Biznes MMA UFCUFC

„Ludzie opowiadają, że Dana ma zapłacić zawodnikom z własnej kieszeni?” – Daniel Cormier staje w obronie UFC

Daniel Cormier zapewnia, że UFC świetnie dba o zawodników, ale podkreśla, że zrekompensowanie wszystkich braku walk jest niemożliwe.

Wojując medialnie o odwołanie gali UFC 249, demoliberalni dziennikarze, krytyczni wobec rzekomego wyzysku, jakim poddawani są zawodnicy UFC, apelowali, aby Dana White i spółka nie tylko zapłacili im za odwoływane gale, ale nawet wprowadzili swego rodzaju miesięczne wypłaty, które wpływałyby na konto fighterów.

Były podwójny mistrz UFC, a od kilku lat także komentator Daniel Cormier podchodzi jednak do takich głosów z dużą rezerwą.

– Widzę, jak ludzie opowiadają, że Dana White powinien z własnej kieszeni zapłacić zawodnikom – powiedział DC w podcaście z Arielem Helwanim. – Człowieku! To jest ponad 500 osób! Jak masz więc zrekompensować to wszystkim? Szaleństwo.

– Jeden z moich sponsorów zapytał mnie, czy mógłby nie płacić mi przez miesiąc lub dwa, aby nie musieli zwalniać ludzi u siebie. Powiedziałem im, że jasne. Dam sobie radę. Są jednak goście, dla których ten czek jest bardzo ważny.

– Chcecie więc, żeby UFC zapłaciło tym wszystkim gościom… Oczywiście nie mówię o sobie, o Conorze, Jonesie czy Khabibie, ale o tych wszystkich gościach, którzy zarabiają jakieś $40 tys. 3-4 razy w roku. I teraz UFC miałoby zapłacić im to wszystko?

– To nawet nie jest uczciwe względem firmy, bo płaciłaby za coś, czego nie dostaje. To wszystko jest ze sobą sprzężone. Firma dostaje opłaty licencyjne od ESPN czy jakkolwiek to wygląda. Dostaje PPV. Potem płaci zawodnikom i wszystko idzie do przodu. Jak dobrze naoliwiona maszyna.

– Z perspektywy zawodnika wygląda to tak, że wydaje mu się, że cały czas będzie otrzymywał pieniądze. Nawet jeśli zaczniesz tracić pieniądze, zaraz będziesz mieć kolejną walkę.

– Gdy walczyłem z Jeffem Monsonem, zarobiłem $40 tysięcy. To były pierwsze poważne pieniądze, jakie zarobiłem. Te 40 kawałków dostałem w czerwcu, ale we wrześniu zostało mi z tego 6 tysięcy! A to dlatego, że nigdy wcześniej nie zarobiłem takich pieniędzy, więc gdy razem z Saliną najpierw byliśmy kompletnie spłukani, a potem dostaliśmy niezłe pieniądze, zaczęliśmy wydawać je na potęgę. Gdy więc dotarłem do walki z Big Footem Silvą, musiałem już walczyć. Zarobiłem za nią $100 tysięcy. Wtedy już zarabiałem dobrze.

– Ale w kwietniu następnego roku, gdy wychodziłem do Josha Barnetta, te pieniądze już mocno się skurczyły. Nigdy nie miałem takich pieniędzy. I nigdy nie brałem pod uwagę, że po prostu zaraz nie będę miał kolejnej walki.

– Tak to wygląda z perspektywy zawodników, więc gdy nie możesz walczyć, nie zarabiasz. Rzecz w tym, że firma też nic nie zarabia. Wszystko musi więc iść w parze. Kręcić się.

Niedawno głośnym echem w świecie MMA odbiła się decyzje Scotta Cokera o wypłaceniu pieniędzy wszystkim zawodnikom, którzy mieli wystąpić podczas odwołanej na kilka godzin przed rozpoczęciem gali Bellator 241.

W zeszłym tygodniu pojawiły się też doniesienia o tym, iż także zawodnicy UFC, którzy mieli wziąć udział w odwołanej marcowej gali w Londynie, otrzymali wynagrodzenie.

– Pamiętam, jak Bellator odwołał tę galę – powiedział Cormier. – Wszyscy byli zachwyceni, że Scott Coker wypłacił zawodnikom pieniądze. I uwielbiam Scotta. Scott dał mi szansę od początku. Scott to jest gość i jestem pewien, że opłacił wszystkich. Ale UFC robi tak cały czas! UFC ciągle tak robi!

– I to nie było też tak, że Scott Coker zaczął się przechwalać, że zapłacił wszystkim. Powiedział po prostu, że zrekompensuje to swoim gościom, bo tak działa Scott Coker. To świetny gość.

– Ale UFC robi tak cały czas! Tyle że po prostu o tym nie mówią! Wszyscy próbują przedstawiać UFC jako wielką, złą firmę – a to nieprawda. Dbają o swoich ludzi – bardziej niż się to większości wydaje.

Po odwołaniu – czy jak woli: przełożeniu – gali UFC 249 Dana White zapewnił zawodników, którzy mieli wystąpić w Lemoore, że o nich zadba pod kątem finansowym, nie wdając się jednak w szczegóły.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„W klatce znaczy zero” – Khabib Nurmagomedov odpowiada na komentarz Conora McGregora

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button