Typowanie UFC FN: Hermansson vs. Vettori

Analiza najciekawszych walk gali UFC FN: Hermansson vs. Vettori oraz typowanie całej rozpiski.

Gala rozpocznie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 01:00 czasu polskiego w aplikacji UFC Fight Pass. Transmisja z karty głównej od 4:00 na Polsat Sport.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

145 lbs: Movsar Evloev (13-0) vs. Nate Landwehr (14-3)

Bartłomiej Stachura: Movsar Evloev jest tutaj gigantycznym faworytem – największym w całej rozpisce gali – i szczerze mówiąc, trudno się temu dziwić. Trzema dotychczasowymi występami pod sztandarem UFC udowodnił, że niebawem włączy się do gry o najwyższe cele w wadze piórkowej.

Zapasy to najmocniejsza strona Ingusza. W kotłach i kulankach parterowych jest prawdziwym gigantem – jednym z najlepszych w UFC bez podziału na kategorie wagowe. Z każdą walkę coraz lepiej prezentuje się też w aspektach stójkowych, szczególnie bokserskich. Nie tylko składa ładne kombinacje w ofensywie, ale potrafi też błysnąć ślicznymi kontrami.

Wszystko to uzupełnia świetną kondycją, która pozwala mu utrzymywać wysokie tempo walki przez pełne piętnaście minut.

Innymi słowy, nie daję tutaj Nate’owi Landwehrowi większych – by nie rzec: żadnych – szans. Owszem, Amerykanin to charakterny, twardy bitnik, ale pod kątem technicznym ustępuje Evloelowi w każdym elemencie – od stójki przez zapasy po parter. Ponadto jego obrona na nogach jest dziurawa jak szwajcarski ser.

Gdyby to jeszcze była kategoria półciężka czy ciężka, to, wiadomo, jeden celny cios mógłby wszystko zmienić. Natomiast w 145 funtach znaczenie tego rodzaju czynnika spada. Nawet jeśli Rosjanin zainkasuje jakąś bombę, przetrwa i wróci do gry.

Innymi słowy, mieszając wszystkie płaszczyzny, Movsar Evloev zdominuje Nate’a Landwehra na pełnym dystansie.

Zwycięzca: Movsar Evloev przez decyzję

205 lbs: Roman Dolidze (7-0) vs. John Allan (13-5)

Bartłomiej Stachura: Nie jest to łatwy do wytypowania pojedynek. Nie będę ukrywał, że John Allan zrobił na mnie dobre wrażenie w swoim debiucie w UFC w lipcu ubiegłego roku – pokazał nie lada odporność, charakter i agresję, rozbijając na pełnym dystansie Mike’a Rodrigueza. Typ in your face mothermother.

Rzecz jednak w tym, że wpadł potem na dopingu…




Roman Dolidze ubił natomiast w debiucie Khadisa Ibragimova, również prezentując się bardzo dobrze. Regularnie mieszał ustawienie, był bardzo mobilny, szybki. Pokazał srogie lowkingi na wysokości łydki, którymi wykluczył przednią nogę Ibragimova. Parter Gruzina również stoi na bardzo wysokim poziomie.

Sporo znaków zapytania wiąże się z powrotem Brazylijczyka po prawie półtorarocznej przerwie. Ma dopiero 27 lat, więc być może mocno poprawił swoje umiejętności. Na pewno natomiast jego tempo walki może stanowić problem dla Romana Dolidze. Nie mam zaufania do kondycji Gruzina. W trzeciej rundzie walki z Michałem Pasternakiem wyglądał dobrze, ale tamten pojedynek toczył się w wolnym tempie. John Allan wywiera natomiast sporą presję.

Brazylijczyk wydaje się też wszechstronniejszy w stójce. Gruzin przede wszystkim kopie, podczas gdy Allan chętnie odwołuje się też do ciosów, potrafi złożyć krótkie kombinacje, łącząc je z próbami zapaśniczymi.

Dolidze ma w sobie gen szaleńca, ale Allan udowodnił, że ma w sobie gen wojownika. Narzucając morderczą presję, od drugiej rundy Brazylijczyk zacznie przejmować stery walki w swoje ręce. Niezachwycająca defensywa zapaśnicza Gruzina – czy może raczej jego gotowość do walki z pleców – okażą się gwoździem do jego trumny, bo Allan nie da się poddać, będąc z góry – choć, owszem, Brazylijczyk będzie musiał bardzo uważać, bo w swojej karierze klepał już nie raz, nie dwa… Tym niemniej…

Zwycięzca: John Allan przez decyzję

205 lbs: Ovince St. Preux (25-14) vs. Jamahal Hill (7-0)

Bartłomiej Stachura: Nie będę ukrywał, że mam spore oczekiwania związana z karierą Jamahala Hilla w kategorii półciężkiej UFC. To dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi, walczący z odwrotnego ustawienia uderzacz. Świetnie korzysta z szybkich i precyzyjnych prostych, ma smykałkę do kontr. Potrafi doskonale maskować okrężne i frontalne kopnięcia. Dobrze kontroluje dystans, nie jest łatwy do zamknięcia na siatce. Nie brakuje mu też charakteru i twardej szczęki, a do tego dysponuje naprawdę solidną kondycją.

Rzecz jednak w tym, że lubi zadzierać szczękę przy atakach, co kiedyś może się dla niego fatalnie skończyć. Już Darko Stosić był w stanie kilka razy grzmotnąć go potężnymi sierpami, ale Amerykanin ustał. Natomiast jakaś kontra lewym sierpem OSP może zakończyć się dla 29-latka znacznie gorzej.



Po drugie natomiast – wyliczając słabsze strony Hilla – nie jest on tytanem defensywy zapaśniczej. Owszem, utrzymanie go na dole nie jest łatwe, ale silny jak tur St. Preux może zanotować pewne sukcesy przy obaleniach – a z góry będzie niezwykle niebezpieczny.

Haitańczyk będzie też miał po swojej stronie gigantyczną przewagę doświadczenia. Rywalizował już z elitą wagi półciężkiej, podczas gdy dla Hilla starcie to stanowi największe sportowe wyzwanie – przynajmniej na papierze.

Uważam jednak, że przewagi szybkościowa i kondycyjna Hilla okażą się decydujące. Aktywność Jamahala również stanowić będzie problem dla niesłynącego z żelaznej kondycji weterana. Wreszcie, co być może najważniejsze, Hill będzie w stanie utrzymywać OSP na końcach swoich pięści i kopnięć, tym samym kastrując rywala z możliwości zapaśniczych. Obaj zawodnicy mają niemal taki sam zasięg ramion, ale jak wspominałem, Hill jest szybszy, aktywniejszy i lepszy kondycyjnie. Rozbije nieszczególnie zmotywowanego OSP – vide przestrzelona waga – na pełnym dystansie.

Zwycięzca: Jamahal Hill przez decyzję

185 lbs: Jack Hermansson (21-5) vs. Marvin Vettori (15-3-1)

Bartłomiej Stachura: Do analizy i typu na walkę zapraszam tutaj.

Zwycięzca: Marvin Vettori przez (T)KO




PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Hermansson - Vettori
2.10 - 1.71

Vettori
Hill - OSP
1.51 - 2.45

Hill
Rosa - Santos
2.85 - 1.39

Santos
Allan - Dolidze
2.70 - 1.42

Allan
Evloev - Landwehr
1.13 - 5.25

Evloev
Collier - Villante
2.55 - 1.47

Villante
Wiman - Leavitt
4.20 - 1.19

Leavitt
Durden - Flick
2.30 - 1.57

Flick
Jackson - Topuria
3.05 - 1.33

Topuria
Benitez - Jaynes
1.42 - 2.70

Benitez
Quinonez - Smolka
2.15 - 1.66

Smolka
Ostatnia gala4-6
Łącznie1950-1081
Poprawne64,33 %

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply