UFC

Srogi boks i zapasy! Aaron Pico rozbił na pełnym dystansie tytanoszczękiego Patricio Freire na UFC 327

Aaron Pico odniósł pierwsze zwycięstwo pod egidą UFC, rozbijając na pełnym dystansie Patricio Pitbulla Freire.

Kapitalnie dysponowany Aaron Pico (14-5) pokonał Patricio Freire (37-9) w pojedynku wieńczącym kartę wstępną gali UFC 327 w Miami.

Pico rozpoczął walkę znacznie spokojniej niż z Murphym. Freire czaił się na kontry. Trafił dobrym prostym, delikatnie nawet wstrząsając Amerykaninem. Ten spróbował obalenia, ale Brazylijczyk świetnie się wybronił.

W dystansie Freire zaczął masakrować wykroczną nogę Pico lowkingami. Boksersko obaj notowali sukcesy. Amerykanin ciosami sprowokował rywala do kontry, nurkując następnie pod jego uderzeniami i przenosząc walkę do parteru. Brazylijczyk zdołał jednak sprawnie wrócić na nogi i walka trafiła na środek oktagonu.

Pico był tam aktywniejszy. Potraktował między innymi Pitbulla potężną kombinacją, ale Brazylijczyk nawet nie drgnął. Mocne lowkingi Amerykanina w punkt. Kolejne dobre ciosy Pico, tym razem na rozerwanie klinczu.

Freire trafił soczystą kontrą na kopnięcie Pico! Ostre wymiany – Amerykanin chaotycznie odpowiedział. Runda pierwsza dobiegła końca.

Lowking Freire, lowking Pico. Kapitalna kombinacja Amerykanian! Zachwiał Brazylijczykiem, ale przesadził potem z agresję i Freire zwolnił tempo walki, dochodząc do siebie. Jednak w wymianach Pico zaczął wyraźnie przejmować stery. Grzmotnął między innymi rywala srogim podbródkiem, sierpem. Na rozerwanie klinczu po chwilowym obaleniu Pico trafił łokciem.


PEŁNE WYNIKI UFC 327: PROCHAZKA VS. ULBERG – TUTAJ


W dystansie Aaron był wyraźnie szybszy, aktywniejszy. Jego kombinacje na głowę i korpus dochodziły celu, choć wydawało się, że chwilami aż za bardzo próbował urwać głowę tytanoszczękiemu rywalowi. Przepiękna kombinacja Pico! Pitbull na deskach! Szybko jednak zerwał się na nogi.

Z czasem jednak Freire zaczął dochodzić do głosu, dosięgając Pico kilkoma uderzeniami. Soczysty kros Pico doszedł celu. Amerykanin nadal wyraźnie górował nad brazylijskim weteranem pod kątem aktywności. Fantastyczny kros Aarona! Patricio znów na miękkich nogach! Pico przeniósł walkę do parteru, z góry traktując jeszcze kilkoma łokciami. Runda druga dobiegła końca.

Fantastyczna kombinacja Pico na otwarcie trzeciej odsłony. Uderzenia na głowę przeplatał z tymi na doły. Potężny lewy sierp Amerykanina doszedł celu. Brazylijczyk jednak z granitem w szczęce.

Walka na moment trafiła w klincz z inicjatywy Amerykanina. Po rozerwaniu nadal to młodzian rozdawał karty, boksersko chwilami wręcz dominując tytanoszczękiego Pitbulla. W klinczu Brazylijczyk popracował ładnymi kolanami na korpus, ale na rozerwanie Pico zdzielił go bombami.

Amerykanin poszedł w zapasy, męcząc rywala przez kilkadziesiąt sekund przy ogrodzeniu. Tam skupiał się przede wszystkim na kontroli. W końcu Freire się wyrwał, ale Pico spokojnie do końca walki unikał jego ataków. Gdy zaś zirytowany Brazylijczyk zaprosił go do jatki na środku, Pico wskazał tylko na swoją głowę, dając do zrozumienia, że nie walczy już jak furiat.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Aarona Pico w stosunku 2 x 30-27, 29-28.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button