UFC

Dostał wiadomość od menadżera – Mateusz Gamrot rozważa powrót do ATT już w czerwcu, aby trzymać formę na UFC 329

Mateusz Gamrot opowiedział o swoich najbliższych planach sportowych, które mogą obejmować powrót na maty American Top Team już w czerwcu.

Co prawda w swoim idealnym scenariuszu do oktagonu UFC powróci dopiero pod koniec roku, uzbrojony w nowe szlify chwytane, jakie nabędzie podczas przygotowań do wrześniowych zawodów ADCC, ale Mateusz Gamrot jak najbardziej bierze pod uwagę założenie małych rękawic już w lipcu. Ba! Rozważa nawet wyjazd do American Top Team, aby na taki scenariusz uczciwie się przygotować.

Przed dwoma tygodniami Gamer zdominował i w drugiej rundzie poddał Estebana Ribovicsa, broniąc swojej pozycji w Top 10 rankingu wagi lekkiej.

Po zwycięstwie z Argentyńczykiem Gamer wskazał kilku rywali, z którymi chętnie zmierzyłby się w kolejnym występie. Na jego radarze znaleźli się Diego Lopes, Paddy Pimblett, Benoit Saint-Denis oraz Arman Tsarukyan.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują natomiast, że Brytyjczyk i Francuz skrzyżują rękawice podczas lipcowej gali UFC 329, która zwieńczy International Fight Week. Gamer nie zamierza jednak przyglądać się temu bezczynnie – polski zawodnik zapowiedział kilka dni temu, że chętnie wejdzie na zastępstwo, jeśli Baddy’emu lub Bogu Wojny powinie się noga.

Zapytany najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez Pawła Wyrobka z Polsat Sport właśnie o taki scenariusz, kudowianin opowiedział o nim szerzej.

– Oficjalnie nie jestem backupem, bo nikt mi nie powiedział – rzekł Mateusz. – Natomiast Dan Lambert, mój menadżer, wspomniał mi w wiadomości, żebym był gotowy, bo jestem blisko tego zestawienia. Tym bardziej że mamy jakąś wspólną historię. Z Pimbletem to nawet po tej ostatniej walce zrobiło się gorąco i duże zamieszanie. Nawet UFC Europe mocno podkręcało to, więc ja sam z siebie troszkę chcę być w gotowości, bo spodziewam się, że w razie czegoś – oczywiście nie życzę tutaj żadnemu zawodnikowi kontuzji, ani żeby wypadał z walki, ale jak miałoby się to wydarzyć, no to ja chcę być gotowy.

– Wiesz, jestem w takim wieku, że nie mam czasu, aby tracić go na czekanie czy na coś takiego. Pracowity rok się zapowiada. Gdyby nawet nie ten lipiec, to później wrzesień, mistrzostwa świata ADCC, później kolejna walka, więc nie chcę się tutaj rozluźniać.

– Już wróciłem na salę, już sobie zaczynam ćwiczyć. W przyszłym tygodniu przygotowanie motoryczne zarzucę i kolosalna szansa wskoczyć do BSD albo do Pimbletta – to bardzo duża, mocno sportowa walka. Mówi się, że wygrany z tej pary może dostać titleshot, więc jakiekolwiek wskoczenie i wygranie z jednym z nich też mocno plasuje mnie w czubie kategorii, więc warto być w przygotowaniach.

Gdyby rzeczywiście Saint-Denis lub Pimblett wypadli z walki, a na miejsce jednego wszedłby Gamrot, byłby to dla polskiego zawodnika powrót do oktagonu po dokładnie trzech miesiącach od zwycięstwa nad Ribovicsem. Polak podchodzi jednak do tematu bardzo spokojnie.



– Dwanaście tygodni chyba jest do tego, więc jeszcze teraz ten tydzień, drugi sobie odpocznę – powiedział. – No i nawet jak miałbym ruszyć, to te dziesięć czy jedenaście tygodni to jest tak długi okres, że w moim wytrenowaniu to nawet dwa campy mógłbym zrobić.

– Sam się więc zastanawiam, czy w czerwcu nie polecieć do American Top Team jeszcze, żeby, raz, być pod ręką, dwa, zrobić 2-3 tygodnie takiego okresu sparingowego, żeby faktycznie jak miałoby się coś wydarzyć, to jestem na wyciągnięcie ręki.

Poniżej omówienie bieżących tematów: analiza i typ na walkę Aljamaina Sterlinga z Youssefem Zalalem, potencjał na starcie Jana Błachowicza z Jirim Prochazką oraz Adrian Bartosiński w charakterze tajnej broni Mateusza Rębeckiego na starcie z Grantem Dawsonem.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button