
Sebastian Przybysz wypunktował Edgarsa Skriversa na KSW 120
Były mistrz wagi koguciej Sebastian Przybysz pewnie wypunktował po stójkowym boju Edgarsa Skriversa na KSW 120.
Sebastian Przybysz (15-5-1) po stójkowym boju pokonał na pełnym dystansie Edgarsa Skriversa (17-6) podczas gali KSW 120 w Gdyni.
Elektrycznie od początku walki. Obaj zawodnicy stosowali dużo kiwek, zmyłek i przyruchów. Skrivers wywierał delikatną presję, ale Przybysz dobrze hasał do boków. Lowkingi polskiego zawodnika, wewnętrzne i zewnętrzne. Ładnym prawym sierpem w kontrze popisał się walczący z mańkuta Łotysz. Z czasem Sebastian odpowiedział, potem dokładając kilka szybkich kopnięć na nogi i doły.
Polak był nieco aktywniejszy, podczas gdy Skrivers czaił się głównie na kontry. Dobre ciosy Łotysza na głowę polskiego zawodnika. Trafił lewym zamachowym Łotysz. Przybysz nadal rozbijał wykroczną nogę przeciwnika, sprawiając mu lowkingami coraz więcej problemów. Kros Przybysza, ale kros Skriversa w odpowiedzi. Dobre ciosy Łotysza, który polował też na doły reprezentanta WCA, z sukcesami. W końcówce rundy pierwszej Sebastian trafił na korpus i na nogi, podczas gdy Edgars zaatakował latającym kopnięciem na głowę, ale nie trafił czysto.
Z animuszem wszedł w drugą odsłonę Skrivers, ale skarcił go Przybysz kilkoma lowkingami. Nie ustawała jednak presja ze strony Łotysza. Polak nieźle opędzał się jednak od rywala lowkingami i ciosami. Mocny prawy sierp na koniec akcji autorstwa Przybysza doszedł celu. Z czasem odpowiedział ładnie prawym Skrivers. Zapolował na głowę Łotysza kopnięciem Polak, ale nie trafił czysto. Soczysty kros Sebastiana na głowę debiutanta. Minęły dwie minuty rundy drugiej.
PEŁNE WYNIKI KSW 120: HARATYK VS. LEŚKO 2 – TUTAJ
Na twarzy Skriversa pojawiła się krew. Ładny prosty Łotysza. Z czasem poprawił kolejnym. Nadal starał się osaczać Polaka, wywierając presję. Dobry lewy Skriversa, ale odczuł Łotysz srogi lowking Przybysza. Po kolejnym skontrował jednak lewym sierpem Skrivers. Dobry kros Łotysza. Spróbował pierwszego obalenia Przybysz, ale dobrze wybronił się Skrivers.
W wymianach obaj trafili, Polak jakby mocniej. Nasz zawodnik podkręcił nieco aktywność. Poszukał obrotówki na korpus, kopnięcia hakowego. Runda druga dobiegła końca.
Swoim zwyczajem Skrivers wywarł presję od początku trzeciej odsłony. Trafił ładnym krosem na głowę. Ruchliwy Przybysz kąsał rywala kopnięciami, dokładając też ciosy, także w krótkich kombinacjach. Polował na kopnięcia na głowę. Swoje momenty miał też jednak Łotysz, szczególnie pod kątem prostych. Obaj zawodnicy czaili się na kontry w drugie nierzadko tempo. Sebastian ciągle atakował lowkingami. Minęła połowa rundy trzeciej.
Próba łokcia w wykonaniu Skriversa, było blisko. Łotysz wybronił próbą obalenia Przybysza. Ładny lewy sierp Sebicia doszedł głowy Skriversa. Łotysz nigdzie się jednak nie wybierał – nadal nacierał, szukając swoich szans. Przybysz był jednak aktywniejszy, ruchliwością i różnorodnym arsenałem studząc ofensywę Łotysza.
Polak spróbował obalenia, ale Skrivers był nie do przewrócenia. Ładny prawy z dołu w wykonaniu polskiego zawodnika. Obrotówka na korpus autorstwa Skriversa. Dobry lewy sierp Skriversa, ale Przybysz odpowiedział ciosami. Latające kopnięcia z obu stron na koniec walki, nikt nie trafił.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Sebastiana Przybysza w stosunku 3 x 30-27.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






