UFC

„Idealnie byłoby uniknąć go za wszelką cenę” – rozbrajająca szczerość menadżera Benoita Saint-Denisa nt. walki z Armanem Tsarukyanem

Nie pudrował rzeczywistości menadżer Benoita Saint-Denisa, gdy zapytano go o potencjalne starcie jego klienta z Armanem Tsarukyanem.

Paddy Pimblett jest przekonany, że jego sobotnia konfrontacja z Benoitem Saint-Denisem, która posłuży za co-main event gali UFC 329 w Las Vegas, nie zapewni mu powrotu do gry o tron – nawet jeśli efektownie pokona Francuza.

Brytyjczyk – powracający do akcji po styczniowej porażce z Justinem Gaethje w walce o tymczasowy pas mistrzowski – uważa, że gdy upora się z Bogiem Wojny, matchmakerzy UFC wyszykują mu jeszcze jednego przeciwnika, zanim dadzą mu titleshot.

Zupełnie inaczej na starcie to patrzy ekipa Francuza. Menadżer rozpędzonego czterema wiktoriami Benoita Saint-Denisa Guillaume Peltier w rozmowie z RMC Sport postawił sprawę jasno.

– Jeśli Benoit odniesie mocne zwycięstwo nad Pimblettem, czyli skończy go, to powiedzmy sobie szczerze, zostanie mu tylko walka o pas – powiedział menadżer. – Jeden z dwóch pasów. Nie ma znaczenia, który to będzie.

– Jeśli dzisiaj mamy wybierać między pasem BMF i pasem mistrzowskim, to… Gdybyście zapytali mnie miesiąc temu, odpowiedziałbym, że prawdopodobnie pójdziemy po pas BMF. Dzisiaj? Możliwości znacznie się poszerzyły i pas mistrzowski stał się znacznie bardziej dostępny. Szczerze? Dzisiaj jest on naszym celem.

W rajdzie po mistrzowski pas istotną rolę odgrywa też Arman Tsarukyan, ale w temacie Ormianina menadżer Boga Wojny postawił sprawę jasno.

– Jeśli mam być absolutnie szczery względem Tsarukyana, to odpowiem tak szczerze, jak się da – powiedział. – To gość, którego aż do teraz starałem się za wszelką cenę unikać. Mówię szczerze.

– Uważam, że w wadze lekkiej stanowi teraz największe zagrożenie. Możemy oczywiście krytykować wszystkich i opowiadać, że Benoit jest od nich lepszy. Uważam, że Benoit ma szansę pokonać każdego rywala z Top 5, ale i tak wiąże się to z pewnym poziomem ryzyka. Uważam, że na szczycie tego wszystkiego jest Tsarukyan.

– Idealnie byłoby zatem uniknąć go za wszelką cenę. Gdyby udało się go wyprzedzić w wyścigu po pas, nie powinniśmy się w ogóle wahać. Powinniśmy to zrobić.

– Nie znam żadnych zakulisowych sekretów, ale uważam, że coś dzieje się między UFC i Tsarukyanem. Coś tam się dzieje. Nie wiem, czy możemy powiedzieć, że jest on karany. Nie wiem, gdzie leży problem, ale myślę, że po stronie UFC jest jednak pragnienie, aby dać trochę blasku Tsarukyanowi albo dać mu walkę, która będzie bardzo bliska titleshota.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button