UFC

Yair Rodriguez nokautem nie z tej ziemi ubija Koreańskiego Zombie w ostatniej sekundzie – video

Yair Rodriguez popisał się jednym z najpiękniejszych nokautów w historii MMA, kontrującym łokciem odcinając od zmysłów Chan Sung Junga w ostatniej sekundzie walki wieczoru UFC Fight Night 139.

W walce wieczoru gali UFC Fight Night 139 w Denver Yair Rodriguez (11-2) spektakularnym nokautem w ostatniej sekundzie pojedynku uśpił Chan Sung Junga (14-5). Co ciekawe, walkę przegrywał na kartach sędziowskich i gdyby nie nokaut, to ręka Koreańczyka powędrowałaby w górę.

Rodriguez rozpoczął walkę od potężnego lowkinga na wysokości łydki. Chwilę potem dołożył kolejnego. Następnie zdzielił Koreańczyka szybkim lewym prostym, podczas gdy ten sam zaatakował lowkingiem. Zombie ruszył do ostrej szarży, ale nie trafił czysto. Zainkasował natomiast kolejne bomby na wykroczną nogę. W końcu Jung dopadł Rodrigueza w klinczu, tam dosięgając go kilkoma krótkimi ciosami. Meksykanin z czasem zerwał uchwyt i walka wróciła na środek oktagonu. Tam Pantera czarował niesygnalizowanymi kopnięciami, trafiając też kontrującym lewym w odpowiedzi na próbę lowkinga rywala. Gnębił go też kopnięciami na kolano oraz frontalami na szczękę. Jung zanotował jednak kilka dobrych uderzeń, ruszając z ostrą szarżą na Meksykanina.

Yair był jednak szybszy, dobrze większość ataków rywala neutralizując pracą na nogach.

Po kilku pierwszych wymianach na otwarcie drugiej rundy – Rodriguez wyszedł z nich lepiej – Jung poszukał obalenia, ale zostało ono wybronione. Yair trafił rywala przypadkowym kolanem w krocze i walkę na chwilę przerwano. Po wznowieniu Koreańczyk zdzielił oponenta soczystym prawym na głowę, ale nie zdołał nim zachwiać. Rodriguez odpłacił mu kopnięciami – na głowę i na kolano. Mocny prawy Junga ponownie doszedł celu. Koreańczyk ruszył do szarży, ale wycofujący się Meksykanin potraktował go obrotowym łokciem. Jung złapał klincz, ale nie był w stanie przenieść walki do parteru. Akcja wróciła na środek oktagonu. Tam obaj stali naprzeciwko siebie, próbując nawzajem wyprowadzić się w pole. Rodriguez ruszył z fantastyczną kombinacją, dosięgając rywala latającym kolanem i kopnięciem na głowę. Jung z czasem odpłacił mu jednak kilkoma dobrymi ciosami na głowę, w końcówce podkręcając tempo. Próbował kolejnych obaleń, ale bez powodzenia. Meksykanin tymczasem pokusił się o kolejne ekwilibrystyczne techniki, w tym łokcia bitego z dołu a la Anderson Silva.

Początek trzeciej odsłony należał do Yaira, który zaczął się wyraźnie rozluźniać, składając kombinacje, jakich w oktagonie UFC nie składał nikt inny. Twarz Junga była już porozbijana, ale nie tracił on rezonu. Rodriguez zdzielił Koreańczyka serią potężnych kopnięć na korpus, po których Jung skleił łokieć do boku. Pantera terroryzował rywala kolejnymi frontalami i kopnięciami na kolano, ale Koreański Zombie odpowiadał ciosami – i wiele z nich czysto doszło szczęki polegającego w obronie wyłącznie na odchyleniach i pracy na nogach Rodrigueza. Meksykanin świetnie jednak je znosił. Seria lewych prostych Meksykanina ponownie doszła celu. Kolejne ciosy, którymi ustawił sobie Junga pod kopnięcie na głowę! Jednak także i szczęka Koreańczyka spisywała się na medal. W końcówce Jung podkręcił tempo, ale nie był w stanie czysto trafić.

Na otwarcie czwartej rundy Jung huknął Rodrigueza kilkoma czystymi ciosami. Twarz Meksykanina również była już mocno zakrwawiona. Yair odpowiedział kolejnym lowkingiem, następnie dokładając obrotowego backfista. Obaj notowali sporo sukcesów w wykorzystaniu lewego prostego. Koreańczyk w końcu zdołał mocno wstrząsnąć Meksykaninem, o mało po jednym z prawych nie posyłając go na deski. Pantera błyskawicznie jednak doszedł do siebie i zażegnał niebezpieczeństwo. Walka ponownie trafiła na środek oktagonu. Tam obaj kontynuowali szermierkę na pięści i kopnięcia – Jung głównie lewym prostym i prawym sierpem, Rodriguez – całą gamą różnorodnych uderzeń, także jednak z lewym prostym na czele.

Piąta runda – i od razu soczyste proste ze strony obu zawodników dochodzą celu. Rodriguez dodatkowo gnębi rywala masą kopnięć, we wszystko wplatając też obrotowe backfisty, obrotowe łokcie, a nawet młoty. Zombie wydawał się częściej trafiać w płaszczyźnie bokserskiej, ale Pantera nadrabiał ekwilibrystycznymi technikami. Obaj nie szczędzili też sobie uprzejmości, kilka razy przybijając piątki, a nawet na chwilę przerywając walkę, by się wyściskać! Natomiast to, co stało się w ostatniej sekundzie, zapisze się na zawsze w historii MMA – Jung ruszył ostro na Rodrigueza, ten pochylił się przed atakiem i… wyprowadził kontrujący łokieć zza pleców! Koreańczyk padł na deski bez życia!


https://twitter.com/MMATeamDagestan/status/1061504723025649664

https://twitter.com/UFCONFOX/status/1061515163117834240

*****

UFC Denver: Jung vs. Rodriguez – wyniki i relacja na żywo

Powiązane artykuły

Back to top button