
Rozbity… Robert Ruchała przegrał z Jose Delano na UFC Vegas
Robert Ruchała wraca z Las Vegas na tarczy – były tymczasowy mistrz KSW przegrał z Jose Delano na gali UFC Fight Night.
Robert Ruchała (11-3) doznał drugiej z rzędu porażki, ulegając tym razem Jose Delano (17-3) podczas gali UFC Fight Night w Las Vegas.
Obaj zawodnicy rozpoczęli dynamicznie. Delano za mańkuta. Próby kopnięć ze strony Roberta. Dużo nerwowości. Dobre kopnięcia na korpus w wykonaniu Roberta. Nasz zawodnik był aktywniejszy, ale Delano odpowiedział dobrą kombinacją. Poprawił kopnięciem na korpus. Z czasem Ruchała trafił frontalem na doły. Ładne kopnięcie Brazylijczyka. Polak spróbował obalenia z klinczu, ale sam został przewrócony. Szyblko zerwał się na nogi.
Dobry jab polskiego zawodnika. Szukał obrotowych backfistów po kopnięciach. Nasz zawodnik był aktywniejszy. Po kopnięciach odpalał ciosy. Delano odpowiedział z czasem kombinacją. POlak wpadł w klincz, szukając obalenia. Delano zagroził mu gilotyną i uciekł. Srogie kontry Delano na kopnięcie Polaka. W wymianie znów Brazylijczyk trafił., Popracował srogimi kolanami na korpus z klinczu. Na rozerwanie trafił łokciem. W dystansie Robert nadal dużo kopał. Zamknął Delano na ogrodzeniu. Rozerwanie. Dobry middlekicki Jose. Odpowiedział frontalem Robert. Przestrzelił na koniec obrotówką.
Dobrze w rundę drugą wszedł Robert, który trafił prostym an głowę po kopnięciu. Spróbował obalenia, ale nie było ono przygotowane. Dostał na rozerwanie klinczu, a potem Delano poprawił serią soczystych ciosów na głowe Polaka. Robert salwował się ucieczką. Dobry fragment Brazylijczyka.
Ruchała broni jednak nie złożył. Rozpuścił kopnięcia, trafił frontalem, obrtówką. Lowking Ruchały. Sroga odpowiedź Delano. Seria mocnych ciosów trafiła w głowę Ruchały. Kolejne! Problemy polskiego zawodnika, który oddał pole. Znów bomby wylądowały na głowie Roberta! Każdym niemal trafiał Delano!
Nasz zawodnik odgryzał się obrotowymi technikami, ale boksersko inkasował cios za ciosem. Miał już rozbitą mocno twarz. Kontra prawym sierpem w wykonaniu Brazylijczyka. Polak znów poszukał klinczu, ale tam inkasował kolana, podbródki. W obszarze bokserskim nie miał natomiast nic do powiedzenia. Broni jednak nie składał, nadal szukając kopnięć, obrotowych backfistów.
PEŁNE WYNIKI UFC VEGAS: MOICANO VS. DUNCAN – TUTAJ
Mocny początek trzeciej rundy w wykonaniu Delano. Trafił w bliskim dustansie, zaatakował doły Roberta ciosami, kopnięciem. Robert jednak dobrze odpowiedział. Poszukał klinczu, ale znów wyłapał tam tylko uderzenia.
Polak nigdzie jednak się nie wybierał. Nacierałl, rozpuszczał ręce, tu i ówdzie trafiał. Polował na kopnięcia na głowę. W klinczu srogą serią trafił znów Brazylijczyk, ale nasz zawodnik jak taran, nacierał nieustannie. Przedzierał się przez ciosy rywala, odpowiadał. W klinczu Delano trafił kolanem na dół, poprawił kolejnymi bombami na doły Polaka.
Ruchała wpadł w klincz, szukając obalenia. Blisko… Nic z tego jednak nie wyszło. Delano odzyskał pozycję i sam zaczął przewracać. Blisko… Robert chwyta siatki! Oburącz! Sędzia przerywa! Ukarał Polaka odjęciem punktu, a następnie wznowił walkę w klinczu.
Delano nadal szukał obalenia, Ruchała dobrze się bronił. Pozostawał jdnak plecami na siatce. Półtorej minuty do końca. Rozerwanie.
Frontal Jose. Mocny lewy. Kolejne ciosy Delano. Robert znów wyłapał. Nie poddawał się jednak. Poszukał kopnięcia, ale kolejne uderzenie wylądowały na jego głowie. I znów. Przyjmował masę ciosów. Głowa wysoko, gardy brak… W końcówce walki zawodnicy wdali się w wymiany, w których to Delano trafił mocniej, w pewnym momencie naruszając jakby twardego Polaka uderzeniem – kolejnym – na doły.
Werdykt był formalnością. Sędziowie orzekli o zwycięstwie Jose Delanow w stosunku 2 x 29-27, 30-26.
Aktualizacja w trakcie…
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





Ech… może chociaż bonus za walkę wieczoru wpadnie?
Troszkę się Robert odbił… Szkoda bo bardzo go lubię. Obawiam się , że UFC nie ma w dzisiejszych czasach litości i to może być finalny epizod tej historii 😟 Jedno co jest w tym dobre to fakt, że obie przegrane były uczciwe i nie możemy mieć jako kibice do nikogo pretensji.