„Za odpowiednią sumę pewnie bym się zgodził, ale…” – Szymon Kołecki wyjaśnia, dlaczego nie chce walki z Michałem Materlą

Szymon Kołecki wskazał zawodnika, z którym najbardziej nie chciałby krzyżować pięści w klatce KSW.

Goszcząc w najnowszej odsłonie magazynu Oktagon Live, Szymon Kołecki opowiedział o swoich dalszych planach sportowych po niedoszłej w sierpniu walce z Łukaszem Jurkowskim.

Dwukrotny medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów nie zdradził co prawda terminy swojej najbliższej walki ani nazwiska rywala – stwierdził, że jest gotowy na Jurasa, choć nie zamyka się na innych przeciwników – ale zapowiedział, że jego celem jest stoczenie jeszcze dwóch pojedynków w tym roku.

Zapytany natomiast o potencjalne starcie z byłym mistrzem kategorii średniej Michałem Materlą, Szymon Kołecki nie wyraził takim zestawieniem entuzjazmu.

– Z Michałem wolałbym nie walczyć – powiedział. – To jest chyba taki jedyny zawodnik, z którym nie chciałbym walczyć.

– Nawet kiedyś Wojsław (Rysiewski) do mnie dzwonił – już nie pamiętam, przed którą walką i w jakiej sprawie – i coś tam o jakimś przeciwniku mówił. Słyszę, że coś tam kombinuje i mówię: „Słuchaj, tylko żeby nie było, że ty za pół roku czy za rok wyskoczysz i będziesz mi proponował walkę z Michałem Materlą”. „Nie, takiej walki nie bierzemy pod uwagę i takiej walki nie planujemy, szykujemy ci inne”. Mam więc nadzieję, że takiego zapytania nie będzie.




Dlaczego Szymon jest tak niechętny na starcie z Michałem?

– Z szacunku do Michała – powiedział. – Znam go. O ile Damiana (Janikowskiego) i Mariusza (Pudzianowskiego) też znam, o tyle Michała może nie znam dłużej, ale inaczej. Ciężko by mi było się z nim bić.

– Poza tym też Michał jest na innym poziomie niż Damian czy Mariusz, a ja uważam, że nie jestem jeszcze na tym poziomie.

– Chociaż prawda jest taka, że za odpowiednia sumę w kontrakcie pewnie bym się na to zgodził, ale wolałbym tego nie robić.

Szymon odniósł się też z rezerwą do tezy, wedle której pokonanie takiej legendy, jaką na nadwiślańskiej scenie jest szczeciński Berserker stało się dla niego przepustką do podobnego statusu.

– Legendą chciałem zawsze być w ciężarach i co mogłem, to zrobiłem – stwierdził. – Nie jest moim celem, żeby być legendą w MMA. Nigdy nie będę. Nie uważam, żeby i pesel, i może możliwości mi pozwalały, żeby o tym myśleć.




O ile niczego na temat potencjalnego starcia Szymona Kołeckiego z Michałem Materlą – ani choćby jego planów – nie wiadomo, to warto mieć na uwadze, że reprezentant Akademii Sportów Walki Wilanów także do walk ze wspomnianymi Mariuszem Pudzianowskim i Damianem Janikowskim niespecjalnie się garnął.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Walka zostałaby przerwana” – McGregor przekonany, że gdyby nie cofnął w ostatniej chwili nogi, pogruchotałby Diazowi kolano

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. grzesiekono

    6 sierpnia 2020 at 19:48

    Niech zorganizują mu rewanż z Michałem Bobrowskim.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply