UFC

Otwarta walka! Luke Riley pokonał Michaela Aswella Jr. w co-main evencie UFC Londyn

Po pełnej bokserskich wymian walce Luke Riley wypunktował Michaela Aswella Jr. podczas gali UFC w Londynie.

Otwarcie walczący i chętnie rozpuszczający ręce Luke Riley (13-0) pokonał na pełnym dystansie Michaela Aswella (11-4) w co-main evencie londyńskiej gali UFC Fight Night.

Agresywnie rozpoczął walkę Aswell, wywierając sporą presję. W wymianach zdzielił Rileya kilkoma dobrymi ciosami, wpadając w klincz. Rozerwanie. Mocny prawy w wykonaniu Amerykanina – trafił w łuk brwiowy Brytyjczyka, co ten wyraźnie odczuł. W klinczu Aswell rozpuścił kilka uderzeń i walka trafiła w dystans.

Riley i Aswell wdali się w kilka wymian. Obaj trafili, ale to Brytyjczyk oddał pole, wbity znów w ogrodzenie. W dystansie Riley zaczął się rozkręcać, dosięgając przeciwnika kilkoma mocnymi ciosami w kombinacjach, także na korpus. Wrócił wyraźnie Brytyjczyk do gry.

Piękny prawy sierp Rileya! Poprawka! Odczuł to wyraźnie Amerykanin, oddając pole. W wymianach nikt nie kalkulował – obaj osadzali mocno stopy i wyprowadzali bomby. Obaj zanotowali dobre uderzenia. Stroną atakującą był Riley. Runda pierwsza dobiegła końca.


PEŁNE WYNIKI UFC LONDYN: EVLOEV VS. MURPHY – TUTAJ


Riley wszedł lepiej w drugą odsłonę, dosięgając Aswella kilkoma soczystymi uderzeniami, także w kontrze. Atakował też doły rywala. Walka na moment trafiła w klincz, bo Brytyjczyk stracił równowagę, co wykorzystał Amerykanin. Z ciosami rozerwał klincz Aswell, ale Riley odpowiedział lowkingiem.

Brytyjczyk był aktywniejszy boksersko. Górował też nad rywalem szybkościowo, kilka razy doskakując z ciosami. Aswell tu i ówdzie odgryzał się jednak własnymi uderzeniami, szczególnie jeśli Brytyjczyk zostawał w miejscu po swoich akcjach. Riley cały czas wywierał presję, zmuszając rywala do orbitowania. Nawet jeśli inkasował uderzenia, odpowiadał własnymi – i wydawało się, że ważą one więcej. W końcówce Riley podkręcił tempo. Zainkasował kilka uderzeń, ale sam też ulokował mocny prawy na głowie rywala, rundę kończąc jeszcze middlekickiem.

Aswell poszukał zapasów w rundzie trzeciej, ale Riley dobrze wybronił się na ogrodzeniu. W dystansie Brytyjczyk był lepszy boksersko. Trafiał na korpus, świetnie przeplatał lewe na dół z lewymi na górę. Nadal był szybki, podczas gdy Aswell opadał z sił. Amerykanin nadal co prawda w wymianach na ogień odpowiadał ogniem, ale nawet jeśli trafiał czysto, to Brytyjczyk niewiele sobie z tego robił – potencjał ogniowy był po jego stronie.

Riley wybronił się przed kolejnym obaleniem Aswelle, w stójce dosięgając go srogimi kombinacjami. Riley atakował głowę i korpus rywala. Nadał był świeży i szybki, choć chwilami nadmiernie agresywny, inkasując kontry.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Luke’a Rileya w stosunku 3 x 30-27. Bilans Brytyjczyka w UFC wynosi 2-0.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button