UFC

„Rozpie***lę cię!” – Khamzat Chimaev kopnął Seana Stricklanda podczas spotkania oko w oko przed UFC 328 (VIDEO)

Khamzat Chimaev i Sean Strickland po raz pierwszy zmierzyli się wzrokiem po burzliwej konferencji prasowej przed UFC 328 – Czeczen nie wytrzymał i kopnął Amerykanina.

W Newark odbyła się ociekająca złą krwią konferencja prasowa, w której udział wzięli Khamzat Chimaev, Sean Strickland, Joshua Van, Tatsuro Taira oraz Dana White.

Czeczen i Amerykanin nie szczędzili sobie komplementów mniejszych i większych, kompletnie się nie ograniczając. Wilk nieustannie przekrzykiwał Tarzana, starając się za wszelką cenę zagłuszyć wypowiedzi rywala.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Dana White zgodził się na to, aby po zakończeniu konferencji prasowej Czeczen i Amerykanin spojrzeli sobie w oczy podczas staredownu.

– Bądźcie grzeczni, panowie, bądźcie grzeczni – zaapelował do otoczonych wianuszkiem ochroniarzy Chimaeva i Stricklanda. – Żebyśmy sprawnie mieli to za sobą!.

Padły wyzwiska.

– Nie dotknę go, nie dotknę go! – zapewnił Czeczen.

– Ch**a zrobisz, psie!

– Rozpie***lę cię! – ryknął Khamzat i kopnął Stricklanda w okolica kolana.

Ochrona natychmiast rozdzieliła zawodników.

– Ty pier***ona dz**ko! – krzyknął Amerykanin. – Jesteś tchórzem! Niczego innego nie spodziewałem się po pier***onym cykorze!

Poniżej nagrania z różnych ujęć.


Strickland batoży „fanatycznych Czeczenów”, których ściągnął do Ameryki Chimaev

Chimaev chce przejść do kategorii półciężkiej

Dawson zamierza rozprawić się z Rębeckim jak z Garcią


Poniżej 7 najważniejszych wniosków z tej szalonej konferencji prasowej.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 3

  1. Oby się nie okazało później ,że mu to kolano uszkodził bo by było słabiutko. A tak ogólnie to poszaleli chlopaki. Nasi rodzimi właściciele federacji freak fightowych pocili się pewnie z ekscytacji widząc to widowisko 😉 Szkoda tylko ,że nie jestem aż tak biegły językowo żeby wyłapać wszystkie podteksty podczas gdy wydzierali się na siebie w tym samym momencie i chyba muszę to jeszcze raz zobaczyć… No chyba ,że Pan Bartłomiej wyłapie tu dla nas najlepsze smaczki w jakimś artykule 😉👍

  2. Obejrzałem sobie raz jeszcze na lepszym audio…nooo… Jak Khamzat zaczął tak już na ostro jechać o tym jak to Seana bił ojciec i zrobił z niego dziewczynkę to gdyby w tym momencie Strickland walnął coś okropnie osobistego typu „ty też płakałeś jak dziecko bo Ci chorowało dziecko” to by wybuchła wojna i żadna ochrona by tego już nie zatrzymała…ulala…

  3. Dwa słowa komentarza ode mnie z X:

    1. Chimaev przeszarżował z „tatuśkowaniem” Stricklandowi. Gdyby znienacka wypalił, przygotował atak, osiągnąłby efekt DDP. A jako że ujadał cały czas, to po początkowym wku*wieniu na Seana już to nie działało. Weszliśmy bardzo, bardzo szybko na wyższy poziom drabiny eskalacyjnej i Sean to zaakceptował.

    2. Nieustannie ujadanie Chimaeva podczas konferencji, nieustanne próby zagłuszania Stricklanda były jasnym sygnałem strachu – ale nie przed bitewnymi umiejętnościami Amerykanina. Przed faktami, które Sean przytaczał (Kadyrov, Szwecja, ZEA itd.), a których nikt w bańce MMA (mainstreamowej) nie porusza. Krzyk i zagłuszanie jako akt obrony/desperacji. Chimaev wstydzi się publicznego upokarzania przez Kadyrova i jego synów. Jego duma krwawi. Sean to eksponował, Khamzat go zagłuszał.

    3. Kopnięcie – dowód na to, że Chimaev ma krótszy lont. Potwierdził dokładnie słowa Stricklanda, który opowiadał o tym, że Czeczen jest jak pies, który niby łagodny, ale wiesz, że kiedyś upie*doli. Tak było – Chimaev zapewniał, że „nic nie zrobi”, a potem kopniak.

    4. Strickland nie stoczył jeszcze żadnej walki, w której jego poczynania w oktagonie sugerowałyby, że walczy emocjonalnie. Na ogół wygrywa, czasami przegrywa – ale walczy bardzo podobnie. Wyrachowany. Nie sądzę, aby to zmienił.

    5. Chimaev we wszystkich walkach – poza DDP (to temat na osobny elaborat) – walczy jak dziki zwierz. Myślę, że podobnie podejdzie do walki ze Stricklandem. Czy dlatego, że nienawidzi Amerykanina, czy dlatego, że taki ma styl? Mniej istotne. Myślę jednak, że gadulstwo Stricklanda sprawi, że Chimaev rzeczywiście wróci do agresywnego stylu.

    6. Czy to dobrze dla Stricklanda? Tak, uważam, że ultra-agresywny Czeczen to korzyść dla Amerykanina. Oczywiście, najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Chimaev kończy go w R1, ale… ALE! Jeśli walka wyjdzie poza R1 – czyli Strickland przetrwa – to mordercze żądze mogą odbić się na kondycji Czeczena.

Dodaj komentarz

Back to top button