywność, ale UFC powiedziało, że mogę walczyć teraz tylko o pas. Po walce Khamzata ze Stricklandem na sto procent biję się o pas.
Czeczeński Wilk co i rusz podskubuje medialnie amerykańskiego mistrza, zarzucając mu plamienie nogawki, a Dricus Du Plessis zwycięstwem z Kamaru Usmanem zyskał kilka cennych argumentów w rajdzie po titleshot, ale sam Tarzan po pokonaniu Chimaeva właśnie Imavova namaścił na następnego pretendenta, podkreślając, że ze sportowo-rankingowego punktu widzenia to Snajper zasługuje na swoją szansę.
Strickland nadal rehabilituje co prawda uszkodzony w drodze do walki z Chimaevem bark, ale zapowiedział już, że chciałby powrócić w progi oktagonu przed końcem roku.
Poniżej zapowiedź najbliższych walk Jana Błachowicza i Adriana Bartosińskiego.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






