UFC

Profesor! Alexander Volkanovski ponownie lepszy od Diego Lopesa, obronił pas na UFC 325

Alexander Volkanovski ponownie pokonał Diego Lopesa, broniąc pas wagi piórkowej podczas gali UFC 325 w Sydney.

Mistrz wagi piórkowej Alexander Volkanovski (28-4) obronił pas, pokonując po taktycznie rozegranym boju Diego Lopesa (27-8) w rewanżu wieńczącym galę UFC 325 w Sydney.

Obaj zawodnicy rozpoczęli bardzo uważnie. Spróbowali kilku niskich kopnięć. Lopes zaczął zmieniać ustawienie na odwrotne, rąbiąc z niego kopnięciami. Australijczyk postraszył Brazylijczyka obaleniem, ale ten świetnie się wybronił i jeszcze skarcił mistrza ciosami na rozerwanie.

W dystansie trwała taktyczna szermierka na pięści i kopnięcia. Volkanovski poszukał kilku wymian, ale został skarcony prawym sierpem – choć sam też trafił. Ładny lowking pretendenta. Podobnymi odpowiedział Australijczyka, który dołożył też ciosy. Volkanovski poszukał obalenia na siatce, ale Lopes dobrze się wybronił, a gdy z czasem walka wróciła na środek oktagonu, podkręcił tempo. Nie potrafił jednak zamknąć ruchliwego mistrza na siatce. Trafił co prawda middlekickiem, ale wyłapał ciosy na głowę. Runda pierwsza dobiegła końca.

Niewiele wynikało w rundzie drugiej z presji Lopesa. Volkanovski hasał do boków, okopując Brazylijczyka lowkingami. Pretendent aktywnością nie grzeszył. Tu i ówdzie odpalał niskie kopnięcia lub middlekicki. Gdy zaś ruszał do pięściarskich ataków, Australijczyk kontrował i odskakiwał. Jednak w jednej z wymian Lopes dobrze trafił Volkanovskiego, zmuszając go do oddania pola. Poprawił z czasem middlekickiem z odwrotnego ustawienia, ale mistrz odpowiedział pięknym podbródkiem. Nadal zawodnicy okopywali swoje nogi.

W końcówce rundy Lopes poszedł agresywnie po obalenie, na co Volkanovski odpowiedział kontr-gilotyną. Brazylijczyk wydostał jednak głowę i trafił na górę. Australijczyk sprawnie wrócił na nogi, ale z Lopesem za swoimi plecami, zagrażającym mu duszeniem. Koniec rundy drugiej.

W pierwszej połowie rundy trzeciej nie działo się wiele. Volkanovski w taktycznym boju był skuteczniejszy, mobilność łącząc z pracą lewym prostym oraz lowkingami. W połowie rundy dwukrotnie skarcił nacierającego Brazylijczyka prawicą, na moment mocno nim wstrząsając.

Spróbował dobić rywala, a potem go przewrócić, ale pretendent utrzymał się na nogach. Tam skuteczniejszy był Volkanovski, ale do czasu – w końcówce rundy Brazylijczyk posłał bowiem na deski szarżującego mistrza, choć ten od razu zerwał się na nogi. Nim runda trzecia dobiegła końca, Lopes popracował jeszcze dobrze kolanem i kopnięciem na korpus.


PEŁNE WYNIKI UFC 325: VOLKANOVSKI VS. LOPES 2 – TUTAJ


Mistrz rozdawał karty w taktycznej szermierce na pięści i kopnięcia w rundzie czwartej. Pozostawał długimi fragmentami nieuchwytnym celem dla Lopesa, kąsając go lowkingami, prostymi. Także w wymianach trafiał częściej, górując nad Brazylijczykiem szybkościowo.

Jednym z kopnięć na początku rundy piątej Lopes prawdopodobnie uszkodził lewą stopę, nadziewając się na łokieć Volkanovskiego. Australijczyk zainicjował walkę na chwyty, co przypłacił na moment oddaniem pleców, ale świetnie się wydostał. W kotle co prawda Brazylijczyk spróbował jeszcze zaatakować balachą, ale i tę próbę Volkanovskki świetnie zneutralizował. W ostatnich sekundach walki mistrz zrzucił jeszcze kanonadę uderzeń z góry, na którą ciosami z pleców odpowiedział Lopes.

Sędziowie wątpliwości nie mieli, wskazując jednogłośnie na Alexandra Volkanovskiego w stosunku 2 x 49-46, 50-45.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button