UFC

„Ta dywizja już się naczekała, Carlos wypadł na rok” – Paulo Costa łypie w kierunku walki Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem

Dołączywszy do rozgrywki o pas wagi półciężkiej UFC, Paulo Costa zapowiedział, że jest pierwszy w kolejce do mistrzostwa – i na oku najwyraźniej ma konkretnego rywala.

Rozbijając i w trzeciej rundzie nokautując niepokonanego wcześniej Azamata Murzakanova podczas sobotniej gali UFC 327 w Miami, Paulo Costa przedarł się do czołowej dziesiątki rankingu wagi półciężkiej, debiutując tamże na miejscu 7.

Brazylijczyk nie jest jednak zadowolony z tej pozycji. Goszcząc u Ariela Helwaniego, zakwestionował wiedzę panelistów, którzy układają rankingi UFC.

– Dlaczego jestem na 7. miejscu? – powiedział. – Pokonałem przecież gościa, który był 6. Powinienem być na 5. miejscu. Te rankingi nie mają sensu.

– Ludzie, którzy tworzą te rankingi, są grubasami i nie mają zielonego pojęcia o walce. To nie ma żadnego sensu. Powinni od razu umieścić mnie na 3. miejscu.

– Tak, mogę walczyć z Ankalaevem – dodał, zapytany o starcie z Dagestańczykiem. – Bez różnicy. Mam to gdzieś. Mogę walczyć z każdym.

– Pokażcie mi jeszcze raz ten ranking. Alexa (Pereiry) nie ma już nawet w wadze półciężkiej, więc trzeba go usunąć. Dlaczego Jamahal Hill jest nade mną, skoro przegrał trzy ostatnie walki?

– Wszyscy ci goście ostatnio przegrywali. Jiri Prochazka, Khalil Rountree, Magomed Ankalaev. Jan Błachowicz ostatnio miał remis. Dlaczego jestem 7.? To nie ma sensu.

– Co sugeruję? Przesuńcie mnie na 1. miejsce od razu i dajcie mi, kogo chcecie. Ta dywizja już się naczekała. Carlos wypadł na rok. Rozmawiałem z nim wczoraj w hotelu. Mówił, że potrzebuje operacji. Nie ma go.

Podczas tej samej gali UFC 327 wspomniany Carlos Ulberg rozsiadł się na tronie wagi półciężkiej, nokautując Jiriego Prochazkę, ale zwycięstwo to przypłacił poważną kontuzją kolana, która prawdopodobnie wykluczy go ze startów na wiele miesięcy.

Borrachinhi nie robi różnicy, czy wobec potencjalnie długiej przerwy Nowozelandczyka zwakuje on pas, czy może Dana White i spółka wprowadzą do gry tymczasowy tytuł. Jak stwierdził, to kwestia „biurokracji”. Paulo wie natomiast jedno.

– Uważam, że po prostu jestem następny do walki o pas – oświadczył. – Bez znaczenia z kim. Magomed? Ok, tak, tak. Rosjanin. Mańkut. Pasuje.

Brazylijczyk potwierdził, że w kontrakcie z UFC pozostała mu jeszcze tylko jedna walka. Dostał już zaproszenie na rozmowy na temat przedłużenia umowy. Interesuje go teraz krótszy kontrakt, choć przyznał, że gdyby zgadzały się inne aspekty – np. rekompensata za brak bonusu w Miami – to mógłby zadumać się też nad dłuższym.

Dalsza część artykułu poniżej…


Sprawdź też:

Gamrot odpowiada Pimblettowi

Lopes odpowiada na wyzwanie Gamrota

Gamrot i Błachowicz awansowali w rankingach UFC


Paulo zapewnił, że jest w pełni zdrów i do akcji może powrócić nawet w najbliższą sobotę. Jego noga jest nieco opuchnięta, ale kości są całe, więc szybko dojdzie do pełni sił.

– Kopię, jakby nie było jutra – zażartował.

Co ciekawe, po udzieleniu tegoż wywiadu, w którym bez większego entuzjazmu podszedł do pytań o starcie z Magomedem Ankalaevem – choć, owszem, wyraził na nie gotowość – Paulo Costa powrócił w mediach społecznościowych do innego pomysłu, który przemycił już wcześniej.

A mianowicie Brazylijczyka interesuje zestawienie ze zwycięzcą majowego rewanżu pomiędzy Janem Błachowiczem i Bogdanem Guskovem, na co wskazuje poniższy wpis.

Poniżej rozważania nt. rozgrywki o pas 205 funtów w kontekście Jana Błachowicza.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button