Wstydliwe sekrety Sexyamy

Yoshihiro Akiyama to charakterystyczna postać światowego MMA. Mało kto jednak zdaje się wiedzieć, że za swoimi wymuskanymi paznokciami ma sporo brudu.

Znany na świecie pod przydomkiem Sexyama zawodnik na sobotniej gali UFC Fight Night 52 powróci do oktagonu po ponad dwóch latach absencji, by zmierzyć się z również zapomnianym przez kibiców Amirem Sadollahem.

Czy japońscy fani w Saitamie przywitają go gorącymi oklaskami? Wątpliwe. Japończycy większą wagę przywiązują do niechlubnych kart z historii Yoshihiro niż do jego wyszukanych strojów i operowego głosu. Co nie zmienia faktu, że umieszczenie go na karcie walk japońskiej gali jest posunięciem ze wszech miar słusznym – ludzie bowiem chętnie przyjdą, by zobaczyć, jak przegrywa. Motorem napędzającym popularność danego zawodnika – a zatem i sakiewkę promotorów – jest bowiem nie tylko uczucie sympatii, uwielbienia w jego kierunku ze strony fanów, ale i skrajnie przeciwne nastawienie – wielka do niego niechęć przeradzająca się czasami w nienawiść.

Na karierze Akiyamy cieniem zachodzącego słońca kładą się wydarzenia z przeszłości.

W 2003 podczas Mistrzostw Świata w Judo został oskarżony przez trzech przeciwników o nasmarowanie judogi substancją, która powodowała, że był dosłownie i w przenośni nieuchwytny (link do jednej z walk –> https://www.youtube.com/watch?v=BT6BN88AZkY).

W rezultacie sędziowie nakazali mu założenie rezerwowego stroju po pierwszych trzech pojedynkach, jednocześnie jednak broniąc go przed zarzutami i stwierdzając, że śliski materiał musiał być wynikiem wysokiej wilgotności i detergentu, który został wykorzystany przy wcześniejszym jego myciu. Niesmak jednak, i to spory, pozostał, bo o podobny proceder – a więc nasmarowanie judogi – Yoshihiro Akiyama oskarżony został już rok wcześniej w trakcie eliminacji do tychże mistrzostw.

Czara goryczy przepełnić miała się jednak trzy lata później. W 2006 roku na noworocznej gali K-1 – PREMIUM 2006 DYNAMITE!! Sexyama mierzył się z ubóstwianym w Japonii, legendarnym Kazushim Sakurabą. Walka ta była jedną z bardziej dziwacznych w historii MMA. Tajemnicą poliszynela było, że największe zagrożenie ze strony Sakuraby grozi Akiyamie w parterze.

W końcowej akcji tego pojedynku bożyszcze japońskich kibiców próbował powalić za jedną nogę Akiyamę, ale ten bez problemu mu się wyśliznął. Będący w parterze Sakuraba, obijany z góry przez rywala, protestował, zgłaszając sędziemu, że Yoshihiro jest czymś nasmarowany. Próbował jeszcze wkręcić się po nogę, ale nic z tego nie wyszło. Sędzia ringowy, widząc prawdopodobnie, że Sakuraba skupia się na protestach, przyjmując jednocześnie razy od Akiyamy, w końcu przerwał pojedynek, ogłaszając zwycięstwo tego ostatniego.

Nie ustające po walce protesty „pokonanego” doprowadziły do tego, że ringowy sprawdził skórę Yoshihiro, ale nie znalazł nic podejrzanego. Sam Sexyama do niczego początkowo się nie przyznawał, jednak później pod ciężkim ostrzałem zarzutów ze strony mediów, fanów i ubóstwianego w Japonii Sakuraby przyznał, że przed pojedynkiem wtarł w skórę sześć butelek balsamu! Tłumaczył, że nie wiedział, iż jest to zabronione. W rezultacie wynik starcia unieważniono, ogłaszając je za nieodbyte.

Oszustwo Akiyamy, bo termin ten nadaje się najlepiej do określenia tego, co zrobił w starciu z Sakurabą, jest do tej pory pamiętane w Japonii. To bowiem kraj, w którym honor i szacunek nadal trzymają się mocno, a depcząc je w konfrontacji z tamtejszym bohaterem mający koreańskie korzenie – czyli nie będący pełnokrwistym Japończykiem – Akiyama sprowadził na siebie gniew fanów z kraju kwitnącej wiśni.

Z historii MMA znamy wiele przykładów oskarżeń o smarowanie ciała substancjami, które mają pomagać wydostać się z tarapatów. Swego czasu BJ Penn oskarżył o to Georgesa Saint-Pierre’a, a Rousimar Palhares Nate’a Marquardta. Na naszym rodzimym podwórku niedawno Tymoteusz Świątek po walce rzucał gromy w kierunki Pavela Svobody, oskarżając go o to samo.


Anderson Silva czynił to w blasku fleszów…

Yoshihiro Akiyama nie został przyjęty owacjami przez fanów zgromadzonych w tokijskiej Saitamie w swojej ostatniej walce, którą stoczył na gali UFC 144 przeciwko Jake’owi Shieldsowi. Jak będzie w sobotę?

fot. soompi.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. Pingback: GRIP NEWS - Wstydliwe sekrety Sexyamy

  2. Pingback: Typowanie UFC FN 52 - Hunt vs Nelson - Lowking.pl

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply