
UFC 330: Makhachev vs. Garry – wyniki i relacja na żywo
Wyniki i relacja na żywo z gali UFC 330: Makhachev vs. Machado Garry, która odbyła się w Filadelfii.
W walce wieczoru Islam Makhachev (29-1) po niezachwycającym widowisku wypunktował Iana Machado Garry’ego (17-2). Pełna relacja – tutaj.
Ledwie 39 sekund potrzebował Jalin Turner (16-9), aby znokautować Kaue Fernandesa (11-3). Pełna relacja z walki – tutaj.
Gremialnie skreślany Dustin Stoltzfus (17-8) nie tylko nie dał sobie zrobić większej krzywdy w pierwszej rundzie walki z faworyzowanym Mansurem Abdulem-Malikiem (9-2-1), ale jej końcówce po sfinalizowaniu obalenia zdzielił rywala potężnymi ciosami. Kto wie, czy syrena nie uratował Abdula-Malika.
Mansur dobrze wszedł w rundę drugą, naruszając rywala, zasypując go gradem kolan na korpus, szukając skończenia. Charakterny Stoltzfus przetrwał jednak trudne chwile, zachowując więcej paliwa w baku. W wymianach bokserskich był skuteczniejszy, dwa razy okrutnie wstrząsając rywalem potężną prawicą. Stoltzfus rzucił się do parteru za rywalem, tam zmiękczając go uderzeniami, a następnie kończąc zawody duszeniem zza pleców, które Abdul-Malik odklepał.
Dustin Stoltzfus powrócił w ten sposób na ścieżkę zwycięstw po dwóch porażkach, podczas gdy Mansur Abdul-Malik drugą kolejną walkę skończył na tarczy.
W starciu stojącym pod znakiem zmiany warty Esteban Ribovics (16-3) rozbił i w drugiej rundzie skończył Edsona Barbozę (24-15), który ogłosił następnie zakończenie kariery. Pełna relacja z walki – tutaj.
Pierwsza runda walki Chidi Njokuaniego (26-12) z Joelem Alvarezem (23-5) toczona była pod dyktando nigeryjskiego Amerykanina, który wykorzystywał swoje umiejętności Muay Thai, aby rozbijać rywala. Trafiał lowkingami, frontalami, polował na kopnięcia na głowę, dokładał ciosy proste. Hiszpan próbował zamykać rywala na ogrodzeniu kombinacjami bokserskimi, ale niewiele z tego wynikało. Najwięcej sukcesów notował, gdy sam odpalał lowkingi. Njokuani był jednak skuteczniejszy, aktywniejszy.
Nie zmienił się obraz walki w rundzie drugiej. Zawodnicy nadal stali naprzeciwko siebie, wymieniając się niespiesznie ciosami i kopnięciami. W szermierce tej taktycznej na pięści i kopnięcia Njokuani był aktywniejszy i skuteczniejszy – kopała na wszystkich poziomach, dokładał proste. Alvarez nie miał pomysłu na dobranie się do rywala.
Trzecia runda wyglądała podobnie. Alvarez próbował pojedynczych zrywów bokserskich, tu i ówdzie nawet trafiając, ale w dystansie to Njokuani był lepszy. Hiszpan spróbował też klinczu, ale na nic się to zdało.
Sędziowie orzekli jednogłośnie o wiktorii Chidi Njokuaniego w stosunku 2 x 30-27, 29-28. Powrócił on tym samym na zwycięskie tory po dwóch porażkach.
Dla Joela Alveraza była to druga przegrana z rzęu.
Charles Johnson (20-9) i debiutujący w oktagonie, wchodzący na zastępstwo Eduardo Chapolin (15-3) dali świetny, obfitujący w zwroty akcji pojedynek. W pierwszej rundzie świetnie poukładany technicznie w stójce Chapolin był skuteczniejszy, ale dwukrotnie faulując rywala – najpierw trafiając go palcem w oko, a potem kopiąc w głowę w parterze – stracił punkt.
W drugiej odsłonie Brazylijczyk – wyraźnie szybszy i lepszy boksersko – posłał na deski Amerykanina przepięknym lewym szpadlowym. Johnson przetrwał jednak trudne chwile, a z czasem zaczął dochodzić do głosu – a to z uwagi na zmęczenie rywala.
Rozpędzony Johnson nie zwalniała tempa w trzeciej odsłonie, zasypując uderzeniami wyczerpanego rywala. Naruszył go soczystym kopnięciem na głowę, choć Chapolin odpowiedział na ataki ogniem. Jednak musiał szybko ratować się desperackim obaleniem, które Johnson wybronił. Amerykanin zdzielił rywala uderzeniami w parterze, zachodząc mu potem za plecy. Gdy Brazylijczyk spróbował się w kotle wykaraskać, Johnson złapał go w szkocką wersję twistera, zwyciężając przez poddanie.
WOWWWWWW
CHARLES JOHNSON REVERSES EDUARDO CHAPOLIN RIGHT INTO A SCOTTISH TWISTER
HE INSTANTLY TAPS, SUPER RARE SUBMISSION #UFC330
— ACD MMA (@acdmma_) August 16, 2026
Donte Johnson (9-0) efektownie znokautował w pierwszej rundzie Erica McConico (11-5-1). Pełna relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.
Vicente Luque (24-13-1) i Tresean Gore (7-4) toczyli taktyczny kickbokserski pojedynek w pierwszej rundzie walki. Początkowo Brazylijczyk notował sporo sukcesów pod kątem lowkingów, polując też na swój firmowy lewy sierp, ale z czasem Gore zaczął dochodzić do głosu. Amerykanin w pewnym momencie szybką kombinacją 1-2 naruszył nawet Luque, próbując potem dobić go ciosami, ale zaprawiony w bojach weteran przetrwał. Zarysowała się przewaga Gore’a, ale w końcówce rundy Brazylijczyk odgryzł się dobrymi ciosami.
W rundzie drugiej zawodnicy wdali się w ostre wymiany, z których lepiej wyszedł Luque, zmuszając naruszonego przeciwnika do desperackiego obalenia. Brazylijczyk zaatakował swoim firmowym duszeniem, ciągnąć jak zły. Gore jednak broni nie złożył, przetrwał, a następnie rozpuścił kanonadę uderzeń, wyraźnie naruszając zmęczonego Luque. Ustabilizował pozycję na górze, dręcząc Brazylijczyka okolicznościowymi łokciami. Szala zwycięstwa wyraźnie zaczęła przechylać się na stronę Gore’a. Amerykanin zaatakował w pewnym momencie ciasnym trójkątem rękami, ale Luque przetrwał. Zainkasował jednak kolejne srogie łokcie na twarz.
Nie stwierdzono większych fajerwerków w rundzie trzeciej. Luque starał się nacierać, tu i ówdzie trafiał, ale Gore dobrze pracował w defensywie – a i sam od czasu do czasu dosięgał rywala soczystymi jabami. Polował też na kopnięcia na głowę z obu nóg. W końcówce spróbował obalenia – nie sfinalizował go, ale w klinczu zdzielił Luque dobrymi uderzeniami.
Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Treasana Gore’a w stosunku 2 x 30-27, 29-28. Dla Amerykanina była to druga wygrana z rzędu.
Vicente Luque przegrał trzecią walkę z ostatnich czterech.
Debiutujący w oktagonie Lucas Fernando (14-3) zdemolował Rafaela Tobiasa (14-3). Pełna relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.
Nie stwierdzono większych fajerwerków w pierwszej rundzie walki Neila Magny’ego (32-14) z Ramizem Brahimajem (13-7). Zdzieliwszy rywala kilkoma lowkingami i zainkasowawszy kilka prostych, Brahimaj przeniósł walkę do parteru, przez kilka minut kontrolując Magny’ego z góry. Próbował przedzierać się do bardziej dogodnych pozycji, ale Magny dobrze neutralizował jego ofensywę z pleców.
W drugiej odsłonie świetnie nadal dysponowany kondycyjnie weteran Magny nie dał się zdominować w parterze, przetoczył Brahimaja, a potem rozbił go, wyczerpanego, przy siatce, kończąc zawody.
💪 Il l'a fini contre la cage !
Neil Magny s'impose par TKO au deuxième round📺 Regardez les prélims de l’#UFC330 EN DIRECT sur UFC Fight Pass pic.twitter.com/iZJTpCbW8C
— UFC France (@UFCFRA) August 15, 2026
Dla Neila Magny’ego była to trzecia wygrana w czterech ostatnich występach.
Ramiz Brahimaj doznał drugiej z rzędu porażki.
Jeremiah Wells (14-4-1) nieźle wszedł w walkę z Myktybekiem Orolbaiem (16-3-1), która otwierała galę. Amerykanin w ostrych wymianach trafił dobrymi ciosami, naruszając nawet Kirgiza. Ten jednak zachował spokój, a z czasem przeniósł walkę do parteru, tam przez trzy minuty gnębiąc rywala – tj. kontrolując go i obijając ciosami oraz kolanami na korpus.
Runda druga wyglądała nieco podobnie. Wells rozpuszczał sierpy, gdy tylko Orolbai się zbliżał, ale Kirgiz w ciągu znalazł sposób na przewrócenie rywala. W parterze był o krok przed nim, kontrolując go przez kilka minut. Wells dobrze jednak zneutralizował ofensywę parterową – a w zasadzie jej próby – Orolbaia, w samej końcówce odwracając na moment pozycję. Kirgiz szybko jednak zerwał się na nogi.
W trzeciej odsłonie Wells nadal polował na nokaut. W wymianie trafił nawet srogim prawym, w odpowiedzi na co Orolbai szybko zanurkował do jego nogi. Jednak Amerykanin zapiął piekielnie ciasne duszenie ninja. Kirgiz próbował się wydostać, ale nie był w stanie – padł nieprzytomny!
QUÉ LOCURAAAA‼️ Vean esto 👀
De no creerse, de ir perdiendo, sacó una victoria impresionante 🔥#UFC330 | En vivo por @pplusdeportes pic.twitter.com/l1dfYesvMX
— UFC Español (@UFCEspanol) August 15, 2026
Vean esto 👀 Estos son las MMA ‼️
Jeremiah Wells venía pediendo y sacó una sumisión impresionante en el ultimo round 😱#UFC330 | En vivo por @pplusdeportes pic.twitter.com/9aQ7V7VKfD
— UFC Español (@UFCEspanol) August 15, 2026
Tym samym gremialnie skreślany, 39-letni Wells – największy underdog gali – odniósł najcenniejsze zwycięstwo w karierze.
Seria trzech wiktorii Myktybeka Orolbaia dobiegła końca.
Wyniki UFC 330: Makhachev vs. Garry
Walka wieczoru
170 lb: Islam Makhachev (29-1) pok. Iana Machado Garry’ego (17-2) jednogłośną decyzją (2 x 49-46, 48-47)
Co-main event
115 lb: Mackenzie Dern (17-5) pok. Gillian Robertson (17-9) jednogłośną decyzją (2 x 49-46, 48-47)
Karta główna
155 lb: Jalin Turner (16-9) pok. Kaue Fernandesa (11-3) przez TKO (ciosy), R1, 0:39
185 lb: Dustin Stoltzfus (17-8) pok. Mansura Abdula-Malika (9-2-1) przez poddanie (RNC), R2, 4:25
155 lb: Esteban Ribovics (16-3) pok. Edsona Barbozę (24-15) przez TKO (ciosy), R2, 1:32
Karta wstępna
170 lb: Chidi Njokuani (26-12) pok. Joela Alvareza (23-5) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
125 lb: Charles Johnson (20-9) pok. Eduardo Chapolina (15-3) przez poddanie (szkocki twister), R3, 1:36
185 lb: Donte Johnson (9-0) pok. Erica McConico (11-5-1) przez KO (lewy kros), R1, 1:38
185 lb: Tresean Gore (7-4) pok. Vicente Luque (24-13-1) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
Karta UFC Fight Pass
205 lb: Lucas Fernando (14-3) pok. Rafaela Tobiasa (14-3) przez KO (kolano na korpus), R3, 1:10
170 lb: Neil Magny (32-14) pok. Ramiza Brahimaja (13-7) przez TKO (uderzenia), R2, 3:20
170 lb: Jeremiah Wells (14-4-1) pok. Myktybeka Orolbaia (16-3-1) przez poddanie techniczne (duszenie ninja), R3, 1:24
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.









Póki co to jest bardzo dobra gala … piszę to po przedostatniej walce karty wstępnej… Na papierze było słabo a jest fajnie 😉
Wystarczyło, że napisałem to co powyżej i natychmiast pojawiła się najgorsza walka wieczoru póki co 🤣