UFC

„Panie White!” – Sean Strickland dziękuję Danie White’owi, że ten nie zwolnił go z UFC

Sean Strickland natknął się po zwycięstwie z Anthonym Hernandezem na UFC Houston na Danę White’a i Huntera Campbella.

Do osobliwego – rzadkiego! – spotkania Seana Stricklanda z Daną Whitem doszło po zeszłotygodniowej gali UFC Fight Night w Houston.

W walce wieczoru wydarzenia świetnie dysponowany Tarzan rozmontował i w trzeciej rundzie ubił faworyzowanego Anthony’ego Hernandeza, przerywając jego serię ośmiu zwycięstw.

Podczas konferencji prasowej po gali Tarzan swoim zwyczajem w język się nie gryzł, batożąc werbalnie, kogo się dało. Ba! Zapisał się na kartach historii UFC jako pierwszy zawodnik, któremu wyłączono mikrofon!

Po zakończeniu konferencji prasowej Sean Strickland na korytarzach Toyota Center wpadł właśnie na Danę White’a oraz Huntera Campbella. Krótką konwersację uchwyciły kamery UFC.

– Panie White! – Sean krzyknął wesoło do sternika organizacji. – Dzięki, że mnie nie zwolniłeś. To naprawdę miłe!

– Dostałeś jeszcze bonus dzisiaj – powiedział Dana.

– Jedziemy, brachu! – roześmiał się Tarzan. – Za każdym razem, jak robię konferencję prasową, myślę sobie: no to jazda! Patrzę i zawsze widzę na telefonie nazwiska Huntera…

– Bo mówię mu, żeby się przygotował, bo się zacznie – wtrącił Dana.

– Hunter nigdy nie dzwoni do mnie i nie mówi: Hey, Sean, co słychać? – Strickland położył przyjacielsko rękę na ramieniu Huntera. – Dzwoni i mówi tak: Sean, powinieneś zamknąć mordę.

Wszyscy trzej roześmiali się.

– Myślicie, że gdy zamknę, k***a, mordę, te trybuny nadal będą pełne? – powiedział później do kamery Strickland. – Ludzie przychodzą, bo mnie kochają albo dlatego, że chcą, żebym zginął. W jednym i drugim przypadku kupują bilety.

Cennym zwycięstwem nad Fluffym Sean Strickland zapewnił sobie powrót do gry o tron wagi średniej. Nie wiadomo jednak póki co, czy w rajdzie po bitewne usługi mistrza Khamzata Chimaeva zdystansował Nassourdine’a Imavova.

Poniżej zapowiedź i wstępna analiza walki Mateusza Gamrota z Estebanem Ribovicsem.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button