UFC

Wyniki UFC 252: Vinc Pichel pewnie wypunktował Jima Millera

Vinc Pichel przegrał pierwszą rundę walki z Jimem Millerem, ale zdominował rywala w dwóch następnych.

W wyróżnionym pojedynku karty wstępnej gali UFC 254 w Las Vegas Vinc Pichel (13-2) pokonał Jima Millera (32-15).

Walczący z odwrotnej pozycji Miller rozpoczął walkę odrobinę agresywniej, starając się wywierać presję. Trafił kilkoma ciosami i kolanem na głowę na rozerwanie klinczu. Klasycznie ustawiony Pichel odpowiedział kopnięciami na nogi i korpus.

Po serii kolejnych wymian – obaj zanotowali dobre uderzenia – Miller przyparł Pichela do ogrodzenia, szukając obalenia. Pichel utrzymał się na nogach, choć zainkasował kilka łokci i kolan. Walka przeniosła się na środek oktagonu.

Śliczna kontra krosem w wykonaniu Millera doszła szczęki Pichela. Chwilę potem raz jeszcze Jim grzmotnął rywala lewym, wytrącając go z równowagi. Rzucił się natychmiast za nim, zachodząc mu za plecy. Pichel wykaraskał się, ale pozostał unieruchomiony na dole, w ostatnich sekundach broniąc się przed miażdżeniem łydki.

Już w pierwszej akcji drugiej rundy From Hell trafił Millera kopnięciem na głowę, ale ten przedarł się przez nie, kończąc w pozycji dominującej w parterze. Z czasem jednak Pichel zdołał się wykaraskać, wracając na nogi – tam przyparł Millera do siatki w klinczu, sprowadzając go do parteru.

Miller wił się jak zły z pleców, poszukując poddań i przetoczeń, ale Pichel dobrze się przed nimi bronił, okolicznościowo uderzając z góry. Miller nie miał pomysłu na to, aby zrzucić z siebie rywala. Łokcie Pichela z góry coraz częściej dochodziły szczęki zmęczonego już jakby Millera.

Vinc ruszył na Jima z nie lada animuszem od pierwszych sekund trzeciej odsłony. Uderzeniami rzucił rywala na ogrodzenie, ciskając nim następnie o deski. Miller zdołał jednak odwrócić z czasem pozycję. Jednak tylko na chwilę, bo Pichel zdołał się wyswobodzić. Walka przeniosła się do klinczu pod siatka. Tam Pichel grzmotnął Millera serią kolan i łokci. Poszukał obalenia, ale Jim wybronił się – Vinc trafił jednak kolejnymi kolanami na korpus i ciosami.

Pichel zachował znacznie więcej sił. Miller spróbował desperackiej gilotyny, ale Vinc zdołał się wyswobodzić, ostatnie kilkadziesiąt sekund walki spędzając na górze.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Vinca Pichela w stosunku 2 x 29-28, 29-27. Jest to dla niego drugie z rzędu zwycięstwo i szóste w ostatnich siedmiu występach. Jedynej porażki w tym okresie doznał z rąk Gregora Gillespiego.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

UFC 252: Miocic vs. Cormier III – wyniki i relacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button