UFC

„Mógłbym klepnąć twoją żonę w dupę i…” – Jon Jones gromi Daniela Cormiera, dostaje soczystą kontrę

Jon Jones i Daniel Cormier ponownie wdali się w ostre medialne tany – i tym razem nie oszczędzili też… swoich żon!

Jon Jones nie zdzierżył. Po tym, jak gruchnęły informacje o kolejnej wpadce dopingowej z jego udziałem, a Daniel Cormier nie zostawił suchej nitki na Amerykańskiej Agencji Antydopingowej, Jeffie Novitzkym i Andym Fosterze – czyli instytucjach i osobach odpowiedzialnych za dopuszczenie Bonesa do walki z Alexandrem Gustafssonem na przeniesionej do Los Angeles gali UFC 232 – były champion ruszył z ostrą odpowiedzią.

Mógłbym klepnąć twoją żonę w dupę i nie byłbyś w stanie dosłownie nic na to poradzić. Jesteś moją suką, DC, to się nigdy nie zmieni… Zabawne, jak poświęcasz mi dwa wpisy teraz, a nie powiedziałeś ani słowa, gdy zaproponowałem ci, żebyś odzyskał swój pas.

Jako jednak człowiek pierwej mówiący, a dopiero potem uruchamiający to, co zostało z jego organu odpowiedzialnego za myślenie, Bones powyższy wpis szybko skasował. W internecie oczywiście jednak nic nie ginie i powyższe słowa nie umknęły uwadze Cormiera, który błyskawicznie odpalił własne działa w kierunku Jonesa.

Gówno byś zrobi, ty nakoksowany ćpunie. Przysięgam, że nawet nie dotknąłbym płaskiej dupy twojej żony, lol. A nie odpowiadałem, bo nie zamierzam pomagać ci w sprzedawaniu tej twojej gównianej walki, nakoksowany oszuście. Pierdol się!

Przypomnijmy, że wedle stanu rzeczy na godzinę 03:21 czasu polskiego walka Jona Jonesa z Alexandrem Gustafssonem jest aktualna – choć wszystko wskazuje na to, że Szwed nie wie jeszcze o całym zamieszaniu.

*****

Lowing.pl trzy miesiące z Patronite.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button