
„Starego psa nie nauczysz nowych sztuczek” – Navajo Stirling wziął pod lupę styl walki Jana Błachowicza przed UFC Belgrad
Navajo Stirling uważa, że w starciu z Janem Błachowiczem na UFC Belgrad będzie „tym złym”, ale nie ma z tym żadnego problemu.
Przyznał Navajo Stirling, że gdy pojawiła się szansa na wejście na zastępstwo do walki z Janem Błachowiczem, znajdował się w trybie relaksacyjnym, swoje ważąc. Długo się jednak nie zastanawiał, świadom, że grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji.
– Oczywiście, że tego chciałem – powiedział w najnowszym wywiadzie dla Southern Cross Combat. – Mogę wygrać tę walkę. To dla mnie dobre zestawienie. Widziałem jego ostatni pojedynek. To była oczywiście wyrównana walka, ale gdybym to wtedy był ja naprzeciwko niego, wiem, że mógłbym go pokonać.
Nowozelandczyk nawiązał oczywiście do zeszłorocznej, zakończonej remisem potyczki Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem, którego – przesuniętego do walki wieczoru sobotniej gali UFC w Abu Zabi z Magomedem Ankalaevem – zastąpił.
Stirling nie ma wątpliwości, że serbski teren – zmierzy się z Polakiem 1 sierpnia w Belgradzie – służył będzie Cieszyńskiemu Księciu, przynajmniej pod kątem sympatii fanów.
– To porządny koleś – powiedział o Janie. – Zawsze, gdy wchodzi do oktagonu, ludzie mu kibicują. Ja sam zawsze mu kibicowałem, bo to po prostu starszy gość, który walczy od dawna.
– Wiem, że będę tutaj drugoplanową postacią dla szerszej publiki. Oczywiście poza naszymi ludźmi. Jestem pogodzony z tym, że w tej walce będę tym złym. Dość powiedzieć, że gość debiutował, gdy ja jeszcze byłem w szkole średniej i nie miałem nigdy rękawic na rękach.
– Mocno rozwinął swoją grę. Walczył z Israelem i Carlosem. Israel wykonywał wtedy dobrą robotę w dystansie, ale być może przegrał dwie ostatnie rundy w tamtej walce. Dobrze ją pamiętam.
– Stoczył też wyrównaną walkę z Carlosem. To więc trochę takie przekazanie pałeczki. Czuję, że to mój czas, aby zamknąć jego rozdział. Nadal gość rywalizuje na najwyższym poziomie. Dopiero co stoczył wyrównaną walkę z Bogdanem Guskovem, Alexem Pereirą, Carlosem.
– Jeśli więc tam wyjdę i sprzątnę kolesia, to pokażę swój poziom. Traktuję tę walkę jako wielką szansę, aby mocno się wybić i ugruntować swoją pozycję w Top 5 wagi półciężkiej.
Niepokonany w zawodowej karierze i legitymujący się w UFC bilansem 5-0 Nowozelandczyk jest młodszy od 43-letniego Polaka o 15 aż wiosen. Jego zdaniem pomimo zaawansowanego wieku Cieszyński Książę nadal wojuje przede wszystkim z miłości do sportu.
– Nie można go jednak lekceważyć, uznając, że to już stary koleś – zastrzegł. – Tak, może i jest stary, ale potrafi przyłożyć. Te wszystkie ostatnie walki, jakie stoczył, były na żyletki. (…)
– Nie patrzę w ogóle na jego wiek. Patrzę na jego umiejętności. Tak postrzegam to starciu. Muszę zachować skupienie.
Zapytany, czy jego zdaniem Jan Błachowicz zmienił styl walki od czasu pojedynku z Carlosem Ulbergiem, Navajo Stirling postawił sprawę jasno.
– Nie sądzę – ocenił. – Walczy podobnie. Po prostu starego psa nie nauczysz nowych sztuczek. Czuję, że walczy tak samo. Troszeczkę dostosował swoją grę pod kątem wydajności. Nie przesadza z ruchliwością. Nie ma tam zbędnych ruchów w jego poczynaniach. Jest bardzo efektywny w tym, co robi. Zna siebie, zna swoje mocne strony, wie, w czym jest dobry.
– Moim celem będzie więc wniesienie tam młodości. Szybkość, atletyzm. Te aspekty pomogą mi w tej walce.
Poniżej analiza walki Damiana Rzepeckiego z Magomedem Zaynukovem na UFC Abu Zabi.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






