UFC

„Chciał, żebym zaakceptował walkę z kontuzjami, bez pełnych przygotowań” – Whittaker o fiasku rewanżu z Adesanyą

Robert Whittaker wyjaśnił, dlaczego na UFC 263 to nie on będzie rywalem mistrza wagi średniej Israela Adesanyi.

Gdy nieco ponad tydzień temu koncertowo rozprawił się z Kelvinem Gastelumem, odnosząc trzecie z rzędu niezwykle cenne zwycięstwo, wydawało się, że już nic nie stanie na drodze Roberta Whittakera do mistrzowskiego rewanżu z Israelem Adesnayą.

Tymczasem 12 czerwca w ramach gali UFC 263 Nigeryjczyk stanie rzeczywiście do rewanżu – ale nie z Robertem Whittakerem, a z Marvinem Vettorim. Co zadecydowało o takim a nie innym zestawieniu?

– Dostałem propozycję tej walki jakąś godzinę po starciu z Gastelumem – zdradził Whittaker w rozmowie z ESPN.com. – Nie było jednak żadnej możliwości, żebym fizycznie był w stanie to zrobić. Nie chodzi tylko o to, że mam kontuzji po ostatniej walce, z którymi muszę się uporać, ale muszę też lecieć do domu w Australii i tam poddać się 2-tygodniowej izolacji. Muszę zobaczyć, co z moim zdrowiem, a potem się przygotować – i to wszystko do czerwca. Niemożliwe.

Powracającemu po nieudanym podboju wagi półciężkiej – z powrotem do średniej wysłał go Jan Błąchowicz – Israelowi Adesanyi bardzo zależał, aby kolejny pojedynek stoczyć już w czerwcu, ale… Były australijski mistrz nie ma wątpliwości, że tak chęć Nigeryjczyka do tak szybkiego powrotu do oktagonu nie była przypadkowa.

– Widzę, co Izzy chciał tutaj zrobić – powiedział Whittaker. – Chciał, żebym zaakceptował walkę z kontuzjami, bez pełnych przygotowań, ze wszystkim przemawiającym przeciwko mnie, ale nie było opcji, abym dał radę fizycznie się tam pojawić. Chcę tej walki i moja następna walka będzie o pas. Musi być. Po prostu był bardzo uparty, aby doszło do niej w tym terminie, a ja nie jestem w stanie tego zrobić. Chętnie wyjdę potem do zwycięzcy.

Pełną gotowość do powrotu do oktagonu już w czerwcu – a nawet wcześniej, gdyby była taka potrzeba – wyrażał natomiast od kilku tygodni wspomniany Marvin Vettori. Włoch skrzyżował rękawice z Israelem Adesanyą trzy lata temu. Przegrał wówczas niejednogłośną decyzją sędziowską. Obecnie znajduje się natomiast na fali pięciu zwycięstw.

– Trudno wskazać tutaj, kto wygra, prawda? – stwierdził Whittaker. – Pierwsza walka w 2018 roku była dość bliska. Uważam, że Izzy jest naprawdę mocny. Jak najbardziej wyobrażam sobie, że może to wygrać. Jednak Vettori to twardziel, który dzięki odporności i wytrzymałości potrafi uczynić walkę niekomfortową dla wysokiej klasy rywali. Ponadto posiada dobre umiejętności.

– Uważam, że tym razem Vettori będzie wiedział, czego się spodziewać po Adesnyi. Wie, jak mocną stójkę posiada Adesanya. Jednak pomimo tego uważam, że Adesanya rozwinął się od czasu, gdy walczyli po raz pierwszy. W sumie więc nie jestem pewien.

– Mam gdzieś, kto wygra. Jeśli mam być szczery, to mam nadzieję, że obaj solidnie się zleją nawzajem.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Kursy bukmacherskie na walkę Pudzian vs. Juras ujawnione!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button