Wyniki UFC 242: Zubaira Tukhugov wymęczył remis w walce z Leronem Murphym

Pojedynek Lerone Murphy’ego z Zubairą Tukhugovem podczas gali UFC 242 zakończył się rzadkim wynikiem – niejednogłośnym remisem.

Debiutujący w oktagonie Lerone Murphy (8-0-1) postawił powracającemu do akcji po ponad 3-letniej nieobecności Zubairze Tukhugovowi (18-4-1) bardzo twarde warunki podczas gali UFC 242 w Abu Zabi, zdecydowanie przeważając w stójce. Ostatecznie walka zakończyła się niejednogłośnym remisem.

Brytyjczyk rozpoczął walkę dobrze, hasając na nogach do boku, mieszając pozycje i atakując szybkimi kombinacjami kończonymi lowkingami. Jednak próbujący przedzierać się do półdystansu i tam rozpuszczać ostre sierpy Tukhugov po niespełna dwóch minutach zaskoczył debiutanta soczystym bezpośrednim lewym sierpem, rzucając się następnie za nim z kolejnymi uderzeniami. Murphy zainkasował jeszcze kilka mocnych uderzeń, ale przetrwał, zwalniając tempo walki w klinczu.

Czeczen zaciągnął rywala do parteru, tam trzymając go do końca rundy – nie zadał mu jednak z góry większych obrażeń, a w ostatnich sekundach musiał bronić się przed kimurą.

Murphy rozpoczął drugą rundę znacznie żwawiej, będąc bardzo mobilnym i ostrzeliwując statycznego, czającego się na pojedyncze bomby Tukhugova szybkimi prostymi i kopnięciami na korpus. Jednak Czeczen w końcu zanurkował do jego nóg, kładąc Brytyjczyka na plecach. Chwilę potem musiał jednak ratować się z ciasno zapiętej gilotyny. Utrzymał debiutanta pod siatką, raz jeszcze bardzo dobrze wykręcając się z próby duszenia gilotynowego. Na niespełna dwie minuty przed końcem rundy Murphy w końcu złapał dystans, podkręcając tempo. Soczysty kros, a potem śliczny podbródek doszły celu, ale Brytyjczyk wpadł w klincz. Szybko jednak wydostał się, dosięgając Czeczena kolejnymi ślicznym prostymi. Wyraźnie nieradzący sobie z dobrze stójkowo poukładanym debiutantem Tukhugov ruszył do kolejnego desperackiego obalenia – i ponownie je sfinalizował. Utrzymał Murphy’ego na dole do końca rundy, ale nie zadał żadnych uderzeń.

Do trzeciej odsłony Murphy wyszedł z intencjami zakończenia walki. Nadal poruszał się bardzo dobrze, niewiele robiąc sobie z wysokiej temperatury panującej w arenie. Zdzielił Tukhugova serią prostych, następnie stopując jego próbą obalenia. Kolejne soczyste ciosy doszły głowy Czeczena, który ponownie zanurkował do krocza rywala, unieruchamiając go na ogrodzeniu. Tym razem jednak Brytyjczyk świetnie wybronił się, następnie ruszając na ledwie trzymającego się na nogach Czeczena. Popełnił jednak błąd okrutny, niebu obrzydły, szukając wysokiego kopnięcia – stracił równowagę, a Tukhugov wykorzystał okazję, przenosząc walkę do parteru. Tam jednak nie robił nic poza trzymaniem Murphy’ego na dole. Na minutę przed końcem Brytyjczyk wrócił na nogi, ale z uwieszonym u jego bioder rywalem. Robił, co mógł, aby złapać dystans, ale Tukhugov trzymał jak pitbul, nie puszczając do końca walki – choć zainkasował jeszcze krótkie kolano i kilka łokci.




Sędziowie wypunktowali walkę w stosunku 29-28, 28-29 i 28-28, co oznacza niejednogłośny remis.

*****

UFC 242: Khabib vs. Poirier – wyniki i relacja

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. TYTUS Prawdziwy

    7 września 2019 at 20:18

    Herb też się mocno postarał by czeczen dotrwał do końca walki. Jak już widzę taką stronniczość to mnie osłabia. Herb w moich oczach to p@r#w@.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply