UFC

„Wyjdę do tej plamy g*wna, Machawicza” – Conor McGregor nie zostawił suchej nitki na „żenującej” walce Islama Makhacheva

Conor McGregor wyraził gotowość na pójście w bój z Islamem Makhachevem, wróżąc Dagestańczykowi marny los.




Wielkimi krokami zbliża się numerowana gala UFC 272, którą uświetni mocna medialnie walka Colby’ego Covingtona z Jorge Masvidalem, więc swoim zwyczajem przypomniał światu o sobie Conor McGregor.




Wymalowawszy twarz w wojenne barwy i wygodnie się rozpostarłszy na kanapie, Irlandczyk wznowił medialny front walki z Islamem Makhachevem – rozpędzonym serią dziesięciu zwycięstw kompanem Khabiba Nurmagomedova.

– Wyjdę do tej plamy gówna, Machawicza, na luzie – napisał. – Żenujące GNP tamtego wieczoru. Żałosne uderzenia. A potem rozpieprza walkę z RDA po tym, jak sam go zrugał. Upokarzające.

– Uważajcie, gdy wrócę. Taki, jak wcześniej. Ktokolwiek, jakakolwiek waga, gdziekolwiek. Same plamy gówna w tej grze.

Notorious nawiązał oczywiście do ostatniego zwycięstwa Islama Makhacheva z Bobbym Greenem. Dagestańczyk ubił Amerykanina uderzeniami z góry, nie wyrządzając mu jednak większych – przynajmniej wizualnie – obrażeń.

– Czy jestem jedynym, który widzi to takim, jakie jest, czy ki diabeł? – kontynuował. – Nie było nawet zadrapania. Żałosne!

– Ja otwieram skórę jak skalpel.



Po pokonaniu wspomnianego Bobby’ego Greena Islam Makhachev obwieścił, że teraz interesuje go wyłącznie pojedynek o pas mistrzowski ze zwycięzcą majowej konfrontacji na szczycie pomiędzy Charlesem Oliveirą i Justinem Gaethje. Zapytany jednak o potencjalne starcie z Conorem McGregorem, Dagestańczyk nie wykluczył takiego zestawienia, obwieszczając, że byłoby ono dla niego łatwiejsze niż to z Królem.

Notorious kilka dni temu podjął próbę kradzieży titleshota Justinowi Gaethje. Zaapelował mianowicie do Do Bronxa, aby ten poczekał na niego jeszcze miesiąc lub dwa, miast brać walkę z Highlightem.




Czy wobec powyższych – skasowanych już – wpisów Irlandczyk byłby gotowy także na konfrontację z Islamem Makhachevem? Wydaje się, że byłoby to naprawdę duże starcie, szczególnie że w narożniku Dagestańczyka stanąłby stary znajomy Notorious Khabib Nurmagomedov.

Z drugiej zaś strony, Dana White zdążył już zapowiedzieć, że kolejnym przeciwnikiem Dagestańczyka będzie ten ostatnio niedoszły – Beneil Dariush.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button